Zamach stanu?
Wężyki generalskie jako element oprawy plastycznej hołdowniczego wiecu przed Pałacem Namiestnikowskim niektórzy odebrali jako komunikat wysłany przez Nawrockiego i jego twardogłowe zaplecze do sił zbrojnych: jakby co, to czy jako wasz zwierzchnik mogę liczyć na wasze wsparcie w walce z obecnym obozem rządzącym? Pokusa prawicowego zamachu stanu w kręgach skrajnej prawicy nie jest wyssana z palca.
W tych kręgach, wśród działaczy politycznych i elektoratu, a także w ich „fabrykach idei”, przemoc jako metoda rozwiązywania konfliktów politycznych jest mile widziana. Zachwyty nad „teologią polityczną” Schmitta i hasłem „pokoju przez siłę” Trumpa sygnalizują gotowość do poparcia rozwiązań siłowych, w tym zamachu stanu. Takim sygnałem jest zapowiedź wystawiania wojskowych na listach wyborczych braunistów (zobacz „GW” z 11 sierpnia).
Nie wiem, czy i na jakie poparcie w siłach zbrojnych mógłby liczyć Nawrocki w swojej walce z Tuskiem. Może i oby na żadne. Jednak nie można wykluczyć, że zakulisowe działania są w toku. Nawrocki już próbował spotykać się z dowódcami z pominięciem rządu. Ma narzędzie nacisku: nominacje oficerskie i generalskie. Właśnie szykuje się do parady wojskowej z okazji Dnia Wojska Polskiego, którą będzie odbierał w stolicy. Polacy kochają mundur i mają do wojska znacznie większe zaufanie niż do Sejmu – symbolicznej reprezentacji narodu – rządu i Kościoła. Pokusa, by wciągnąć wojsko do gry politycznej o władzę, ma więc pewne oparcie w sympatiach społeczeństwa. Dlatego jest tak niebezpieczna.
Ulegli jej Piłsudski (zamach majowy), Jaruzelski (stan wojenny), a nawet Wałęsa („obiad drawski”). Macierewicz usiłował z pomocą wojska zablokować odwołanie rządu Olszewskiego. Teraz flirtuje z nią Nawrocki. Dlaczego jest niebezpieczna? Bo rujnuje zaufanie do państwa i armii, drastycznie dzieli społeczeństwo, co wykorzystują wrogowie wewnętrzni i zewnętrzni. Siły zbrojne mają być apolityczne. Tak stanowi konstytucja i nakazuje zdrowy rozsądek obywatelski. Mam nadzieję, że Nawrocki dostanie od wojska kosza.
Jest głębsze dno w tym oswajaniu przez prawicę opcji siłowej w polskiej polityce. To teoria o spisku elity PZPR z częścią elity opozycyjnej i solidarnościowej przy Okrągłym Stole. Jej wyznawcy do dziś skandują „precz z komuną”, tak jakby po ponad 30 latach od transformacji ustrojowej Polskę wciąż kontrolowali komuniści. Wyznawcy tej teorii uważają, że w 1989 r. należało sprowokować powstanie ludowe, a nie szukać kompromisu. Należało obalić siłą reżim, surowo rozliczyć jego przywódców i kolaborantów. Ówczesna rzeczywistość – układ sił, policja i wojsko pod kontrolą komunistów – nie jest dla nich kontrargumentem.
Jak liderzy naszych przegranych powstań koryfeusze takich scenariuszy święcie wierzą, że „wieszanie” (J.M. Rymkiewicz) jest lepsze dla narodu, a krew jest smarem historii. Dlatego podziw w tych kręgach budzi polski emigrant w Afryce Południowej, który zamordował czarnoskórego opozycjonistę Haniego, bo był komunistą, czy NSZ, które sprzymierzyły się z Niemcami pod koniec wojny.
Na teoriach się nie kończy: formują się i działają bojówki o skrajnie nacjonalistycznych zapędach. W zamachu stanu mogą być przydatne. Nie dojdzie do niego, jeśli za rok do władzy dojdą nacjonaliści, ale gdyby nie doszli, są do dyspozycji piewców siły i przemocy.
Komentarze
Gdy patrzyłem (bardzo krótko, muszę dbać o zdrowie) na migawki z jubileuszowych igrzysk, podczas których uzurpator skierował kciuk w dół w stronę demokracji, przypomniało mi się, nie wiedzieć dlaczego, stare powiedzenie, popularne niegdyś w środowiskach naukowych:
” Nothing is as terrifying as ignorance in action”
Absolutnie pomijany w tutejszych forumowyvh „wymianach racji” na temat słabych wyników obozu jeszcze rządzacegoo i wygrywaniu kibolstwa a ogólniej „trepizmu” w Polsce jest makabryczne ogłupienie „masy narodowej” z trendem do dalszego wzrostu.
Dowodzą tego wyniki kolejnego raportu OECD.
Polska
Umiejętności osób dorosłych
(Badanie umiejętności osób dorosłych, PIAAC, 2023)
W Polsce dorośli w wieku 16–65 latuzyskali średnio 236 punktów w zakresie umiejętności czytania i pisania(poniżej średniej OECD), 239 punktów w zakresie umiejętności matematycznych (poniżej średniej OECD) i 226 punktów w zakresie adaptacyjnego rozwiązywania problemów(poniżej średniej OECD).
W zakresie umiejętności czytania i pisania 39% dorosłych (średnia OECD: 26%) uzyskało wynik na poziomie 1 lub niższym , co oznacza, że mają niski poziom umiejętności czytania i pisania.
Na poziomie 1 potrafią zrozumieć krótkie teksty i uporządkowane listy, gdy informacje są wyraźnie wskazane, znajdują konkretne informacje i identyfikują istotne powiązania.
Osoby poniżej poziomu 1 rozumieją co najwyżej krótkie, proste zdania.
Na drugim końcu spektrum tylko 3% dorosłych(średnia OECD: 12%) uzyskało wynik na poziomie 4 lub 5 w zakresie umiejętności czytania i pisania i są osobami o wysokich osiągnięciach . Ci dorośli potrafią zrozumieć i ocenić długie, gęste teksty na kilku stronach, uchwycić złożone lub ukryte znaczenia oraz wykorzystać wcześniejszą wiedzę do zrozumienia tekstów i wykonania zadań.
W zakresie umiejętności matematycznych 38% dorosłych (średnia OECD: 25%) uzyskało wynik na poziomie 1 lub niższym. Na poziomie 1 potrafią wykonywać podstawowe obliczenia matematyczne na liczbach całkowitych lub pieniądzach, rozumieją ułamki dziesiętne i znajdują pojedyncze informacje w tabelach lub wykresach, ale mogą mieć trudności z zadaniami wymagającymi wielu kroków(np. rozwiązywanie proporcji). Osoby poniżej poziomu 1 potrafią dodawać i odejmować małe liczby.
Dorośli na poziomie 4 lub 5 osiągają najlepsze wyniki (4% w Polsce, 14% średnio w krajach i gospodarkach OECD). Potrafią obliczać i rozumieć stawki i proporcje, interpretować złożone wykresy i krytycznie oceniać twierdzenia statystyczne.
W adaptacyjnym rozwiązywaniu problemów 48% dorosłych(średnia OECD: 29%) uzyskało wynik na poziomie 1 lub niższym. Dorośli na poziomie 1 potrafią rozwiązywać proste problemy z niewielką liczbą zmiennych i niewielką ilością nieistotnych informacji, które nie zmieniają się w miarę postępów w rozwiązywaniu. Mają trudności z problemami wieloetapowymi lub takimi, które wymagają monitorowania wielu zmiennych. Dorośli poniżej poziomu 1 rozumieją co najwyżej bardzo proste problemy, zazwyczaj rozwiązywane w jednym kroku. Około 1% dorosłych(średnia OECD: 5%) uzyskało wynik na poziomie 4. Mają głębsze zrozumienie problemów i potrafią adaptować się do nieoczekiwanych zmian, nawet jeśli wymagają one gruntownej ponownej oceny problemu.
Biorąc pod uwagę wszystkie trzy obszary łącznie, 27% dorosłych w Polsce(średnia OECD: 18%)uzyskało wyniki na dwóch najniższych poziomach tych skal kompetencji.
Podsumowanie:
W badaniu kompetencji dorosłych PIAAC 2023 koordynowanym przez OECD, Polska odnotowała dramatyczny regres i uplasowała się na szarym końcu zestawienia, wyprzedzając w zakresie rozumienia tekstu jedynie Portugalię i Chile.
Wyniki te, opublikowane przez raport Instytutu Badań Edukacyjnych, wskazują na ogromny wzrost odsetkatzw. analfabetów funkcjonalnych.
Pozycja Polski w badaniu PIAAC 2023 Polska była jednym z krajów o najsilniejszym spadku umiejętności w porównaniu do poprzedniej edycji badania (2011–2012).
Rozumienie tekstu: Spadek aż o 31 punktów; średni wynik wyniósł 236 punktów.
Rozumowanie matematyczne: Spadek o 21 punktów (średni wynik: 239 punktów).
Analfabetyzm funkcjonalny: Aż 39% Polaków wykazuje poważne trudności z rozumieniem codziennych tekstów.
Deficyty matematyczne: 38% badanych nie radzi sobie z podstawowymi operacjami matematycznymi.
Rozwiązywanie problemów: Ponad 48% respondentów osiągnęło najniższe wyniki.
Wiek a kompetencje: Najsłabiej radzi sobie grupa 55–65 lat – ponad 50% z nich wykazuje rażące braki.
Wąska elita: Zaledwie 2,8% Polaków osiągnęło najwyższe poziomy (4 lub 5) w czytaniu.
Wnioski dla życia politycznego w Polsce
Niskie kompetencje poznawcze społeczeństwa bezpośrednio przekładają się na jakość procesów demokratycznych, debaty publicznej i stabilność instytucjonalną państwa. Analiza wyników pozwala sformułować kluczowe wnioski:
1. Podatność na populizm i proste obietnice
Skoro blisko 40% dorosłych ma problem z wyciąganiem wniosków z tekstów i operowaniem na liczbach, partie polityczne dostosowują przekaz do tego poziomu. Zamiast debaty o programach i długofalowych strategiach gospodarczych (np. deficyt budżetowy, inflacja), kampanie opierają się na prostych hasłach, transferach socjalnych i rozbudzaniu emocji.
2. Bezbronność wobec dezinformacji i propagandy
Niski poziom czytania ze zrozumieniem utrudnia Polakom weryfikację faktów. Społeczeństwo ma ogromną trudność z odróżnieniem fake newsów od rzetelnych informacji prasowych. Ułatwia to prowadzenie agresywnej propagandy politycznej oraz manipulowanie nastrojami społecznymi przez media.
3. Polaryzacja i brak debaty merytorycznej
Ograniczone zdolności w obszarze „rozwiązywania problemów” skutkują czarno-białym postrzeganiem rzeczywistości politycznej.
Ludzie częściej ulegają plemiennym tożsamościom politycznym, co pogłębia radykalizację i polaryzację. Debata publiczna zamienia się w festiwal erystyki, a nie próbę wypracowania konsensusu.
4. Pogłębianie się nierówności wyborczych (wiek vs. młodość)
Ponad połowa seniorów posiada kompetencje na poziomie krytycznie niskim. Jednocześnie ze względu na demografię stanowią oni kluczowy elektorat. Może to prowadzić do konfliktu pokoleniowego, w którym politycy faworyzują krótkowzroczne potrzeby najstarszych wyborców, ignorując inwestycje w przyszłość kraju (technologie, edukację, transformację energetyczną).
5. Kryzys zaufania do instytucji i nauki
Osoby słabiej radzące sobie z analizą skomplikowanych danych łatwiej odrzucają oficjalne komunikaty naukowe, eksperckie czy państwowe na rzecz teorii spiskowych. Utrudnia to państwu zarządzanie kryzysowe (np. w kwestiach zdrowia publicznego czy obronności).
Czy wobec takiej potęgi umysłowej Polaków nie należy spokojniej spojrzeć na metody rządzenia w Polsce i nie oczekiwać zbyt wiele od wyborców i rządzących – a już najmniej adekwatnej oceny zagrożeń rozwoju Polski, dalekowzrocznej oceny skutków dzisiejszej i wczorajszej głupoty rządzących i korekty swoich decyzji wyborczych w czasie ku temu odpowiednim.
Trwanie w poczuciu fałszywych nadziei wielu z dyskutantów co do dobrego obrotu spraw w sferze politycznej – pozostawionej lobby kiboli i cwanym trepom żerującym na publicznej kasienie ma uzasadnienia w świetle podanych wyników badań naukowych.
@ metaxa
Twoj wpis jest ciekawy ale i przrazajacy jaka jest intelektualna kondycja spoleczenstwa.Patrzac na podane dane statystyczne to nie przypadek ze Batyr zostal nominowany (przez Holownie) Prezydentem RP.Nie dziwi poparcie dla faszyzujacego Brauna czy nacjonalistycznych Boska czy Mentzena.Przy tak niskim IQ spoleczenstwa prawicowy populizm mz sie swietnie,podobnie jak i u „najwazniejszego sojusznika”.
Teza J,M, Rymkiewicza iż królobójstwo mogło stanowić zaczyn dla nowoczesnej rewolucji narodowej – znając poglądy autora bynajmniej nie w stylu francuskim – jest zabiegiem narracyjnym. Wieszanie zdrajców jakoś dziwnie przemilczane w naszej zakłamanej historii niczego nie zmieniło, bo zmienić nie mogło – karty rozdano i upadek Rzeczypospolitej był przesądzony. W jaki sposób i w jakich warunkach miałoby kształtować się owo nowoczesne społeczeństwo trudno sobie wyobrazić.
Znamiona zamachu stanu miała egzekucja dwóch biskupów Kossakowskiego i Massalskiego, o ile pierwszego skazał legalny sąd, drugiego stracono w wyniku samosądu,
Targowiczan wieszano in effigie, portrety zdrajców z obrazu Norblina dają do myślenia, łatwo się wybacza winy w naszym państwie , nawet tak wielkie jak zdrada stanu.
@seleukos
Proszę na temat albo wcale. Toleruję dygresje i rzeczowe polemiki niezwiązane z tematem mego tekstu, ale w granicach przyzwoitości.
@ metaxa, @116av,
krótko po transformacji ustrojowej przeprowadzono międzynarodowe badania odbioru przekazu telewizyjnego.
Badaczy wprawił w osłupienie brak umiejętności odróżniania fikcji od rzeczywistości wśród badanych z Polski.
Było to mocno dyskutowane wśród specjalistów. Niestety nie pamiętam materiałów źródłowych, które mogłabym przytoczyć.
Takim ludziom można wszystko wmówić.
Metaxa Cos w tym jest! Proces edukacyjny chybił mocno. natarczywa reklama w kazdym polu odzwyczaja nie tylko od myślenia. oducza analizy. Podsuwa pod nos i oczy gotowego burgera i coca colę. W dawnym minionym komunistycznym realu ,miałem szefa,który czytając jakieś orzeczenie czy rozporzadzenie w krótkim czasie dawał objawy cymbała nie pojmujacego NIC. n igdy nie potrafił doczekać do końca tekstu. Był jednak niepospolitym spekulantem. Podstępnym manipulantem, bezwzglednym drapieżcą. Eleganckim z zewnątrz..owszem dyplomowanym…kretynem.
W procesie poznawczym obecnie wybitnie ogłupiającym człowieka są MEDIA. KOMUNA MIAŁA PROPAGANDĘ I CENZURĘ.. kto dorósł umiał szybko odróżnić plewy od ziarna. Reklama jako dźwignia handlu i maszynka dochodu wylansowała Człowieka z Amazonu, Człowieka z Sieci.. Człowieka z Allegro.. oraz Człowieka z Wall Street.. Druga dalsza kategoria to Człowiek z Piłki Nożnej…Stadionu Oktagonu.. no iii zzz Kościółka..
To tak w dużym uproszczeni ze znacznym wypłaszczeniem.
Po katopislamie i konfederastii spodziewać się można wszystkiego najgorszego.
Na brunatnej górze (kiedyś Jasnej) Rydzyk koronuje Batyra na cysorza a Jędraszewski zostanie inkwizytorem.
Chyba, że demokraci, nie tylko politycy, obudzą się i zaczną działać.
Patrząc na te generalskie wężyki, pomyślałam sobie, że główny lokator pałacu , sam niedługo przywdzieje mundur generalski. Jak mu fantazja dopisze, to sam siebie mianuje marszałkiem albo i generalissimusem. No, bo kto mu zabroni? Wybujałe ego tego człowieka, połączonego z bezwzględnym dążeniem do poszerzenia swej władzy źle wróża. Jest czego się obawiać.
Poziom intelektualny polskiego społeczeństwa jest dla mnie oczywisty i bez znajomości wyników badań przytoczonych przez @metaxę. Pytanie, czy w związku z tym należy tę mierzwę traktować poważnie i stosować do niej rygorystycznie reguły demokratyczne? Osobiście podzielam zdanie Jacka Kurskiego, że „Ciemny Lud wszystko kupi”, a więc od czasu do czasu można mu wcisnąć ciemnotę. To w ramach technik przedwyborczych…
red. Adam Szostkiewicz, 12 sierpnia 2026, 8:01,
przestroga przed puczem umundurowanych, jak najbardziej wskazana jest. A moj wpis (nieopublikowany), moze najbardziej zgodny z tematem byl.
W roku 1668, niejaki Mikolaj Prazmowski, czlowiek niewatpliwie umundurowany efektownie, pucz wystartowal i malkontentow partie zalozyl, przeciw legalnej wladzy. Korybut moze nie byl intelektualista, ale legalnie wybrany. Choc pozniej onego Mikolaja nie docenili ci sami malkontenci i skazali (ale nie zdolali wyegzekwowac wyroku) na potepienie. Bo on zaczal brac od carewicza Fiodora, ten Mikolaj umundurowany. Przedtem od Francuza bral. ”Lubial brac” 😀 Partia malkontentow jednakoz, pozostala w polityce polskiej przydatna uznali malkontenci i za pkt glowny ma, utracac wszelkie przejawy demokracji u legalnej wladzy. To dzisiejsze. ”Brac” od Prazmowskiego maja i zawsze mundurowi na czele ”brania”. Bez wyjatku. Dysponuja sila ~30tys umundurowanych w sukienki, plci obojga, dzisiaj. A celem, jest utrzymac funkcjonalny analfabetyzm, co wspomnial Metaxa (a ja zalinkowalem). Jako braudelian amator, moge to nazwac prawdziwie ”dlugim trwaniem” (longue durée) 😎 puczystow.
Pucz umundurowanych malkontentow, ma ponad 350lat historie ciagla. Malo to? Co moze nowy pucz dolozyc? Ladniejsze mundury, wezyki dluzsze, czapki lepsze? Wiecej funkcjonalnego analfabetyzmu? Gdzie tu brak meritum?
Pzdr Seleukos
Zawłaszczanie nominalnie niezależnych instytucji państwowych przez partię u władzy celem ich podporządkowania jest formą pełzającego, dyskretnego zamachu stanu. Chyba nie na takiej partii w Polsce, która, będąc u władzy, nie próbowała swych sił w owym zawłaszczaniu, choć mistrza w tym sporcie narodowym nie trzeba wymieniać z nazwy. Zawłaszczanie – odbijanie – zawłaszczanie … itd.
Świadczy to o słabości instytucji, ich wadliwej konstytucji prawnej, a przede wszystkim o braku tej formy kultury politycznej, w ktorej obiektywny interes państwa jest wartością nadrzędną. Postrzeganie sprawowania władzy z tego punktu odniesienia (racja stanu) jako my way or no way to wyraz niedojrzałości politycznej.
Swoją drogą, skoro Nawrocki ma takie silne parcie na wężyki generalskie, skoro już z mocy konstytucji, jako prezydent, jest Nawrocki zwierzchnikiem sił zbrojnych, to czemu w takich przypadkach, jak ten z ruską rakietą, odpowiedzialnością za domniemane niedoróbki w kwestii obrony nie obarcza się zwierzchnika sił zbrojnych ?
Wiem, że odpowiedź jest prosta, ale czemu nie zadawać takich pytań w odniesieniu do kogoś, komu szumi do koła las w głowie ?
@seleukos
@kalina
No dobrze, a skąd się wzięła w takim razie dziesięciomilionowa Solidarność? Czy nie tego samego społeczeństwa, które zbyt łatwo wrzuca się do wora funkcjonalnego analfabetyzmu i ciemnego ludu? Skąd się wziął rząd Mazowieckiego i wielka reforma po 1989 r.? I kolejne sukcesy gospodarcze i cywilizacyjne, a także w dziedzinie polityki zagranicznej i wizerunku Polski jako beniaminka nowej UE. Skąd się wzięło w 2023 r. Jagodno i wygrana koalicji demokratycznej? A rok wcześniej wyciągnięcie ręki do Ukraińców? Generalizacje ,,ojkofobiczne’’ nie wyjaśnią duszy polskiej. Dziś dusza walczy z masowo pompowaną w nią truciznę skrajnie prawicową, ale w PRL też była zatruwana realnym socjalizmem, a jednak oprzytomniała. Jest źle, zgoda, pracują na to różne szatany, niektóre w ornatach, ale wciąż pod tą skorupą tętni pragnienie normalnego życia. ,,Nasz naród jako lawa’’.
@ Autor
Nie przesadzałbym z gdybaniem na temat przyszłego siłowego zmachu stanu. Konstytucja RP daje prezydentowai jakieś mocno enigmatyczne zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi. Jest to ewidentna niedoróbka konstytucyjna. Nie groźbasiłowego zamachu stanu jest groźna, lecz cichy, płezający zamach stanu polegający na paraliżowaniu/obalaniu władzy sutawodawczej i wykonawczej państwa poprzez nieustanną uzurpację „uprawnień wyobrażonych” prezdenta naszeog kraju. Konstytucja jest do ewidentnej poprawki. Wszyscy już to wiedzą, tyle tylko, że jest topo prostu w normalnym trybie i obecnych układach parlamentarnych. Ciągoty do zamachu stanu w takiej właśnie wytuacji mogą pojawiać się po obdwu stronach politcyznej barykady. Ale się nie zmaterializują. Nie ma zatem co gdybać…..
@red. Szostkiewicz
Wszystko zasługa wąskiej elity inteligenckiej, która pociągnęła za sobą średnio kumający Lud. Ten kumający i uświadomiony nie poszedł za elitą, bo wiedział, że to niekoniecznie w jego interesie. Olga Lipińska kpiła: ” Pan Balcerowicz wyciął nam numer i różnicować dochody chce…etc….A żołądki jednakowe”. Co do duszy polskiej, to jest tych dusz od ch…ery i ciut, ciut. Zaryzykuję twierdzenie że dopiero teraz nasze społeczeństwo zaczyna sobie uświadamiać, co mu pasuje. A że pasuje mu taki Braun…
Adam Szostkiewicz
12 SIERPNIA 2026
14:15
Dziesięciomilionowa Solidarność rozpadła się jak domek z kart 13 go grudnia . Przedtem była trzymilionową PZPR. Brat Glempa też był członkiem. (Do sprawdzenia). Jak mówił Kisiel, jesteśmy w dupie, i musimy się jakoś urządzić I się lud musiał jakoś urządzić, jeść , pić, prać w proszku X.
Nie umniejszam zasług tego zrywu . Po podpisaniu Porozumień byłem szczerze wzruszony . Do łez. Ale ilu członków solidarności było świadomych dążeń do demokracji, wolności słowa, poszanowania i wysłuchania opinii różniących się od ich. Wielu było przekonanych, że wystarczy zaspawać do szyn pociągi jadące z legendarną „szynką” do ZSRR, i polska kraina będzie mlekiem i miodem płynąca. Niestety, ale homo sovieticus przetrawił umysły. Pamiętam filmik z panem Wałęsa. Nogi na stole, metrowy długopis, NMP w klapie i rozmawia przez telefon z I sekretarzem wojewódzkim. „To ja panu jutro strajk zrobię!” Prostactwo , chamstwo i zadufanie. I Sekretarz powiatowy. Z chłopa car, w pejzażu post-komunistycznym. I to raczej było powszechne. Na uczelniach też widoczne. Niestety, osoby takie jak Mazowiecki, Kuroń, Bujak, Michnik, Geremek, czy …Pan, świadome demokracji nie były większością.
Nie przepadam za terminem „mierzwa” często używanym przez Panią Kalinę, bardzo pogardliwe, ale powiedzenie, że gdyby „ kiełbasa i wódka była tanie i dostępne a co niedziela msza w TV, to komuna by się dobrze trzymała”, nie jest zupełnie pozbawione sensu.
Ignorancja społeczeństwa:ekonomiczna, polityczna, historyczna i dotycząca dziedziny funkcjonowania państwa, są paliwem dla wszelkiej maści populizmów. A generalskie wężyki u Batyra , to moralna prostytucja. Takie mruganie okiem z bielmem. Chęć zastąpienia siły prawa przez prawo siły.
Dlatego nie rozumiem pedagogiki obecnego rządu. Świadome społeczeństwo lepi się w szkole.
Słusznie krytykuje się komunę. Gdy pod koniec lat 90 przyjechałem do Polski, w małym mieście chciałem kupić prasę. Całe półki chłamu: detektyw, Ola! kryminał, itp. W kącie były. Wprost, polityka, wyborcza. Nic literackiego, intelektualnego, historycznego. Miało się wrażenie , że był spadek o kilka pięter w porównaniu z komuną. (Nie mówię o Trybunie i Żołnierzu Wolności)
Prasa na lotnisku w Empiku to nie to samo co w Suchowoli, Siemiatyczach, Lubartowie i Cybince. A większość obywateli tam mieszka i głosuje.
„Politykę w latach 90 kupowałem w Bordeaux!
Dodam do uwag w kwestii opublikowanego raportu.
Na podobnie brzmiące larum bije się w moich stronach, szerzej lub bardziej wąsko rozumianych w sensie geograficznym. Tzw. analfabetyzm funkcjonalny: dana osoba formalnie jest czytata, ale w rzeczywistości i większości nie rozumie tego, co czyta. Teksty bardziej złożone, nie tylko logicznie, ale też słownie, wykraczające poza zakres podstawowy 500 słów ( z czego 10% to są i tak onomatopeje) po prostu nie wchodzą do głowy. Osoby te, skazane na prosty przekaz mówiony lub obrazkowo-mówiony nie radzą sobie w coraz bardziej złożonej codzienności wciśniętej w ramy składające się z setek umów, często napisanych maczkiem i zawieranych w sposób domyślny.
Rezultaty takiego stanu rzeczy są różne, w zależności od dziedziny życia. Jeśli chodzi o dyskutowane tutaj życie polityczne, to np. W moich bliskich stronach (zachowując wszelkie proporcje : Kanada jest ogromna) nie obserwuje się jakiegoś wielkiego dryfu w kierunku populizmu, czy to w lewicowego, czy prawicowego. Być może ten stan rzeczy da się po części wytłumaczyć brakiem jakiegoś wielkiego tematu polaryzującego, brakiem zainteresowania polityką jako taką (np. z uwagi na cynizm : ten polityk, czy tamten – co to zmieni ?) albo po prostu faktem, że wspomniany wyżej stopień zubożenia intelektualnego nie osiągnął jeszcze jakiegoś poziomu krytycznego.
Z pewnością będzie jeszcze gorzej. Komunikowanie się w epoce cyfrowej prowadzi do zubożenia myślowego większości w danej populacji. Edukacja nic albo niewiele tutaj pomoże, no bo jak ? Zatrzymywać na koniec roku wszyskich uczniów-analfabetów, którzy na pewnym poziomie szkolnym piszą wypracowania emotikonami lub używają kalkulatora żeby pomnożyć 2 x 4 ? Którzy po przeczytaniu dwóch zdań odpadają przy trzecim, bo jest to zdanie bardziej złożone, a poza tym i tak już zapomnieli, co przeczytali na początku ? Można takich uczniów zatrzymywać na drugi rok, tylko … Kolejne 1100 szkół na 1100 rocznicę chrztu Polski ?
„Na teoriach się nie kończy: formują się i działają bojówki o skrajnie nacjonalistycznych zapędach. W zamachu stanu mogą być przydatne. Nie dojdzie do niego, jeśli za rok do władzy dojdą nacjonaliści, ale gdyby nie doszli, są do dyspozycji piewców siły i przemocy.”
Jeśli w Polsce działają bojówki o skrajnie nacjonalistycznych zapędach to od tego mamy prawo i w demokracji nie powinno być problemu z postawieniem ich przed sądem. Jeśli władza pozwala na ich rozwój to jedynie może świadczyć i dowodzić, że rządzący i instytucje praworządne mają w czterech literach demokrację.
Nadchodzi zaćmienie Słońca, przydałaby się jeszcze jakaś kometa plus dwugłowe cielę. Resztę załatwi TV Republika oraz TRWAMać.
red A. Szostkiewicz, godz 14:15,
nie przesadzajmy z ”mitami zalozycielskimi”, co ostatnio nas ucza w(y)padki ukrainskie. Nie przesadzajmy. Sojusz ”brac”, zacieklych wrogow jednoczy od stuleci, a krzyk demokratyczny tego nie zagluszy 🙂 Trabienie o succesach, w czasach dzisiejszych, nawet papieru nie kosztuje, ktory dawniej wszystko znosil za niewielka cene…
Jadro mojego sceptycyzmu jest prosto wytlumaczyc. Nie potrzeba ”ojkofobii”. Sumujac dane wlasne w ciagu 22lat, Ministerstwa Finansow mamy z jednej strony: aktualny dlug w wysokosci 2400 miliardow zl (560 miliardow €uro) i netto na ”konfiturach z bruxelki” 748 miliardow zl (174 miliardow €) co jest razem ~3100 miliardow zlotych (~734 miliardy €)
a z drugiej strony mamy,
do 85% ”konfitur” idzie bezposrednio na investycje albo wzrost konsumpcji (czyli wzrost BNP).
Nalezaloby zatem zrobic serie dla 22lat, aby uzyskac niezafalszowany obraz ”succesu” i wyszedl by on dosc dziurawy. Taka jest trudnosc z tymi zalozycielskimi mitami, bywaja naciagane jak ta guma od majtek. A ja leniwy jestem zeby serie robic 😎 Dziennikarze uwazam lokalni powinni, bo z tego zyja. Podobno… i rzetelnie informuja, podobno… Zatem.
https://fred.stlouisfed.org/series/CLVMEURSCAB1GQPL/
Pierwszy krok bylby, obnizyc wartosc pieniedzy z EU do realnych Euro z 2010 (bo cala seria jest w chained 2010euro ).
Drugi. Odjac EU wspomagany ”konfitura” od calkowitego BNP wg
BNP⁽ᵇᵉᶻ ᵉᵘ⁾ =BNPtotal−(EUnetto×BNPfaktor wplywu)
To nam wyjdzie przez 22lata ”wzrostu”
Wzrost BNP ⁽ᵇᵉᶻ ᵉᵘ⁾ =(BNP2026⁽ᵇᵉᶻ ᵉᵘ⁾ /BNP2004⁽ᵇᵉᶻ ᵉᵘ⁾ )−1
Moze nawet ”wzrost” bedzie dodatni. Juz ci malkontenci Prazmowskiego dobrze wiedzieli, wtedy, gdzie konfitura rosnie. Aczkolwiek o excelku nie slyszeli. A mity zalozycielskie to rzecz piekna.
Pzdr Seleuk
@seleukos
To już bełkot.
@ahaswer
No brzmi ten wpis, jakby Pan nie żył w Polsce przed Solidarnością (Radom, KOR, TKN), podczas 15 miesięcy względnej wolności, na skalę dużo większą niż po Październiku, ani po zamachu stanu Jaruzelskiego. Ja żyłem, działałem, radowałem się z jutrzenki wolności, odcierpiałem swoje po aresztowaniu, i stanowczo zaprzeczam, jakoby S rozpadła się jak ,,domek z kart’. Większość przywódców, o ile uniknęli aresztowania, zeszła do podziemia i tworzyła struktury dalszego działanie funkcjonujące aż do odwilży i zmiany kursu oficjalnej władzy. Na ulice wychodziły wielotysięczne protesty, KRK mimo wahań, stanął po stronie S. A zresztą trudno się dziwić, że ludzie wycofali się przed wojskową i policyjną przemocą. Bohaterstwa można oczekiwać jedynie od siebie. Polityka w latach przełomu miała nawet 300 tys. nakładu. Trudno, taka cena demokratycznego prawa do wyboru.Co do ,,lepienia’’ społeczeństwa w systemie edukacji publicznej, zgoda, ale i na tym polu zaszły wielkie zmiany. Na koniec: a co powiedzieć o Francji, gdzie RN może zdobyć prezydenturę lub o Niemczech, gdzie AfD prowadzi w sondażach wyborczych? Ciemny lud nie tylko polskie ma imię.
@ahasverus
Zgadzam się z każdym pańskim zdaniem
Małe objaśnienie: Chris Hani został zamordowany bo był DRUGIM NAJPOPULARNIEJSZYM politykiem w RPA. To, że był komunistą (albo byłby nacjonalistą) jest tu okolicznością uboczną.
Mord na drugim najpopularniejszym CZARNOSKÓRYM polityku, w obliczu narastającej wobec zbyt zachowawczego (zdaniem bardzo wielu) N. Mandeli miał spowodować obopólną rzeź, którą to miała uśmierzyć, wciąż będąca w rękach białych armia RPA. Jego celem było przywrócenie apartheidu w RPA a więc jego działanie miało charakter stricte rasistowski. W antykomunistyczne piórka postroiła go nasza prawica (i zapewne on sam). Komunistę zabił on niejako ,,w pakiecie”.
Jak to z naszą prawicą – historia tylko po naszemu.
Adam Szostkiewicz
12 sierpnia 2026
14:15
” Jest źle, zgoda, pracują na to różne szatany, niektóre w ornatach, ale wciąż pod tą skorupą tętni pragnienie normalnego życia. ,,Nasz naród jako lawa’’. ”
Panie Redaktorze, cytat bardzo celny i na czasie.
Słowa Piotra Wysockiego, na koniec sceny VII zatytułowanej „Salon warszawski”.
Tego się trzymajmy i dedykujmy te słowa władzy…każdej.
Przerażające jest to, że zaczynamy się przyzwyczajać do całkowitej bezkarności uzurpatora, którą mu zapewnia nasza ułomna konstytucja. Czy komuś kiedykolwiek przyszło by do głowy, że premier będzie się bał zmian w rządzie, bo imperator po prostu nie przyjmie nowych nominacji? A to właśnie ma miejsce.
Skoro o tym mowa, to mam nadzieję, że Tusk nie wejdzie w konszachty z Hołownią i nie wysunie kandydatury Macieja Bereka na sędziego TK.
Wnioski dla życia politycznego w Polsce
Niskie kompetencje poznawcze społeczeństwa bezpośrednio przekładają się na jakość procesów demokratycznych, debaty publicznej i stabilność instytucjonalną państwa.
Brzmi przekonujaco, nieprawda? Mozliwe nawet, ze tak jest.
Ale niestety zacytowane dane ze zrodla tego nie potwierdzaja(https://www.oecd.org/en/publications/do-adults-have-the-skills-they-need-to-thrive-in-a-changing-world_b263dc5d-en.html , druga tabelka zatytuowana „Education drives skills within, but not necessarily across countries „). Wynika to besposrednio z braku statystycznej korelacji miedzy zmierzonymi umiejetnosciami a rzadami prawicowych populistow w danym kraju.
1. Wizualnie ta tabelka wyolbrzymia roznice. Bo jesliby dane przeniesc na naturalna skale od „0” do „350” to te roznice bylyby prawie niezauwazalne. Np. srednia Polski (250) to nadal 86% (250/290=0,86) wyniku Finlandii (290).
2. A nawet pozostajac w podanej skali („220” do „320”) w przyblizeniu srednie roznice miedzy poszczegolnymi krajami leza prawie w granicach pionowych kresek (rozrzut wyniku?). Przynajmniej jezeli chodzin o Europe Zachodnia.
3. Porownajmy rozne kraje miedzy soba. Np. Wegry i Austrie. Maja prawie identyczne wyniki. Czy ktos by z tego wywnioskowal, ze Austria byla w 2024 tak samo populistyczna jak Wegry?
Co do Polski to warto jeszcze wspomniec obawy autorow co do jakosci danych (gwiazda przy Polsce w cytowanej wyzej tabelce):
„*Caution is required in interpreting results due to the high share of respondents with unusual response patterns. See the Note for Poland in the Reader’s Guide
…
Note regarding Poland’s results in the Survey of Adult Skills 2023: In Poland, there were issues with the data quality for a high share of respondents. Despite efforts to minimise the (negative) impact of data anomalies, results should be interpreted with greater caution than those of other participants.”
Wniosek:
Z podanego zrodla nie da sie naukowo udowodnic wstepnej tezy („Wnioski dla życia politycznego w Polsce”). Obalic tej tezy tez sie nie da.
Jedyne co ta tabelka pokazuje jest to, ze przeprowadzony test wyszedl w UE prawie rowno bez znaczacych roznic wsrod przetestowanych krajow.
Ależ ja się całkowicie zgadzam z Panem. Ciemny lud wielorakie ma imię. I nie wiem czy dojrzeje kiedyś aby być społeczeństwem świadomym jak w skand czy Szwajcarii. NB. Mam nadzieję że u nas nie dojdzie do pojedynku Melenchon ( za mało się i nim wie w Polsce) i Le Pen. To byłby wybór między ruiną Francji i wojna domowa a jedynie ruina Francji.
Le Pen to żaden faszyzm. To czysty populizm społecznie prawicowy , ekonomicznie lewicowy. To są słowa nie moje Mitterranda Od tego czasu, córka Jean Marie Le Pen od-Diabolizowala partie, pozbyła się elementów skrajnych , stają się bardziej przyjacielem Izraela niż cała lewica. Jest to typowa ideologia populistyczna proponująca proste , prostackie rozwiązanie skomplikowanych problemów. Melenchon natomiast to anarchia i rozpad państwa.
Mieszkałem w Polsce w latach 89 i nawet mam kolekcję afiszy Wrony , które z bratem zrywaliśmy z murów. « Dziękujemy wam żołnierze » i inne hasełka.
Po 13 grudnia pozostała aktywna garstka intelektualnych przywódców i ruch studencki. Jeszcze byłem studentem. Po krótkim okresie przejściowym, szok i zastraszenie, „ masy robotnicze” , dziesięciomilionowa solidarność, opanowała apatia. Trzeba było żyć w tej siermiężnej rzeczywistości. Dać dzieciom jeść i ubrać do szkoły. Komuna się rozpadła nie z powodu naporu demokratycznej opozycji, chwalebna lecz czy doprawdy skuteczna? lecz po prostu przegniła, jej kły się stępiły, nie miała już nic do zaproponowania , co było faktem lat 40-50 czy nawet 60 Ponadto Gorbaczow powiedział potem do Honeckera: sami musicie rozwiązać wasze problemy. Geopolityka zadecydowała że okrągły stół mógł być postawiony. Zasługa solidarności to pokazania że komuna może się bać.
Chwalebne jest że mimo kilku « bezkompromisowych », obyło się bez rozlewu krwi. Równie chwalebne jest odwaga pracowitość zaradność i odporność Polaków w pierwszych latach transformacji.
Dlaczego w Polsce wygrywa PiS czy Batyr? Bo demokracja jest nudna, nie ma tu męczeństwa martyrologii Ponadto jest męcząca: trzeba czuć się odpowiedzialnym za społeczeństwo. Zawsze znajdzie się gość, który powie: ja wam w prosty sposób rozwiąże problemy. Za was. I społeczeństwo ignorantów zagłosuje. Wpis metaxa jest proroczy.
Lawa po snusach ..(?) , to nie może być prawda
Ale Naro’d z Piłsudskim nie rozmawia po ka,tach , a jak sie rozmawia po ka,tach i snusach .. albo gdzie indziej .. (gdzie sie da ..)
Jak łatwo coś zniszczyć, zaburzyć kruchą równowagę. Czytam w Wyborczej o meczu tenisowym Światek : „Widać było, że z trudem koncentruje się w dość dziwacznych okolicznościach na trybunach – ukraińscy kibice zachowywali się inaczej niż zwykle zachowują się tenisowi kibice: odkasływali w chwili, gdy zbierała się do serwisu, oklaskiwali aut przy jej serwisie, nie cichli, gdy sędzia prosiła o ciszę.” As serwisowy Putina.
Kalina
12 SIERPNIA 2026
19:37
A no widzisz Pani. :). Się zgadzamy czasami. Ja z domu wyniosłem zasadę
Audiatur et altera pars
Zgadzam się z redaktorem, że ciemny lud nie tylko polskie ma imię. Jest to ogólnoświatowa porażka edukacji, zarówno w kontekście wiedzy jak i wychowania. Populizm mamy ponadwymiarowy bo mamy ponadwymiarową liczbę nieuczciwych ludzi. A powszechny porażający brak wiedzy wyborców jest paliwem dla oszustów. Wszyscy popełniamy jakieś błędy ale gdybyśmy żyli wśród uczciwych ludzi nikt by tych błędów w cyniczny sposób nie wykorzystywał. Trzeba koniecznie nazywać po imieniu przestępców, którzy mienią się politykami ( bez kurtuazji) i postawić na edukację i uczenie ludzi uczciwości.
Wydaje mi się że jeśli chodzi o powstanie tej szeroko rozumianej Solidarności to na ten process miał bardzo duży wpływ wybór Polaka na papieża a konkretnie jego pierwsza pielgrzymka do Polski.Pozwoliło to zwykłym ludziom zobaczyć i policzyć się ilu naprawdę popiera Solidarność i chęć zmian.Wcześniej nie bardzo było wiadomo ilu Polaków chce zmian , wielu było prowokatorów i kapusi , dopiero zobaczenie tych milionów ludzi na spotkaniach z papieżem uświadomiło ludziom ilu chce zmian i kogo naprawdę chce popierać.
Co do obecnego kryzysu , no cóż jest to klasyczne cykliczne historyczne zjawisko polegające na odklejeniu się elit od życia zwykłych ludzi ( punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ) przerabiane wiele razy w historii .Stąd ten obecny wzrost poparcia dla partii populistycznych w całej UE w tym i w Polsce. Dla zwykłych ludzi sto razy ważniejsze jest ile zarobi na rękę , warunki pracy , jakość opieki zdrowia czy edukacji niż jakaś tam praworządność czy zakusy prezydenta o władze nad armia .Kiedyś takie zjawiska skutkowały rewolucjami a obecnie po prostu do władzy dojdą partię populistyczne i obejdzie się to bez większej przemocy .Później okaże się te partię populistyczne niewiele poprawia rzeczywistość i jeśli stopą życiowa czy poczucie bezpieczeństwa ( zachodnia UE ) zwykłych ludzi się obniży to powstaną jeszcze bardziej radykalne ruchy.I tak to się kręci
A więc jednak Berek. Przez osiem lat rządził nami szubrawiec. Ostatnio rządzi człowiek niemądry…. Fakt, że większość jego działań blokuje szumowina…
@marcus21st
13 sierpnia 2026
17:51
no cóż jest to klasyczne cykliczne historyczne zjawisko polegające na odklejeniu się elit od życia zwykłych ludzi ( punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ) przerabiane wiele razy w historii
Wedlug mnie to jest bledna obserwacja i bledny wniosek. Czyzby przywodcy aktualnego populistycznego ruchu na calym Swiecie nie nalezeli do elit?? Np. finansowych, ale nie tylko. W ktorym kraju „zwykly lud” przewodzil kiedys panstwem i spoleczenstwem? „Lud” w historii mial co najwyzej czasami szczescie, ze niektore elity o niego zadbaly.
Populistyczna polityka (obojetnie czy z lewej czy z prawej strony) to wedlug mnie zawsze walka nowych elit ze starymi o wplywy i wladze. W demokracji ta walka polega na zdobywaniu glosow wyborcow (czyli „ludu”).
PIAAC 2023 results: Challenges facing Poland in the area of adult competencies
10 December 2024
The results of the Programme for International Assessment of Adult Competencies (PIACC) survey, coordinated by OECD, were published on December 10. The survey was conducted in 2022–23 and covered 31 countries, including Poland. The survey measured three basic competences among adults (16-65 years): literacy, numeracy and problem-solving.
The Scandinavian countries and Japan performed best in the study. Poland ranked among the lowest countries, alongside Italy, Portugal, Lithuania and Chile. Compared to 2012 results, Poland saw significant drops: by as much as 31 points in literacy and 21 points in numeracy. High percentages of the survey participants were also among those who performed poorly on the tasks – 39% of respondents had difficulties with literacy, 38% with numeracy and 48% with problem-solving. This result is significantly worse than in other countries in the region. The survey highlights the need to invest in adult education and to support low-skilled groups, especially older adults and those with less education.
Resztę widać w elektoratach KO i PiS vide CBOS…
Zarówno wyniki wyborcze, jak i międzynarodowe badania kompetencji podstawowych (takie jak PIAAC) pokazują potężną polaryzację kognitywno-edukacyjną wyborców w Polsce, USA i Niemczech.
We wszystkich tych krajach formalne wykształcenie stało się jednym z najsilniejszych czynników określających preferencje polityczne. Partie populistyczne i prawicowo-konserwatywne dominują wśród osób z wykształceniem podstawowym i zawodowym. Z kolei partie liberalne, centrolewicowe i zielone zdobywają poparcie osób z wykształceniem wyższym. Raport PIAAC ujawnia, że za dyplomami stoją realne różnice w tzw. funkcjonalnych kompetencjach (rozumienie tekstu, matematyka, krytyczne myślenie), co bezpośrednio przekłada się na podatność na uproszczony przekaz polityczny.
Wykształcenie podstawowe i zasadnicze zawodowe
W tej grupie tradycyjnie dominuje Prawo i Sprawiedliwość. Przykładowo, w wyborach do Parlamentu Europejskiego Ipsos odnotował, że na PiS zagłosowało blisko 60% osób z wykształceniem podstawowym. Osoby te – jak wykazuje PIAAC – najgorzej radzą sobie ze złożonymi, wielowątkowymi komunikatami i najsilniej odczuwają lęki ekonomiczne (np. związane z inflacją czy transformacją energetyczną).
Wykształcenie wyższe:
To domena Koalicji Obywatelskiej (ponad 45% poparcia w tej grupie) oraz Lewicy. Wyborcy ci charakteryzują się wysokimi kompetencjami cyfrowymi i analitycznymi wg PIAAC, co sprawia, że łatwiej akceptują liberalny dyskurs gospodarczy i instytucjonalny.
Gdy ktoś zapomniał:
– Nawrocki zdobył też znaczącą większość głosów mieszkańców wsi — 63,9 proc.
Ponadto zagłosowało na niego 48,4 proc. wyborców z miast do 50 tys., 42,6 proc. z miast do 200 tys., 34,4 proc. z miast do 500 tys. oraz 32,9 proc. z miast powyżej 500 tys.
@metaxa
13 sierpnia 2026
21:46
Compared to 2012 results, Poland saw significant drops: ….
The survey highlights the need to invest in adult education …. especially older adults ….
Czyli te same osoby, ktore w 2012 mieli dobre wyniki trzeba po 11 latach (czyli w 2023) lepiej edukowac?? Ciekawe czym to wytlumaczyc. Moze starczym oglupieniem? A moze pochopnymi wnioskami z tych badan?
Co do wplywu edukacji na wyniki wyborow.
Przypomne, ze w wyborach 2023 na demokratyczne partie glosowalo ca. 1 milion wyborcow wiecej niz na reszte partii. A w wyborach prezydenckich 2025 Nawrocki dostal 300 tys. glosow wiecej. Co sie w ciagu tych 2 lat zmienilo w edukacji wyborcow?
Tak właśnie …
Nie tylko starczym ogłupieniem… proces naturalny, ale „przyrostem” wiedzy i rozwojem metod jej wykorzystania w różnych dziedzinach życia.
Maniakalny upór i skostnienie umysłowe to jedne z wielu przejawów tej groźnej choroby współczesności.
Maniakalny upór i skostnienie umysłowe często wynikają z efektu potwierdzenia,błędu zaangażowania oraz lęku przed zmianąw przebodźcowanym świecie.
Zjawiska te utrudniają elastyczne myślenie i adaptację do nowych informacji, co bywa odbierane jako kryzys intelektualny współczesnego społeczeństwa.
Psychologiczne źródła uporu
– Efekt potwierdzenia: ludzie szukają tylko takich dowodów, które pasują do ich dawnych przekonań.
– Błąd zaangażowania: im więcej czasu ktoś poświęcił na daną myśl, tym trudniej mu się z niej wycofać.
– Lęk przed zmianą: nowa wiedza często wywołuje stres i poczucie utraty kontroli.
Wpływ współczesnego świata–
– Bańki informacyjne: algorytmy w internecie zamykają nas w kręgu tych samych poglądów.
– Nadmiar informacji: zmęczenie danymi sprawia, że ludzie wolą proste, sztywne schematy zamiast głębokiej refleksji.
– Polaryzacja: debaty publiczne promują skrajności zamiast szukania kompromisu.
Nie można wykluczyć, że masz z tym problemy.
marcus21st
13 sierpnia 2026
17:51
„..Dla zwykłych ludzi sto razy ważniejsze jest ile zarobi na rękę , warunki pracy , jakość opieki zdrowia czy edukacji niż jakaś tam praworządność czy zakusy prezydenta o władze nad armia ….”
8 lat rządu PiSu i tego nie rozwiązano, wręcz przeciwnie doprowadzili do totalnej zapaści w systemie służby zdrowia i edukacji. Dlaczego bo nie było praworządności . W tym czasie w sąsiednich Czechach rozwiązano problem.
Praworządność jest podstawowym i koniecznym warunkiem do spełnienia pozostałych warunków w przeciwnym razie zaistnieje korupcja, defraudacja i rozkradanie majątku narodowego jak to miało za rządu PiSu , przykładem jest Orban oligarchowie partyjny i totalna bieda na Węgrzech , brak praworządności .
W sąsiednich Czechach system edukacji a zwłaszcza służby zdrowia jest lepszy niż w Polsce , bo zaistniał warunek konieczny do wprowadzenia czyli praworządność.
Pieniądze są w stanie wrócić do obywatela nie rozkradzione prze Obajtów ,
Morawieckich czy innych Pisowskich złodziei.
Głupi ludzie ucieszyli się z 500+ A PiS mógł kraść do woli , a potem zabrali 500+ za pomocą inflacji , państwo zostało z długami a ludzie z niczym, bez służby zdrowia ,edukacji , nauczycielom przez 8 lat nie podnoszono wynagrodzenia (a to tez wpływa na rynku pracy na wysokość zarobków) a rzekomo panował dobrobyt.
W czasie w którym rzekomo panował dobrobyt pieniądze dla rodzin opiekującym się osobami niepełnosprawnymi się nie znalazły.
Brak praworządności generuje nierówności społeczne oligarchów partyjnych patrz Węgry przykład Orban i totalną biedę.
@metaxa
14 sierpnia 2026
10:32
Masz problem ze zrozumieniem moich analiz? To sie doksztalc albo dopytaj.
Zacznij od tego, ze dane nalezy analizowac ze zrozumieniem a nie zyczeniowo.
Jak sie juz doksztalciles, to wykaz mi bledy w moich analizach i wnioskach:
1. https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/08/11/zamach-stanu/#comment-448849
2. „Co do wplywu edukacji na wyniki wyborow.
Przypomne, ze w wyborach 2023 na demokratyczne partie glosowalo ca. 1 milion wyborcow wiecej niz na reszte partii. A w wyborach prezydenckich 2025 Nawrocki dostal 300 tys. glosow wiecej. Co sie w ciagu tych 2 lat zmienilo w edukacji wyborcow?”
Ale prosze usilnie, odnies sie merytorycznie i tylko na temat powyzszych punktow 1. i 2.
Problemem jest tumanowienie Polski.
Problemem jest upadek w kryzysie systemu edukacji w Polsce i przyspieszona umysłowa degeneracja „narodu” – co cieszy czarpolityków typu Czarnek był minister MEN…
Żeby „mieć problemy ze zrozumieniem twoich analiz”- jak to ująłeś, to trzeba być absolwentem jednej z coraz liczniejszych „patouczelni” w Polsce.
Masz szanse, ale to się kończy albo ekspanduje w kolejną aferę.
——————
„Faszyzacja” kraju – szkoły wyższe klasy Collegium Humanum – wysyp w Polsce
Afera związana z Collegium Humanum oraz zjawisko określane potocznie jako „wysyp patouczelni” w Polsce to problemy o charakterze korupcyjnym, systemowym i biznesowym, przejaw zamachu na podstwy ustrojowe państwa. Choć krytycy systemu edukacji i komentatorzy polityczni alarmują o upadku standardów demokratycznych oraz nepotyzmie, śledztwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego jednoznacznie kwalifikują tę sprawę jako gigantyczny proceder przestępczy ukierunkowany na korzyści finansowe i polityczne.
Kilka faktów dotyczących mechanizmu działania takich uczelni oraz skali problemu w polskim szkolnictwie wyższym.
Istota afery Collegium Humanum
Masowy handel dyplomami: Uczelnia pod kierownictwem Pawła Cz. wydawała tysiące „lewych” dyplomów (głównie Executive MBA, ale też licencjackich i magisterskich) w zamian za łapówki.
Klucz do spółek Skarbu Państwa: dyplom MBA z tej uczelni pozwalał absolwentom omijać państwowy egzamin i zasiadać w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.
Uwikłanie polityczne:
Klientami placówki byli politycy i urzędnicy z różnych stron sceny politycznej, w tym samorządowcy oraz dyplomaci.
Dlaczego mówi się o „wysypie” (Patouczelnie)
Problem masowego obniżania kryteriów akademickich wykracza daleko poza jedną placówkę. Prokuratura Krajowa rozszerzyła śledztwo na szereg innych niepublicznych szkół wyższych, które stosowały podobne praktyki korupcyjne. Według ustaleń śledczych, w proceder zamieszane były m.in.:
Wyższa Szkoła Kadr Menadżerskich w Koninie
Akademia Polonijna w Częstochowie
Wyższa Szkoła Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Łodzi
Wyższa Szkoła Humanistyczna w Szczecinie
Termin „faszyzacja” bywa używany w debacie publicznej jako publicystyczna hiperbola mająca opisać autorytarne tendencje, upolitycznienie instytucji czy kolesiostwo. W kontekście kryzysu szkolnictwa wyższego zjawiska te mają jednak inne, konkretne przyczyny:
– Komercjalizacja nauki: przepisy prawne ułatwiły tworzenie prywatnych podmiotów nastawionych wyłącznie na zysk z czesnego i sprzedaży certyfikatów.
– Kryzys kontroli państwowej:
Polska Komisja Akredytacyjna oraz ministerstwo przez lata nie reagowały skutecznie na rażące nieprawidłowości i zaniżanie poziomów nauczania.
– Nepotyzm systemowy: Tworzenie „szybkich ścieżek awansu” dla powiązanych z władzą kadr doprowadziło do degradacji autorytetu stopni naukowych w Polsce.
W połowie 2026 rokuskala afery wokół Collegium Humanum oraz powiązanych z nią tzw. patouczelni przybiera gigantyczne rozmiary proceduralne i prokuratorskie. Sprawa ta stała się największym skandalem korupcyjnym w historii polskiego szkolnictwa wyższego.
Rzeczywisty obraz tej skali odzwierciedlają konkretne twarde dane liczbowe oraz działania organów państwowych.
1. Skala zarzutów i działań prokuratury
Śledztwo prowadzone przez śląski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło w fazę systematycznego wysyłania aktów oskarżenia do sądów:
– Ponad 80 osób z oficjalnymi zarzutami: liczba podejrzanych (w tym rektorów, polityków, wykładowców i urzędników) stale rośnie w wyniku zeznań głównego podejrzanego, byłego rektora Pawła Cz..
– Kolejne akty oskarżenia: po pierwszym dużym akcie oskarżenia z końca 2025 roku przeciwko 29 osobom, w kwietniu 2026 roku prokuratura skierowała do sądu kolejny akt oskarżenia. Objął on kolejne 26 osób, którym zarzucono popełnienie łącznie 78 przestępstw (m.in. korupcja, fałszowanie dokumentów i oszustwa).
– Wielomilionowe łapówki: w samym tylko wątku handlu akredytacjami i dyplomami udokumentowano korzyści majątkowe przekraczające 2 miliony złotych.
2. Wolumen „fałszywych” dyplomów
– Skala fabrykacji dokumentów dotyczy tysięcy osób na terenie całego kraju i za granicą (filii w Pradze czy Bratysławie): tysiące dyplomów MBA: szacuje się, że uczelnia wydała masowo tysiące dyplomów Executive MBA bez realizowania programu studiów i egzaminów.
– „Lewe” licencjaty i magisterki: proceder nie ograniczał się do MBA. Śledczy zidentyfikowali również ponad 1000 sfałszowanych dyplomów magisterskich oraz licencjackich (m.in. na masowo obleganym kierunku psychologia).
3. Paraliż operacyjny i konsekwencje dla studentów
– Interwencje UOKiK: W lipcu 2026 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania wyjaśniające w sprawie rażących zaniedbań wobec studentów, grożąc uczelni gigantycznymi karami finansowymi.
– Stagnacja akademicka: Tysiące uczciwych studentów, którzy znaleźli się w matni po wybuchu afery, od wielu miesięcy nie mogą doprosić się o wydanie legalnych dokumentów, odpisów czy organizacji obron.
4. Sieć „patouczelni” (Rozszerzenie śledztwa)
Potwierdziły się przypuszczenia, że Collegium Humanum stanowiło jedynie wierzchołek góry lodowej. Mechanizm korupcyjny polegający na kupowaniu przychylności m.in. w Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA) objął sieć innych prywatnych placówek. Śledztwem objęte są oficjalnie podmioty takie jak Wyższa Szkoła Humanistyczna w Szczecinie, Akademia Polonijna w Częstochowie czy Wyższa Szkoła Kadr Menadżerskich w Koninie.
W połowie 2026 roku Ministerstwo Nauki stoi przed bezprecedensowym wyzwaniem prawnym – w polskim prawie brakuje automatycznych procedur masowego unieważniania tysięcy dyplomów, co oznacza, że każda sprawa będzie musiała być rozstrzygana przez sądy indywidualnie.
Wpływ afery Collegium Humanum na obsadę spółek miejskich i państwowych jest głęboki, destrukcyjny i doprowadził do systemowych zmian w sposobie rekrutacji kadr menedżerskich.
Fakt, że dyplom MBA z tej uczelni pozwalał na automatyczne ominięcie trudnego egzaminu państwowego dla kandydatów na członków rad nadzorczych, uczynił z placówki masową taśmę produkcyjną nominatów politycznych.
W połowie 2026 roku skutki tej afery uderzają w setki urzędników i zmieniają ramy prawne nadzoru właścicielskiego w Polsce.
1. „Wielkie czyszczenie” rad nadzorczych i zarządów
Proces usuwania osób legitymujących się dyplomami Collegium Humanum objął całą Polskę, na szczeblu zarówno centralnym, jak i samorządowym:
Spółki Skarbu Państwa (SSP): Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) przeprowadziło kategoryczną weryfikację kadr. Osoby, których jedyną przepustką do rady nadzorczej był dyplom MBA z Collegium Humanum, zostały odwołane lub same złożyły rezygnację w obawie przed konsekwencjami prawnymi.
Spółki miejskie i komunalne: Fala zwolnień przetoczyła się przez samorządy (np. w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu czy Koninie). Prezydenci miast zostali zmuszeni do natychmiastowego usunięcia z rad nadzorczych lokalnych spółek (np. wodociągów, MPK, spółek ciepłowniczych) dyrektorów i urzędników z dyplomami CH.
2. Oficjalny „szlaban” rządu (Decyzje Rady ds. Spółek)
Rada ds. spółek z udziałem Skarbu Państwa podjęła ostateczną i bezkompromisową decyzję: dyplomy MBA uzyskane w Collegium Humanum nie są uznawane w procesie opiniowania kandydatów do rad nadzorczych.
Blokada ta obowiązuje niezależnie od roku ukończenia studiów.
Nawet osoby, które ukończyły naukę przed wybuchem afery, utraciły prawo do automatycznego powoływania się na ten dyplom w strukturach państwowych.
3. Konsekwencje karne i finansowe dla menedżerów
Zasiadanie w spółkach z nielegalnym dyplomem przestało być jedynie problemem wizerunkowym, a stało się karnym.
Prokuratura Krajowa stawia zarzuty oszustwa urzędnikom, którzy użyli sfałszowanych dokumentów w celu wprowadzenia w błąd organów spółek.
Menadżerowie są oskarżani o wyłudzanie nienależnych świadczeń finansowych. Przykładowo, w jednym z wątków aktu oskarżenia postawiono zarzuty byłym członkom rad nadzorczych za nielegalne pobranie wynagrodzeń ze spółek na kwoty sięgające blisko pół miliona złotych. Państwo i samorządy żądają teraz zwrotu tych pieniędzy.
4. Bat na dyplomy: Rewolucja w przepisach (Stan na lato 2026)
Bezpośrednim skutkiem afery jest kompletna zmiana przepisów przygotowana przez MAP, mająca na celu likwidację tzw. „pułapki na menedżerów”:
– Koniec automatyzmu MBA:
Sam dyplom MBA z polskiej uczelni prywatnej przestał automatycznie zwalniać z egzaminu państwowego.
– Kryterium Akredytacyjne: Nowe przepisy wymagają, aby dyplom MBA pochodził wyłącznie z uczelni posiadających prestiżowe, międzynarodowe akredytacje z tzw. Potrójnej Korony (np. AMBA, AACSB, EQUIS). Ponieważ Collegium Humanum bazowało na fikcyjnych, zagranicznych certyfikatach, system całkowicie odciął możliwość powtórzenia takiego procederu.
– Wymóg twardego stażu pracy: Do rad nadzorczych nie może już trafić osoba bez udokumentowanego, minimum 3- lub 5-letniego doświadczenia na realnych stanowiskach kierowniczych. Sam papier z uczelni już nie wystarcza.
–Wprowadzenie Macierzy Kompetencji: Kandydaci muszą przejść przez sformalizowany audyt umiejętności (z zakresu prawa, restrukturyzacji czy finansów), co uniemożliwia obsadzanie spółek ludźmi przypadkowymi.
Afera ta trwale zniszczyła zaufanie do krajowych programów MBA i wymusiła powrót do tradycyjnych ścieżek weryfikacji kadr, takich jak państwowe egzaminy Ministerstwa Aktywów Państwowych lub posiadanie prestiżowych uprawnień zawodowych (np. radcy prawnego czy adwokata).
Polityka żywi się trepem polskim – osobnik tumanowaty, nadambitny i wyjątkowo głupi i mu się należy…
Vivat Academia, vivant professores, vivat trepy polskie!!!
@metaxa
14 sierpnia 2026
19:09
Żeby „mieć problemy ze zrozumieniem twoich analiz”- jak to ująłeś, to trzeba być absolwentem jednej z coraz liczniejszych „patouczelni” w Polsce.
Dziekuje za przyznanie sie, ze nie masz problemow ze zrozumieniem moich dwoch powyzszych analiz 😉
Szkoda tylko, ze ci te sprzecznosci w twojej argumentacji juz wczesniej nie podpadly. Moze dlatego co sam(?) napisales?
Psychologiczne źródła uporu
– Efekt potwierdzenia: ludzie szukają tylko takich dowodów, które pasują do ich dawnych przekonań.
– Błąd zaangażowania: im więcej czasu ktoś poświęcił na daną myśl, tym trudniej mu się z niej wycofać.
– Lęk przed zmianą: nowa wiedza często wywołuje stres i poczucie utraty kontroli.