Grają w bambuko
W pałacu Nawrockiego postanowiono uprawiać kuglarstwo. Przeciągają ogłoszenie decyzji ws. unijnego SAFE, zgłaszają plan alternatywny, który podoba się Kaczyńskiemu, choć nie większości społeczeństwa. A przecież szkoda każdego dnia tej kuglarskiej zwłoki.
Ich obchodzi tylko jedno: odzyskanie władzy po trupie Tuska. Skoro rząd Tuska coś proponuje, oni muszą z wetomatu propozycję odrzucić. To łączy „trzy konfederacje”: PiS, Mentzena z Bosakiem i braunistów. Siła złego na jednego, a w Polsce jak kto chce. Nawrocki wykonuje etapami rozkaz Kaczyńskiego: odrzucić unijny SAFE, program realnego wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. Zablokować go, choć przyjął go nawet antybrukselski i prorosyjski rząd Orbána.
Cóż, nie chodziło o Polskę w epoce Sejmu Wielkiego, tylko o utrzymanie przywilejów szlacheckiej klasy próżniaczej, ówczesnej oligarchii arystokratycznej w przymierzu z ówczesną Rosją. Dziś też nie chodzi im o Polskę, tylko o odzyskanie pełnej kontroli nad państwem polskim, by mogli swobodnie uprawiać prywatę pod płaszczykiem jedynych prawdziwych patriotów i obrońców niepodległości. Gra idzie o władzę totalną nad państwem i nad społeczeństwem.
Są dwie przeszkody na tej rozbójnickiej drodze: rząd Tuska i jego lojalność względem Unii Europejskiej. Dlatego chcą rozbić koalicję rządzącą i wyprowadzić Polskę z UE. Te cele są zbieżne z agendą Trumpa, lecz rozbieżne z interesem narodowym Rzeczypospolitej.
Nie jesteśmy superpotęgą, musimy grać na wielu fortepianach. A przede wszystkim na europejskim i amerykańskim. To w epoce Trumpa i wzmożenia skrajnej prawicy oraz wojny w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie wymaga zręczności dyplomatycznej i umiejętnego lawirowania. Nieustanne podważanie przez trzy konfederacje polityki rządu dodatkowo utrudnia sytuację Polski. Rosja Putina odgrywa znów rolę z czasów Targowicy, co angażuje siły i środki państwa polskiego.
Unijny program SAFE w takim kontekście jest nie tylko racjonalny, lecz i przyszłościowy. Tłumaczy to od rana do wieczora koalicja demokratyczna, ekonomiści, wojskowi, specjaliści od zbrojeniówki, jej kapitanowie, biznesowi kooperanci. Co z tego, kiedy trzy konfederacje nie mogą przełknąć, że stoi za tym programem wysiłek rządu Tuska. Tym sukcesem Tusk i jego koalicjanci, na czele z PSL, mogliby się chwalić w kampanii wyborczej, zgroza!
Co dalej? Więcej tego samego, czyli duszenia koalicji demokratycznej wszelkimi sposobami i pod każdym pretekstem. Rękami Nawrockiego i Czarnka. Do skutku. Wbrew wszelkim rzeczowym argumentom. Czysta, brudna, antynarodowa polityka rodem z ksiąg polskiej głupoty i hańby.
Komentarze
Czy naprawdę nie można zlekceważyć poczynań tej szajki belwederskiej? Czy nie można odciąć jej od kasy i wziąć głodem? Już nie wspominam o uruchomieniu planu B, czyli wzięciu pożyczki od Unii na wojsko i zbrojenia
Cóż,…”Ruscy już tu są ” Jak powedział bodajże gen Rózanki juz jakis czas temu .. Dowdy trafności tego stwerdzenia płyna szerokim strumieniem szczególnie z prawej strony sceny politycznej. Tylko DEBILE nie rozumieją że za obecne zaniechania za chwile bedzimy płacic nie WIRTUALNYMI BITKOJNAMI tylko krwią . Kretactwo z podpisem pod europejską pozyczką na OBRONE POLSKI I EUROPY PRZED ROSJA to dla mnie już nie głopota tylko wprost ZDRADA.
Kwestionowalbym w ogole zasadnosc jakiejkolwiek pozyczki. Kupiono juz przeciez mnostwo czolgow, samolotow, nawet lodzie podwodne na ta kaluze zwana Baltyk. Owszem przydalybysie jakies drony, ale to sa bardzo podobno niedrogie urządzenia. To czy warto nakupowac gory innych zabaweczek ktore po kilku latach beda przestarzale i za jakis czas Polska bedzie potega w eksporcie zlomu. Ale moze sie nie znam i jestem ruska onuca.
Czy kogoś dziwi, że miernota, zachowuje się jak miernota? Żeby kogoś urząd zbudował trzeba mieć jakiś zalążek wielkości czy choćby poczucie przyzwoitości. Tu nie ma nic, jak u najgorszych targowickich sprzedawczyków. Takiego reprezentanta zapragnęli Polacy i jest on emanacją większości Polaków. Niestety.
@villk
10 marca 2026
20:29
Zeby zostac zdrajca trzeba sie jako tako orientwac w rzeczywistosci (i nie tej wirtualnej!). Batyr&Co. to tylko uzyteczni idioci. A ci co ich wybieraja to juz tylko idioci 🙁
No coz, mozna sobie oczywiscie marzyc o Polsce z samymi politycznymi geniuszami. Ale w zasadzie wystarczyloby juz troche mniej niekumatych wyborcow.
@1958
Analogie historyczne cisna się stadami, to wszystko już było, zdrada i zaprzaństwo, lekceważenie zagrożenia i niezdolność przygotowania się do zbliżającej się wojny. Przecież legendarny COP bardziej przysłużył się Wehrmachtowi niż polskiej armii. Minister Kwiatkowski do końca sprzeciwiał się zaciąganiu kredytów zbrojeniowych w obawie o osłabienie polskiego złotego. Budżet MSWojsk. w latach 1931-1935 zawierał się w przedziale 761-778 mln, było to 34% budżetu państwa i 6,5% dochodu narodowego, ale 80 % stanowiły wydatki bieżące, wegetacyjne.
Dopiero w 39 pojawiły sie pożyczki amerykańska-6 mln dolarów, francuska 430 mln franków i brytyjska ok 200 mln zł, których nie wykorzystano.
W 1939r. fabryki zbrojeniowe pracowały na pół gwizdka. Do dziś pokutuje mit ubogiego państwa, które nie mogło sobie pozwolić na nowoczesne uzbrojenie, ale dla przykładu koszt 37mm armatki p.panc. wz,36 Bofors wynosił 22.900zł. analogiczna niemiecka PAK 37 – 7000zł, za niszczyciel typu Orkan- 32, 200 mln. można było kupić ok 150 myśliwców PZL-24.
Za oceaniczne okręty podwodne i duże niszczyciele, które nie odegrał żadnej roli w Wojnie Obronnej 39 można było dozbroić lotnictwo i broń pancerną , ale bez nowoczesnej doktryny wojennej byłyby to wydatki równie bezsensowne.
Nauka z tego płynąca jest prosta, acz dla czerepów rubasznych ciągle obca – na początku trzeba wykonać pracę myślową , sformułować nowoczesne plany wojenne, realnie ocenić swoje możliwości, i dopiero po tym realizować zakupy.
Ale wytłumaczcie to Macierewiczowi i Błaszczakowi, to se ne vrati Pane Hawranek.
Projekt ustawy zgłoszonej pod obrady sejmu przez kancelarię prezydenta. Jakoś cicho o tym w mediach w tym gwarze: podpisze-nie podpisze Nawrocki SAFE. A jest to po cichutku zgłoszony przez kancelarię prezydenta kolejny zamach na kompetencje premiera. BGK podlega bezpośrednio premierowi. Chłopcy od prezydenta wykombinowali coś takiego: stworzymy nowe przepisy(ustawa),która całkowicie przejmie kontrolę nad BGK z rąk władzy wykonawczej i przekaże ją do struktur pana prezydenta powołanych na mocy nowej ustawy, a przecież sprawy SAFE w całości rozliczane są poprzez BGK. W ten sposób nawet, gdyby pan prezydent podpisał ustawę o SAFE to i tak zarzadzanie kasą byłoby w rękach prezydenta. Liski-Hytruski. Stąd tak poganiają marszałka Czarzastego, żeby przed 20-tym marca sejm stworzył dla chłopców prezydenta nowe koryto do kasy. Podoba mi się postawa Czarzastego, że jeśli prezydentowi się nie śpieszy, to i jemu nie będzie się spieszyć.
Żadna nowa ustawa w tym zakresie nie jest potrzebna. BGK i minister gospodarki i finansów wiedzą, co mają robić. Są potrzebne nowe zarządzenia wykonawcze precyzujące temat SAFE w BGK, ale żadna ustawa nie jest potrzebna
Gangus i jego towarzystwo nie dorosło do roli która pełni, a społeczeństwo na złość babci odmraża sobie uszy i wybiera jak ostatni bezmózgowcy. Jest to efekt kształcenia jaki wykonują szkoły i uczelnie. Doktoraty na poziomie matur vide Duda, Nawrocki, Jaki…
Rok 1947 – PZPR, na polecenie Kremla, odrzuca plan Marshalla
Rok 2026 – PiS, na polecenie Kremla, odrzuca SAFE
W „bambuko grają” nie tylko w Polsce.
Problemem współczesnego świata jest to, że ludzie często pozostają w „niedojrzałości” nie dlatego, że nie potrafią myśleć, ale dlatego, że jest im wygodniej, gdy ktoś myśli za nich. O tym pisał już Immanuel Kant.
Natomiast Erich Fromm twierdził, że wolność wymaga odpowiedzialności i wysiłku, więc duża część ludzi ucieka w konformizm i podporządkowanie, bo to prostsze.
Fromm również twierdził, że ludzie mogą żyć w dwóch trybach:
mieć – gromadzić rzeczy, władzę, status, wiedzę nawet jako „posiadanie”,
być – rozwijać świadomość, autentyczność, relacje i wewnętrzną wolność.
Niestety, współczesne społeczeństwa są popychane w stronę „mieć”:
-mieć pieniądze
-mieć status
-mieć rację
-mieć władzę
a dużo rzadziej w stronę „być”, czyli:
-być świadomym
-być wolnym wewnętrznie
-być odpowiedzialnym za siebie.
I to jest największy problem współczesnej cywilizacji, który może doprowadzić do niepożądanych działań, choćby takich jak prezydenta RP i wielu innych cynicznych cwaniaków.
Projekt GLAPY i NIEPOLICZONEGO przypomina mi skecz kabaretu Dudek pt.SĘK.
„-Jest tak: Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, rewindykator jest Barmsztajn… On daje dwadzieścia procent, franko loco towar jest u Lutmanna, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga. Za ten weksel Reuberga można dostać gwarancję od jego teścia Rozencwajga, tylko on jest przepisany na Rozencwajgową, a Rozencwajgowa jest chora…
– A co jej jest?
– Co by i nie było, to my dziedziczymy dwadzieścia procent, tylko Lutmann musi mieć pewność, że Honigmann go wypuści, oczywiście, jeżeli Rozencwajgowa jeszcze dziś się przeniesie na łono Abrahama, to Malwina Fajnsztajn nie ma nic przeciwko, tylko Lipszyc musi mieć pięćset dolary…
– Cooo?
– Nie gotówką, tylko połowę, na resztę zwolnienie od protestu. Jasne?
– Oczywiście, że rozumiem.
– No!
– Tylko skąd pewność, że Rozencwajgowa by wyzionęła ducha?
– W tym właśnie sęk…”
Projekt „safe zero” Glapińskiego jest to masło maślane.
NBP sprzeda ileś ton swojego zapasowego złota nie wiadomo komu, uzyska za to pieniądze, które Glapiński przedstawi jako zysk banku, co pozwoli mu przekazać legalnie, zgodnie z Konstytucją te pieniądze rządowi na program „Safe zero”. NBP powinien, zgodnie z prawem, przekazywać swój zysk do budżetu państwa.
Następnie NBP zaraz potem odkupuje to złoto. Na odkupienie tego złota NBP musi wydać w przybliżeniu taką sumę (według założeń Glapińskiego) jak przy sprzedaży tego złota, która się odbyła wczoraj.
Powstaje pytanie – skąd Glapiński weźmie pieniądze na odkupienie tego sprzedanego na chwilę złota, skoro pieniądze za sprzedaży zostały przekazane rządowi na program „Safe zero”?
TJ
@1958. Niskooprocentowana pożyczka w ramach europejskiego programu SAFE ma być w lwiej części przeznaczona na rozbudowę mocy produkcyjnych w sektorze obronności i bezpieczeństwa państwa. A więc znaczna część uzyskanych środków posłuży inwestycjom nowym, bądź rozwojowym, modernizacyjnym. Inwestycje zawsze powodują powstawanie nowych miejsc pracy, tworzą nowe możliwości rozwoju gospodarczego, choćby przez nowe możliwości eksportu. Przemysł zbrojeniowy ma tę cechę, że tworzy możliwości zastosowania najnowszych osiągnięć w zakresie techniki i technologii, informatyki, oraz wielu innych dziedzin nauki. Paradoksalnie przemysł wytwarzający narzędzia zniszczenia i zabijania bywa pionierem w zastosowaniu najnowszych osiągnięć nauki, co czyni go lokomotywą postępu i innowacyjności, postępu. Zakłady przemysłu zbrojeniowego, cze szerzej obronnego prawie zawsze obok głównej, wojskowej części produkcji prowadzą szeroki wachlarz produkcji czysto „pokojowej”. Przykładowo Huta Stalowa Wola produkuje maszyny budowlane. A więc priorytety produkcyjne stają się funkcją poziomu zagrożenia bezpieczeństwa i potrzeb eksportowych; raz istnieje potrzeba zwiększyć produkcję maszyn budowlanych, raz potrzeba większej ilości czołgów. Piszę to, aby uspokoić nieco zasadną i patriotyczną troskę @ 1958 o możliwość marnotrawienia ogromnych środków na produkcję rzeczy, które być może nie będą nigdy potrzebne. Jednocześnie wyrażam pogląd, że ” obyśmy tylko takie zmartwienia mieli”.
Przewodniczący Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani zwrócił się w serwisie X do prezydenta USA Donalda Trumpa, ostrzegając, że „najwięksi z was” nie dali rady „wymazać irańskiego narodu”. „Uważajcie, żebyście to wy nie zniknęli” – napisał.
Wreszcie jakiś plan… oczywiście nie ma konkretów… z wiadomych względów.
Ale Trump wpadł w Anielską Furię i drży srając w pory… a tu trzeba nowych impulsów do podpalenia świata w kwestii Izraela, Arabii Saudyjskiej oraz kwestii Amerykańczyków i Trumpa.
Kwestie się komplikują…czas leci, a świat czeka na ostatni akord „bambuko”…
@tejot: Powstaje pytanie – skąd Glapiński weźmie pieniądze na odkupienie tego sprzedanego na chwilę złota
Swojemu elektoratowi tłumaczy to Mentzen: https://www.instagram.com/reels/DVkbwvJCHCv/
O tym, jak widzac nas w USA swiadczy przyslany do Warszawy ambasador, ktory jest prostym chlopkiem. Pasuje do prawicowej „elity“, ktora rowniez nie moze sie nachwalic „wielkiego, wspanialego Wodza calego swiata“ ktory kocha polakow i ich Historie. Niedawno kupilem w supermarkecie w Las Vegas polska kielbase. Strach przed amerykanami, ktorzy mogliby kielbasy nie kupowac paralizuje tez polski rzad a juz grozenie ukraincom, ze jesli nie wpuszcza naszych ludzi z lopatkami do odkrywania grobow, to nie bedziemy ich popierac , jest po prostu zenujace. Tego nawet amerykanie nie rozumieja. Nasze chlopki nawet nie pytaja.
@Chandra Unyńska
11 marca 2026 9:28
Historia nauczycielką życia…niby.
Trudno winić Kwiatkowskiego za koncepcję bydowy COP bo do marca 1939 raczej zakładano, że wojna będzie ale nie ,,już”. Dlatego pomysł zbrojeń ,,w głąb” po przez najpierw budowę infrastruktury do produkcji uzbrojenia wcale nie był zły. Dziś wiemy, że trzeba było kupować ,,na szybko” ale to wiedza z dziś.
Dziś mamy inny problem – ,,łatwa” kasa. Wspominasz o kontrtorpedowcach ,,Błyskawica” – okrętach ogromnie kosztownych i w zasadzie nam zbędnych. Dziś znowu to przerabiamy: ptogram Miecznik. Mamy zbudować za 10mld pln 2 fregaty. Widać, że nasi decydenci zupełnie przeoczyli fakt, że dysponującą fregatami i korwetami Flotę Czarnomorską, Ukraińcy którzy flotą nie dysponowali zagonili do najdalszych zakątków mórz Czarnego i Azowskiego. (Ostatnio uszkodzili fregatę Admirał Essen). Podobnie się ma zakup śmigłowców AH64. Co prawda są one bardzo dobre problem w tym, że Ukraińcy upolowali przy użyciu zwykłych MANPADSów mnostwo ich rosyjskich odpowiedników. Wojna na Ukrainie pokazuje, że walka ulega ogromnym przekształceniom a nasi decydenci wyglądają jakby się szykowali do Pustynnej Burzy 2.
To dochodzimy do ostatnich Twoich akapitów, poświęconych nędzy koncepcyjnej wodzów II RP. Nawet jeżeli by nakupili sprzętu za granicą to ich mózgi były niezdolne (zresztą francuskie też nie) dostrzec zmiany jakie zaprowadzili Niemcy.
Pan Glapiński dzisiaj na konferencji prasowej zachowywał się, niczym bachor: pitolił nieznośnie i rozwlekle, obrażał wszystkich, gadał, że to pomysł na akcję jednorazową, ale ta jednorazowość miałaby trwać kilka lat powtarzając się co roku, no bo przecież nie można zrobić to jednorazowo, bo wtedy inflacja by poszybowała itd. Pamiętam dawno, dawno temu, był to rok chyba 1992 byłem w Pułtusku na szkoleniu, na którym to szkoleniu amerykańscy specjaliści uczyli Polaków, jak organizować kredyty hipoteczne (z annuitą)i jak obliczać jednorodną stopę obsługi kredytu(odsetki plus raty spłaty). Czasy były dla finansów w Polsce bardzo trudne, bo inflacja wynosiła kilkadziesiąt %. Siedziałem na stołówce przy jednym stole z moim kolegą oraz z Glapińskim i jego podopieczną panią Ireną Herbst. Już wtedy Glapiński był oceniany przez sąsiadów na tej stołówce ,jako bufon kosmiczny i to mu zostało do dzisiaj. On ani wtedy, ani dzisiaj nie potrafił niczego wytłumaczyć w sposób zrozumiały dla słuchaczy, bełkotliwy język, zarozumiałość. Należał wtedy do PC i dzięki temu uwiesił się przy korycie do dzisiaj. Nieznośny arogancki typ.
@mfizyk
W sytuacjach skrajnych, a taka jest obecnie na świecie , głupota jest gorsza od zdrady. I niestety zgodze sie z teza , że na nawyższym stołku mamy emanacje uśrednionego polskiego niedorozwoju umysłowego. Wiem to strzaszne ale niestety tak mamy wedukowane spoleczenstwo . Dlatego ciagle powtarzam ze EDUKACJA jest kluczem do rozwoju Polski i wyzwolenia sie z pod Ruskiego Buta pod którym praktycznie polowa naszego spolecznstwa ciagle mentalnie tkwi.
@tejot
Nie znam się na finansach, ale to ma chyba działać tak, że NBP sprzedaje złoto, księguje tę sumę jako zysk, po czym odkupuje złoto, za te pieniądze, które dostał.
Więc już tych pieniędzy nie ma. Co ma? Zapis księgowy po stronie zysku, więc za rok wydrukuje odpowiednią ilość banknotów. Mnie intryguje ci innego. Jeśli NBP ogłasza wszem i wobec, że tak zrobi, to ten co kupił złoto (albo kto inny) sprzeda NBP to złoto, proszę bardzo, tylko drożnej. 2 procent, 5 procent, 9 procent? Zero procent to mają w głowie wyborcy PISu.
@Onufry Zagłoba
11 marca 2026
BINGO.
Dobry zwyczaj, nie pozyczaj. Polski dlug w relacji do PKB rosnie. Co prawda jest mniejszy (procentowo) niz srednie zadluzenie krajow UE i jeszcze mniejszy niz srednie zadluzenie krajow strefy euro. Pozyczki maja sens jesli rozwijaja gospodarke. Pozyczki na zbrojenia maja sens w sytuacji zagrozenia wojna. A takie zagrozenie obecnie nie istnieje. Chyba, ze UE wojne rozpocznie.
tejot
11 marca 2026
13:53
” Powstaje pytanie – skąd Glapiński weźmie pieniądze na odkupienie tego sprzedanego na chwilę złota, skoro pieniądze za sprzedaży zostały przekazane rządowi na program „Safe zero”? ”
Jak to skąd ? To już drukarek nie mamy ?
W telewizji przed chwilą usłyszałem, że od Koreańczyków poprzedni rząd kupił czołgi bez włazów dolnych, samoloty bez amunicji i coś tam jeszcze bez czegoś co jest potrzebne. Nie można ujawnić wartości takich transakcji bo są tajne.
Druga strona politycznego sporu wyliczyła, że SAFE będzie nas kosztować podwójnie, albo jeszcze więcej w zależności od kursu.
Obie strony twierdzą, że wojskowym potrzebna jest broń. Nikt nie chce broni bylejakiej, tylko najlepszą czyli taką której nie mamy. Jak to osiągnąć?
Pewna menda z pospolitego podgatunku czarsraszek propaguje język niemiecki w sejmowych i s.m.
Też zacząłem się uczyć niemieckiego by poczytać Goethego w tym pięknym oryginalnym języku.
– Niemiecki pozwala na tworzenie precyzyjnych, unikalnych pojęć (dzięki kompozycji, czyli składaniu słów), co czyni go „językiem myślicieli i poetów„.
Und siehe, über der Erde und unter dem Himmel wimmelten allerlei Geschöpfe, und alles, alles war bevölkert in tausend verschiedenen Formen, während die Menschen sich in ihre kleinen Häuser zurückzogen und es sich gemütlich machten und in ihren Gedanken die große Welt beherrschten! Armer Narr, der du alles so gering schätztest, weil du selbst klein warst!
Unglücklicher Mensch! Bist du nicht ein Narr? Hast du dich nicht selbst betrogen? Du hast an dich geglaubt wie ein Dorftrottel.
Diese Schande lässt sich nicht durch Geschrei, Kauderwelsch oder ein „gefälschtes” Diplom auslöschen – dein von Natur aus leerer Kopf ist der leere Kopf eines Schweins, und das Schlimmste für dich … ist die Erkenntnis, dass es die Schnauze eines Schweins ist.
Das typische Gesicht eines Schurken.
W wolnym przekładzie:.
I oto ponad ziemią i pod niebem mrowią się rodzaje przeróżnych stworzeń i wszystko, wszystko zaludnione jest tysiącorakimi postaciami, a ludzie zabezpieczają się w domkach i zagnieżdżają się, i panują w swej myśli nad wielkim światem! Biedny głupcze, który wszystko cenisz tak mało, bo sam jesteś mały!
Nieszczęsny człowieku! Czyż nie jesteś głupcem? Czyż sam siebie nie oszukałeś? Uwierzyłeś w siebie jak wioskowy kretyn.
Tej hańby nie da zniweczyć krzykiem, bełkotem, „fałszywym” dyplomem – twój organicznie pusty łeb, to pusty łeb świni, a najgorsze dla ciebie… to odkrycie, że to ryj wieprza.
Markowe oblicze kulwy.
„Nawrocki wykonuje etapami rozkaz Kaczyńskiego” – Nie powiedziałbym, że Kaczyńskiego. Nawrocki pilnuje interesów Trumpa, po to został prezydentem. Nie może pozwolić, aby tak duża część polskich wydatków na zbrojenia została w Europie, zwłaszcza że jego pan potrzebuje pieniędzy na nową wojnę.
Pod koniec lutego z Adamem Glapińskim spotkał się ambasador USA Tom Rose. „Spotkanie dotyczyło m.in. współpracy banków centralnych obu państw. Poruszono także temat złota” – informuje portal Money.pl. Kilka dni później Nawrocki z Glapińskim przedstawili swój genialny plan. W Polsce przedrozbiorowej też był taki jeden ambasador R.. Jak to się skończy tym razem? Jest maleńkie światełko w tunelu.
Ekipa Trumpa się sypie. Kilka dni temu stanowisko straciła Kristi Noem – to ta nabotoksowana dzidzia piernik, która na finiszu polskiej kampanii prezydenckiej przyjechała w celu oznajmienia, że Nawrocki MUSI zostać prezydentem. J.D Vance od dłuższego czasu unika wystąpień publicznych. Nie sądzę, aby zrezygnował z prezydenckich ambicji, ale widocznie doszedł do wniosku, że firmowanie swoją osobą obecnych wyczynów Trumpa nie pomoże mu mu w dalszej karierze.
Atak na Iran może się okazać kroplą, która przepełni czarę. Trump miał kończyć wojny, nie zaczynać. Jeśli zdecyduje się na wojnę lądową, w której będą ginąć amerykańscy chłopcy, wyborcy mu tego nie wybaczą. A utrata władzy przez Trumpa może zmienić w Polsce układ sił. Nawet gdyby następcą został Vance.
@ls42 11 marca 2026 20:55
Zakupy zbrojeniowe, jakich ekipa PiS dokonała w Korei, wzbudziły wątpliwości nawet w koreańskim parlamencie. Za to wkrótce potem córka Marty Kaczyńskiej rozpoczęła studia w Korei. Na bardzo dobrym, wysoko notowanym uniwersytecie. Wielu przedstawicieli nowej polskiej klasy wyższej wysyła dzieci na renomowane zagraniczne uczelnie, ale jak dotąd nikt nie wybrał tak odległego i egzotycznego miejsca jak Seul. Tylko Kaczyńska.
Nie ma potrzeby wracać do czasów przedwojennych, a jeśli już to rozmawiajmy o czasach powojennych. Zawsze to lepiej omijać wojenne tragedie.
Najwyżej można przypomnieć, że przed wojną Polska miała na wschodzie duże tereny, które po wojnie utraciła na rzecz trzech Republik Radzieckich, a najwięcej pozostało na Ukrainie.
Jeśli więc mówimy o zagrożeniu wojennym to żaden z sąsiadów nie wpada mi przesadnie do głowy, zatem do tematu zbrojeń należy podchodzić z namysłem i rozsądnie, a nie spieszyć na łapu capu.
Trzeba się uczyć na cudzych błędach i wykorzystywać wojenne doświadczenia innych.
Wydatki na zbrojenia w Unii Europejskiej powinny być rozłożone proporcjonalnie w zależności od zasobności portfeli i liczby ludności. O taki rozdział wydatków należy zabiegać
@villk
11 marca 2026
18:58
Dlatego ciagle powtarzam ze EDUKACJA jest kluczem do rozwoju Polski…
A ile czasu to potrwa? Jedna generacje? Wedlug mnie tego czasu po prostu zabraknie 🙁
Potrzebne sa szybkie i skuteczne metody. Np. takie jakich uzywaja populisci.
@wojtek a-b
Pan tak za ruble czy za dolary? Bo chyba nie za euro
@Sławczan
Nigdy nie miałam głowy do militariów i ekonomii, co wielce utrudniało moje życie historyka. Co do polskiego stanu uzbrojenia w 1939 – mogę powtórzyć dyskusję, jaką się odbyła na seminarium doktoranckim prof. Jerzego Holzera w latach 80. Referentem był Jurek Halbersztedt, pózniejszy organizator Muzeum Polin. Z jego ówczesnych badań wynikało, że jedynie rozbudowa polskiej floty była w latach 30. możliwa że względu na siłę przebicia i dobre stosunki z Piłsudskim ówczesnego admirała. Inne bronie nie miały szans, ponieważ Piłsudski stawiał wyłącznie na kawalerię:))))
„Nieustanne podważanie przez trzy konfederacje polityki rządu dodatkowo utrudnia sytuację Polski….” AS
A nieustanne podwazanie madatu i pozycji prezydenta „ulatwiaja” sytuacje Polski?
@Falicz
Wątpliwości dotyczące mandatu i polityki p.Nawrockiego są uzasadnione,antyrządowe działania skrajnej prawicy szkodzą Polsce bez dwóch zdań.
Jeszcze z dwa słowa do tematu „Glapiński i złoto”.Otóż były przez prezydenta i Glapińskiego wysyłane sygnały, że nie zostaną uszczuplone rezerwy,a za chwilę była informacja, ze jednak zostanie sprzedana część złota (bo bez sprzedaży nie jest możliwe wykazanie przychodu) i natychmiast odkupiona, a potem pan Glapiński „wyjasniał”,że nic złego się nie stanie, jeśli część złota zostanie sprzedana sukcesywnie w ciągu kilku lat itd. Szkoda,że nikt nie zadał Glapińskiemu pytania, że jeśli sprzeda złoto i natychmiast je z powrotem odkupi -czy ma już zawartą taką umowę z kupującym-sprzedającym i ile on -ten kupujący -chce na tym zarobić?. Na jakiej podstawie Glapiński twierdzi, że najpierw sprzeda, a potem zaraz odkupi za tę samą kwotę? Pominąwszy to, że śmierdzi to szachrajstwem prawnym, taka transakcja musiałaby przynieść Stronie drugiej jakieś korzyści, a więc to „zero” kosztów jest łgarstwem.
@Chandra Unyńska:
> Minister Kwiatkowski do końca sprzeciwiał się zaciąganiu kredytów zbrojeniowych w obawie o osłabienie polskiego złotego.
Generalnie II RP nie znalazła właściwej polityki gospodarczej na wielki kryzys.
> W 1939r. fabryki zbrojeniowe pracowały na pół gwizdka.
Nie mam poglądu na całość, ale z tego co wiem, to nie. Polska miała problemy z rozwinieciem produkcji, bo moce produkcyjne były za małe. Np. do zajęcia Zaolzia i przejęcia huty w Trzyńcu, nie dwało się wyprodukować właściwych blach pancernych do 7TP. PZL też miał problemy — zakładano zwiększenie produkcji w przypadku zagrożenia wojennego, ale nie było na to ludzi i narzędzi.
I choć owszem, były (słuszne) zarzuty, że źle postawiono priorytety, to nawet gdyby postawiono je dobrze, to nie nie dałoby się tego zrealizować właściwie w starciu z armią, za którą stał największy europejski przemysł.
> Za oceaniczne okręty podwodne i duże niszczyciele, które nie odegrał żadnej roli w Wojnie Obronnej 39
Był plan „Rurka”. Wiem, że nie wyszedł, bo w obliczu ataków lotniczych ORP Gryf wyrzucił miny jako bardziej niebezpieczne dla własnych marynarzy niż dla wroga. Ale generalnie łodzie pododne, plus część floty nawodnej (Gryf i „ptaszki”) miały postawić zagrodę minową w Zatoce Gdańskiej. To miałoby znaczenie. Bez min Gryfa… Z tego coś pamiętam, jakiś niemiecki okręt, czy dwa, zatonęły na polskich minach, ale miny stawiane przez łodzie podwodne, to było o wiele za mało.
Generalnie jednak, flota nie była budowana na wojnę z Niemcami, ale na wojnę z ZSRR. I tu oceaniczne okręty wojenne, które zawijają do portów obcych (swoją drogą, ideę mieli tu fatalną, patrz Orzeł w Talinie) miałyby sens.
@Kalina:
Nie wiem, ale kiedyś czytałem o lotnictwie i to jest bardziej złożone… A przynajmniej dyskusyjne. Np. niechęć Piłsudskiego do lotnictwa miała wynikać z jego obecności przy oblocie pierwszego samolotu zbudowanego w IIRP. Samolot się rozbił… Ale to anegdota. Inna historia mówi o nadmiernej rozbudowie lotnictwa w latach 20-tych przez gen. Lévêque’a. Chciał on dużego, silnego lotnictwa — zakupy były za duże i pozostał niesmak…
Generalnie jednak, lotnictwo było bronią, która wymagała dobrego rozwoju technicznego i gospodarczego państwa. Polska tu budowała od zera w IIRP, będąc państwem rolniczym, ze słabo wykształconym technicznie społeczeństwem. Przy wielu zarzutach, jakie mogę postawić ówczesnym rządzącym (a jestem po stronie raczej krytycznej), tu nie było z czego zbudować siły, która by wystarczyła we wrześniu 1939 roku.
@A. Falicz
Polska ma mocną pozycję w Unii dzięki premierowi Tuskowi. Nawrocki jako marionetka Trumpa, aktualnego sojusznika Rosji, jest dla Polski obciążeniem podobnie jak Orban dla Węgier i Fico dla Słowacji
@Kalina
12 marca 2026
7:01
@wojtek a-b to jest evidentnie wrazy propagandysta, ktory probuje zaklamywac rzeczywistosc (Pozyczki na zbrojenia maja sens w sytuacji zagrozenia wojna. A takie zagrozenie obecnie nie istnieje. Chyba, ze UE wojne rozpocznie.).
Przeciez najpozniej od 2023 roSSja prowadzi wojne przeciw nam. Zaczelo sie od wpychania „emigrantow” na granicy z Bialorusia. Dalej jesienia 2021, kiedy z powodu „reparatur” Gazprom przestal przesylac gaz do Europy. Teraz prowadzi tzw. wojne hybrydowa: wlatujace do nas drony i pociski, podpalenia (np. hala Targowa w Warszawie), akty sabotarzu (np. na linie kolejowe), dywersja (np. ataki hackerow), ingerencja w demokratyczne wybory (USA, Rumunia, Moldawia i kto wie gdzie jeszcze)…
Co bedzie nastepne? „Specjalna operacja wojskowa” w celu denazyfikacji Europy?
Jest kilka miejsc łączących polskich polityków z jednym wyjątkiem którym zupełnie niespodziewanie okazuje się Grzegorz Braun nieuznawany przez amerykańskiego ambasadora.
Nie ma się co dziwić skoro jeden zapala świece w polskim sejmie, a drugi je gasi za co dostał zakaz wstępu do obiektu od marszałka Czarzastego. Oglądałem w telewizji akcję gaszenia swiec w sejmie i muszę zauważyć, że poseł Braun nie potrafił posługiwać się gaśnicą w sposób zgodny z instrukcją i spowodował ogólne zadymienie, dlatego marszałek w trosce o sejmowych gości nie mógł postąpić inaczej.
Pomijając ten przypadek szczególny i wyjątkowy widzimy stale powtarzane przez polskich parlamentarzystów przywiązanie do amerykańskich wartości i amerykańskiej broni, którą za wszelką cenę chcieliby nabyć nie bacząc na jej wysoką cenę i warunkowość użycia. Pomijając drobne różnice w przekazie słownym polscy politycy z prezydentem, premierem i marszałkami sejmu i senatu dbają o dobre stosunki z USA i pilnują aby te nie ulegały erozji i pogorszeniu. Na ogół osiągamy sukces i z naszej postawy Amerykanie póki co są zadowoleni. Muszę jednak zadać pytanie czy nie jesteśmy zbyt ulegli w tej podporządkowanej strategicznemu sojusznikowi polityce?
@remm:
> Nawrocki pilnuje interesów Trumpa, po to został prezydentem.
PiS postawił na Trumpa. I nie ma za bardzo wyjścia. Przynajmniej nie w momencie, w którym chce być drugim biegunem polskiej polityki, w opozycji do Tuska. I nie widzę tu możliwości zbadania, czy chodzi o Kaczyńskiego, czy o Trumpa Nawrockiemu, bo jedno i drugie prowadzi do takiej samej polityki.
> Ekipa Trumpa się sypie.
Póki ma władzę, póty nie ma co świętować.
Za altrightem, raz po raz, idzie próba przejęcia władzy i odebrania jej wyborcom. A taka władza się nie sypie, póki jest władzą.
> Atak na Iran może się okazać kroplą, która przepełni czarę.
Ale jak? Przegłosują, że to niezgodne z prawem? Wtedy Trump to zawetuje i co?
Jak rozumiem, że wojna w Iranie szkodzi jego „reputacji”, to reputacja Trumpa nie wpływa na trwanie jego kadencji*.
> A utrata władzy przez Trumpa może zmienić w Polsce układ sił. Nawet gdyby następcą został Vance.
Tak, zmieniłaby układ sił. Ale nie, nie jeśli następcą zostałby Vance.
*) Oczywiście, mówię o prawie. Kiedyś snułem wizję, że przy takich podziałach, nieufności do władzy i szacunku dla wojska, w każdym innym kraju obstawiano by wojskowy zamach stanu. Ale nie wiem — choćby tego, jakie poparcie w armi ma MAGA. Jest kolejny czynnik — Trump słabnie jako człowiek. Może nie dożyć końca kadencji w styczniu 2029.
Obóz PiSowski w sprawie unijnego programu „Safe” zaczyna i kończy jak zwykle – niemiłosiernie plącząc, matacząc, idąc w zaparte, demonstrując marność argumentacyjną, niezborność, przygodność, pozorność prawowitości, bezkresność głupoty [politycznej, chciwości i fałszywej uczciwości, czyli kłamstwa w żywe oczy.
TJ
Pak.
Atak na Iran nie był niezgodny z prawem wg prawa USA
@Sławczan
Lata dwudzieste były dla lotnictwa stracone, afera „Frankopolu” i nieprzemyślane, aferalne zakupy gen. Zagórskiego wydrenowały skromny budżet.
Analogia do rządów Macierewicza i Błaszczaka jest uderzająca.
Po zamachu majowym J. Piłsudski wydaje tzw. Wytyczne dla organizacji i użycia lotnictwa.
W ich III części zapisano, że musi ono: „przede wszystkim pracować dla zapewnienia rozpoznania i łączności”, co zaowocowało powstaniem lotnictwa towarzyszącego, które zdaniem marszałka miało być kręgosłupem sił powietrznych Zahamowanie rozwoju, mentalne cofnięcie się do początków I WŚ.
Lotnictwo traktowane jako broń pomocnicza w order de batalie umieszczone gdzieś pomiędzy taborami a wojskami kolejowymi wegetowało z budżetem na bieżące wydatki.
W odpowiedzi na postulaty marszałka zbudowano: Lublin R-13 i RWD- 14 Czapla lekkie samoloty obserwacyjno-łącznikowe w realiach II WŚ całkowicie anachroniczne.
Myśliwce Puławskiego PZL- 7 i PZL- 11 stanowią przełom, powstają nowoczesne konstrukcje metalowe PZL-23 Karaś , PZL- 37 Łoś i wielce obiecujące prototypy PZL- 38 Wilk i PZL-50 Jastrząb .
Wszystkie wymienione samoloty niosą w sobie błysk geniuszu i zapowiedź katastrofy, z tego powodu wydają się arcypolskie.
Wybucha wojna, myśliwce okazują się wolniejsze od niemieckich bombowców, Karasie i Łosie są niedostosowane do stawianych im zadań, a w konfrontacji z Messrschmittami płoną jak zapalniczki i spadają jak kaczki.
Zupełnie fatalnie wypadają Jastrząb i Wilk- maszyny, które miały zniwelować przewagę Luftwaffe, są kompletnie nieudane , nie nadają się do produkcji seryjnej.
Patrzymy na siebie z oddali, ten pan w rogatywce to Sławoj Składkowski, ten w cylindrze to minister Beck, a nad nimi pan marszałek Rydz z marsową miną, w tle czołgi i samoloty. Coś mówią, salutują ,podzwaniają orderami , ale nie komunikują się ze sobą, w tym gronie nie ma przepływu myśli i idei, króluje biurokratyczny zamordyzm, państwowy blichtr , to musiało tak się skończyć.
Prezydent nie podpisuje pożyczki zbrojeniowej, z chłopakami tego pokroju pijałem w młodości tanie wino , wszyscy źle skończyli.
„Von lauter Bäumen den Wald nicht sehen”
Bezsensownie spolszczone jako: „im dalej w las… itd”.
I tak od prawie 40 lat polska myśl polityczna określa jakość i ilość pojedyńczych egzemplarzy drzewostanu na skraju lasu. O dotarciu do „jądra gęstwiny” nie ma mowy – poza tym nie leżało to nigdy w planach rosyjskich mocodawców nadleśniczego; racją stanu była szlachetna mentalność typu „warto jest być przyzwoitym”.
Nie wierzę w to, że siłą napędową koncepcji zbawcy narodu jest krótkowzroczność lub głupota ale nie będę wyjaśniał tajemnic mojej (nie)wiary.
@mfizyk
na taka edukacje potrzeba dwóch do trzech pokoleń , w polskich warunkach zazwyczaj nigdy nie ma tyle czasu bo albo wojna albo jakies powstanie. Metody populistyczne nie sa rozwiazanie choc czasem by sie chcialo aby ktos tupnoł noga i postawił kłamców w kącie,..tyle z eto przepis n arewolucje ,która tak jak wojna czy powstanie wytrzebia elity.
@Kalina
12 marca 2026 7:13
Pani Kalino ja kiedyś słyszałem, że przyczyną takiej ponad-stanowej rozbudowy MW był fakt ,,odziedziczenia” kilku admirałów po carskiej flocie. Wtedy nawet snuto projekty krążowników ( o pancernik by się nie pogniewano). To wszystko przy zaledwie 123km wybrzeża.
Tu piję do ewidentnie głupiego projektu budowy fregat. Ich sukcesem będzie udana ewakuacja ma M. Północne gdzie ,,Biało-Czerwona Bandera będzie se powiewać dumnie, godnie”. Kto by tam rozkminiał -10mld pln. Dopisze się do zadłużenia.
@ahasverus:
Teoretycznie (tj. zgodnie z konstytucją), o wojnie decyduje w Stanach Kongres, nie prezydent. Że ostatnią wojną, którą Stany oficjalnie toczyły była II wojna światowa, to znaczy, że istnieją wytrychy dla prezydenta, pozwalające na łamanie prawa. Np. istnieje zasada, że prezydent może rozpocząć działania zbrojne, ale musi uzyskać potwierdzenie od Kongresu w ciągu 48 godzin. Trump się nawet o to nie stara.
Ja wiem, jest wytłumaczenie, że to wcale nie jest wojna tylko operacja wojskowa… Tyle, że jest to, w najżyczliwszej dla Trumpa interpretacji, „falandyzacja” prawa (ktoś jeszcze pamieta słowo „falandyzacja”?).
Zawsze byłem przeciwko zadłużaniu Polski.
Szczególnie w zastępstwie logiki politycznej.
Teraz program SAFE sprowadza się do absurdu.
Bo prezydent Nawrocki zawetował i nie będzie się czym bronić, bo Policja, Straż Graniczna i Straż Pożarna nie dostaną sprzętu.
Dopiero teraz się tym martwią? Dlaczego przez dekady o tym nie pomyślano?