Grają w bambuko

W pałacu Nawrockiego postanowiono uprawiać kuglarstwo. Przeciągają ogłoszenie decyzji ws. unijnego SAFE, zgłaszają plan alternatywny, który podoba się Kaczyńskiemu, choć nie większości społeczeństwa. A przecież szkoda każdego dnia tej kuglarskiej zwłoki.

Ich obchodzi tylko jedno: odzyskanie władzy po trupie Tuska. Skoro rząd Tuska coś proponuje, oni muszą z wetomatu propozycję odrzucić. To łączy „trzy konfederacje”: PiS, Mentzena z Bosakiem i braunistów. Siła złego na jednego, a w Polsce jak kto chce. Nawrocki wykonuje etapami rozkaz Kaczyńskiego: odrzucić unijny SAFE, program realnego wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. Zablokować go, choć przyjął go nawet antybrukselski i prorosyjski rząd Orbána.

Cóż, nie chodziło o Polskę w epoce Sejmu Wielkiego, tylko o utrzymanie przywilejów szlacheckiej klasy próżniaczej, ówczesnej oligarchii arystokratycznej w przymierzu z ówczesną Rosją. Dziś też nie chodzi im o Polskę, tylko o odzyskanie pełnej kontroli nad państwem polskim, by mogli swobodnie uprawiać prywatę pod płaszczykiem jedynych prawdziwych patriotów i obrońców niepodległości. Gra idzie o władzę totalną nad państwem i nad społeczeństwem.

Są dwie przeszkody na tej rozbójnickiej drodze: rząd Tuska i jego lojalność względem Unii Europejskiej. Dlatego chcą rozbić koalicję rządzącą i wyprowadzić Polskę z UE. Te cele są zbieżne z agendą Trumpa, lecz rozbieżne z interesem narodowym Rzeczypospolitej.

Nie jesteśmy superpotęgą, musimy grać na wielu fortepianach. A przede wszystkim na europejskim i amerykańskim. To w epoce Trumpa i wzmożenia skrajnej prawicy oraz wojny w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie wymaga zręczności dyplomatycznej i umiejętnego lawirowania. Nieustanne podważanie przez trzy konfederacje polityki rządu dodatkowo utrudnia sytuację Polski. Rosja Putina odgrywa znów rolę z czasów Targowicy, co angażuje siły i środki państwa polskiego.

Unijny program SAFE w takim kontekście jest nie tylko racjonalny, lecz i przyszłościowy. Tłumaczy to od rana do wieczora koalicja demokratyczna, ekonomiści, wojskowi, specjaliści od zbrojeniówki, jej kapitanowie, biznesowi kooperanci. Co z tego, kiedy trzy konfederacje nie mogą przełknąć, że stoi za tym programem wysiłek rządu Tuska. Tym sukcesem Tusk i jego koalicjanci, na czele z PSL, mogliby się chwalić w kampanii wyborczej, zgroza!

Co dalej? Więcej tego samego, czyli duszenia koalicji demokratycznej wszelkimi sposobami i pod każdym pretekstem. Rękami Nawrockiego i Czarnka. Do skutku. Wbrew wszelkim rzeczowym argumentom. Czysta, brudna, antynarodowa polityka rodem z ksiąg polskiej głupoty i hańby.

Reklama