Pułapka za pułapką
Choć Koalicja Obywatelska prowadzi w sondażach, a PiS z nowym liderem Czarnkiem na razie strat wyraźnie nie odrabia, wciąż nie ma pewności, że koalicja demokratyczna utrzyma władzę na następną kadencję. CPN umocnił pozycję Tuska jako premiera. Wypady Nawrockiego na Węgry i do Teksasu jego pozycję osłabiły. Zaszkodziło mu także weto wobec SAFE. Nie pomogło wymuszanie spotkań z generalicją ani besztanie dziennikarza TVN. Ewentualna przegrana Orbána uderzy rykoszetem w Kaczyńskiego i w sam ośrodek prezydencki. Tyle dobrych wieści dla demokratów.
Są też złe: CPN nie ułatwia wypracowania wspólnej linii całej Unii w obronie przed dewastującymi skutkami wojny z Iranem dla globalnego rynku paliw. Każdy swoją rzepę kroi. Rozliczenia ośmioletnich rządów PIS i ziobrystów nie kończą się oskarżeniami prokuratorskimi w znaczącej politycznie skali. Na tym tle rośnie niezadowolenie z koalicji demokratycznej: za mało, za wolno. Weta Nawrockiego w ważnej sprawie ograniczenia „aresztów wydobywczych” nie udało się odrzucić. Przegrana Trzaskowskiego pozwoliła zbudować kolejny przyczółek prawicowej rekonkwisty. Pogrzebany został plan odbudowy demokratycznego państwa prawa.
Kosiniak-Kamysz angażuje autorytet rządu Tuska w uwiarygodnianie wydumanego kontrprojektu prezydenckiego wymierzonego w program SAFE. Nie udaje się zmniejszyć deficytu budżetowego. Nie udaje się odblokować 90 mld euro dla Ukrainy ani odzyskać 2 mld z tytułu polskiej pomocy dla Kijowa.
Nie udaje się uzyskać nominacji ambasadorów ani części oficerskihh. Zablokowana jest naprawa sądownictwa (KRS). Wybrani przez Sejm sędziowie Trybunału Konstytucyjnego czekają na zaprzysiężenie. Nawrocki już chce ich podzielić tak, aby zachować kontrolę nad TK. Nie daje się rozwiązać sprawy Manowskiej, wskutek czego cierpi wydolność Sądu Najwyższego. Wśród prodemokratycznych środowisk wybuchają konflikty środowiskowe, jak w ugrupowaniu Hołowni, ale też na tle Gazy i nominacji na ambasadora akcji Żonkile upamiętniającej powstanie w warszawskim getcie.
Frustracja w niektórych prodemokratycznych środowiskach obywatelskich powoduje radykalizację. Słychać głosy, że już nigdy nie zagłosują na Tuska, tylko zbojkotują wybory w przyszłym roku. Część tych niezadowolonych wytyka mu zerkanie w stronę skrajnej prawicy, choćby w sprawie migrantów. Niezadowoleni mają świadomość, że bojkot zwiększa szanse skrajnej prawicy na zdobycie władzy, co uderzy w nich i całą Polskę demokratyczną.
Tak to wygląda w początkach wiosny. Bezpieczeństwo wygrywa w sondażach o tym, czego dziś przede wszystkim oczekują Polki i Polacy. Polityka rządu Tuska odpowiada na to oczekiwanie i dzięki temu wzmacnia jego pozycję. Tylko że zarazem obywatele (w mniejszym stopniu wyborcy prawicy) oczekują złagodzenia „wojny polsko-polskiej”.
Jest w tym logika: rozdarcie społeczeństwa między obozy polityczne, coraz brutalniej z sobą walczące, osłabia poczucie bezpieczeństwa jednostek i grup społecznych, a więc zagraża również niepodległemu państwu.
Część z nas ma dość tego konfliktu, ale politycy prawicy stawiają na jego zaostrzenie w przeświadczeniu, że tym razem to wystarczy do zwycięstwa nacjonalizmu. Może i wystarczy, ale usług publicznych nie poprawi. Porodówek nie uratuje.
Jakimś wyjściem z pułapki byłby blok demokratyczny na przyszłoroczne wybory. W Węgrzech udało się go zbudować. Lecz czujemy, że zjednoczenie 15 października raczej się nie powtórzy. Nie ma też widoków na zjednoczenie prawicy. Czeka nas zatem wolna amerykanka, totalny pluralizm i szaleńcze próby zmontowania powyborczej koalicji rządzącej.
Demokracja umiera w chaosie. Kto sieje chaos, zbierze burzę. Słaba to pociecha, bo cena będzie wysoka. W 2023 r. chodziło o to, by odsunąć od władzy. To się udało. W przyszłym roku będzie chodziło o to, by siły demokratyczne władzy nie straciły. Ogromna różnica.
Komentarze
Na razie obóz demokratyczny jest u władzy i bynajmniej tego nie wykorzystuje. Dwoje sędziów wyznaczonych przez Batyra do „ślubowania” powinna kategorycznie odmówić tej farsy. Zaś cała szóstka powinna złożyć ślubowanie przed sejmem. Nie mam pojęcia, dlaczego to jeszcze nie nastąpiło. Jak można pozwolić na takie harce faceta znikąd, bez legitymizacji i realizującego politykę Putina I jego kumpla Trumpa
Jeszcze raz zacytuję prof. Mieńkowską-Norkiene:
„W mojej ocenie Tusk w głębi serca jest bardzo prawicowym politykiem. Trochę widać to po działaniach, ale też po tym, co mówią jego współpracownicy…[Tusk] w wielu kwestiach nie bardzo rozumie własny elektorat. Przed wyborami prezydenckimi nie zrozumiał, że czekanie z ważnymi dla ludzi tematami nie jest dobrym pomysłem. Wydawało mu się, że ten elektorat jest cierpliwy i spokojny – poczeka do wyborów i zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego. Tak się nie stało.”
Pułapka, którą Tusk teraz sam na siebie zastawił, to regulacja cen benzyny pod dyktando PISu. Do kiedy? Do czerwca? I co potem? Gwałtowny wzrost cen? Przekazy prawicowe na „szajsbukach” rozniosą rząd i przykryją wszelkie próby wyjaśnień….
Anarchia matka porządku – przygnębiający obraz rozpadu Państwa kontrastuje z niefrasobliwością obywateli, którzy zdają się płynąć w innej łodzi niż próżniacza i coraz bardziej zajęta sobą – klasa polityczna.
Dusza i Ciało naszego Narodu biorą rozwód. Nowoczesne państwo kojarzy się większości Polaków z galerią handlową , w której wybrany towar można zwrócić po zakupie bez żadnych konsekwencji.
Instytucje strzegące wolności obywatelskich kojarzone są z opresją, a ich rolę przejął Katolicki Kościół, któremu potomkowie Jakuba Szeli wybili zęby, żeby nie kąsał ich sumień.
Ustępstwa jakie czyniło państwo wobec coraz bardziej zanarchizowanych grup społecznych przynoszą wymierne rezultaty.
Wyrosła nam nowa klasa społeczna – Nowoczesny lumpenproletariat, dokarmiany państwowymi dotacjami, więc żyjący we względnym dobrobycie, ale jednocześnie wrogo nastawiony i nieprzestrzegający podstawowych wymogów życia społecznego. Chory byt ukształtował patologiczną świadomość , która obejmuje wszystkie ( w rozumieniu marksowsko-leninowskim ) klasy społeczne.
Zdaniem nosicieli tej powszechnej zarazy, możemy egzystować bez Państwa , jako Plemienna Polska Narodowa skupiona w kościele pod wyznaniem Wielkiego Rydza.
Pułapka za pułapką. Tak. Główną winę ponoszą prawnicy w państwach liberalnych za ten marazm. Węgry: od lat trwa paplanina prawnicza, że Węgry uniemożliwiają przelanie Ukrainie pożyczki, przelanie Polsce należnych Polsce środków z UE i co ? I nic. Nie potrafią sobie prawniczo z Orbanem poradzić. Mądrzy prawnicy mają każdy odmienne zdanie .W Polsce kwestia tego nieszczęsnego ślubowania sędziów do TK. Ślubowanie :”wobec”. Gdy się słyszy wypowiedzi różnych nobliwych prawników, to każdy ma swoje złote pomysły w tej kwestii. I trwa ta absolutnie infantylna paplanina, a media mają używanie. Czy ci prawnicy, którym rzekomo zależy na ładzie i porządku, nie potrafią zebrać się na jakimś posiedzeniu i dla dobra ojczyzny uzgodnić wspólnego poglądu, JAK tę kwestię należy załatwić?. Brakuje tylko poglądu, że do ślubowania należy zakładać niebieski krawat, bo jeśli jakiś sędzia założyłby krawat popielaty, to ślubowanie jest nieważne? To są poważni prawnicy? A szajka doradców u Nawrockiego robi sobie jaja z Polski,a cały świat mądrych, nobliwych profesorów prawa potrafi dzielić włos na czworo, a z tak banalną sprawą ,jak „ślubowanie” nie potrafią sobie w formule akademickim poradzić?. I każdy wygłasza swoje poglądy urbi et orbi odmienne od innych .Jest to kompromitacja prawa i prawników. A potem wszyscy narzekają, że wszystko idzie zbyt wolno. Aż się prosi przywołać zapytanie J. Stalina, gdy mu powiedzieli o krytyce ze strony papieża pod jego adresem:” a skol’ka u niewo dywizji?”
W mediach od czasu do czasu, chociaż niezbyt często, pojawiają się opinie, ze USA nie miały powodu do napaści na Iran, Irak czy Afganistan. Tą ostatnią napaść można uzasadniać tylko bratnią pomocą Izraelowi, ale przecież Izrael nie pozostaje bezbronny.
Donald Trump ma pretensje do Europejczyków, że nie włączyli się do wojny na Bliskim Wschodzie. Grozi wycofaniem się z NATO.
Tu zapanował strach przed możliwą realizacją takich planów. Jak polskie władze poradzą sobie bez Amerykanów?
Co by to było bez obecnego strategicznego sojusznika? Widzę w telewizji zmartwione twarze polskich polityków. Nie wiadomo co to będzie jak sprawy się potoczą w przeciwnym kierunku?
A Szanowni jak to widzą że swojej strony?
Wycofa się, czy tylko straszy?
Przecież możemy wygrać.
Weźmy na przykład najbliższy sondaż. Przeliczmy wyniki partii na miejsca w Sejmie. Obecna koalicja przegrywa, wygrywa tzw. „prawica” (jeżeli wliczą Brauna). Dlaczego? Ponieważ możemy stracić nawet 10% głosów ma małych partiach, które nie wchodzą do sejmu. I na nic pompowanie w KO. Uzyska super wynik, wprowadzi imponującą liczbę posłów, … i nie będzie miała z kim rządzić. Co więcej, połowę z tych utraconych głosów tak naprawdę oddajemy prawicy, bo tak działa przelicznik.
A teraz prosty zabieg polityczny
Załóżmy, że Polska 2050 startuje z list PSL, a Razem startuje z list Lewicy. Dodajmy te głosy i przeliczmy na mandaty w Sejmie. Wychodzi, że mamy stabilną większość, a tamci choćby nie wiem jak kombinowali to nie posklejają większości.
W podsumowaniu.
To zdolności koalicyjne małych partii po naszej stronie zdecydują w jakiej Polsce będziemy. Termin to sierpień 2027.
Jest jeszcze druga możliwość. Rola mediów.
Lewica musi mieć stabilne 6-7% głosów. I raczej je ma. Razem brakuje 1.5% do wejścia. PSL powinna mieć o 1% więcej. Nawet jeżeli założymy zacietrzewienie polityków (ach te listy!), to w moim przekonaniu da się te 2.5% przesunąć w naszym elektoracie, jeżeli media głównego nurtu wpuszczą trochę więcej polityków wymienionych partii.
Mamy zasoby. Mamy potencjał. Mamy rozwiązania. Tylko trzeba to zrobić.
Jesteś twardym zwolennikiem KO? Głosuj za. Wahasz się pomiędzy KO a mniejszą partią? Twój głos na mniejszą jest bardziej cenny. Zastanawiasz się czy na Razem czy Lewica? Jeżeli Lewica jest stabilna (7%) to Razem. To jest wyborcza kumulacja. Twój głos liczy się podwójnie. Kończymy marzenia „prawicy”. ALE (!). Jeżeli Razem będzie w granicach 3%, to Twój głos to wielka strata. Tutaj duży zysk jest obarczony dużym ryzykiem. Ciągle podoba się Tobie KO? Nie ma sprawy. Jeżeli małe partie są bezpieczne, to tak zrób. Dopompujesz wynik KO przez d’Hondta.
W pułapki się wpada, gdy działa się reaktywnie zamiast wyprzedzać posunięcia przeciwnika. Na przykład jeśli chodzi o pułapkę, którą zastawił na Koalicję p. Nawrocki w sprawie sędziów TK, to przychodzi na myśl taka parafraza:
„Chcieliście czekać?
No to przegracie,
Skumbrie w tomacie,
Pstrąg…”
@Stary Profesor:
Powtarzasz tę tezę o Tusku, która wydaje mi się znacząca… Nie wiem, czy jest słuszna, ale jego politykę odbieram podobnie, co do efektów, więc dla mnie znacząca. Pisałem o tym, chyba ku zgorszeniu Towarzystwa, ale nikt mnie nie przekonał, że się mylę. A mam wrażenie, że metodą Tuska jest łapanie społecznej emocji w żagle. I jeśli dobrze rozpozna tę emocję, i jest ona jakoś dogodna dla kierunku jego jachtu (pozostając przy tej metaforze) uzyskuje sukces. Jak w 2023, czy 2007-2011.
Problem polega na tym, że dodałem takie zastrzeżenie (nie żegluję, trochę na czucie to piszę), nie każdy wiatr w żagle jest dogodny biorąc pod uwagę skąd i dokąd się płynie… Mówiąc o społeczeństwie — z częścią emocji wiążą się głębokie nastroje antyelitarne, przy czym „zachodniość” (np. proeuropejskość, liberalizm, wielkomiejskość itp.) automatycznie wśród „elitariuszy” lokują. Granie na nie, nie pomoże politykom… niech będzie, że nawet „głęboko prawicowym”, ale też takim, którzy robili karierę w Europie i których wspierają ludzie z dużych miast.
PS.
Ceny paliwa? Nie sądzę. Tzn. owszem, uważam takie proste ich obniżanie ulgami i cięciem podatków za nieperspektywiczne — bo przy ograniczonej podaży cena i tak będzie rosnąć. Ale złagodzi to efekt inflacyjny i będzie dobrze odbierane na tyle szeroko by rządowi „nie szkodzić” (bo jak mamy czynnik zewnętrzny, to możemy mówić tylko o minimalizacji szkód).
Rada @ Kaliny o złożeniu ślubowania w parlamencie jest przeciwskuteczna. Nikt nie uzna takiego ślubowania, bo w ustawie jest napisane „wobec” Prezydenta. Co najwyżej należało by się zastanowić, co to „wobec” znaczy. Bo słowo to ma różne zastosowania. Mówimy: wobec niemożności, wobec tego, wobec kategorycznego sprzeciwu, strach wobec nieznanego. Najrzadziej to „wobec” oznacza „w obecności”. Podzielam pogląd @pielnia co do bezradności prawników. Dziś Bogucki mówił o łamaniu Konstytucji przez obóz rządzący przy wyborze sędziów TK. Dobrze było by, gdyby podał jakiś przepis wyjęty z Konstytucji, który złamano. W ustawie zasadniczej nie mówi się ani jednym słowem o wyborze. Jest to delegowane do ustawy. P.s. Jutro Wielki Czwartek, „dzień Judasza”. Ciekawe co nam na ten dzień wyszykują politykierzy ze wszystkich stron świata.
Stany Zjednoczone AP miały powód aby interweniować. Ale nie miały i nie mają podstaw prawnych do zbrojnej agresji ani ze strony ONZ, ani nawet parlamentu amerykańskiego. Podobnie jak z Wenezuelą. Kruszy się na naszych oczach ta legenda o „słynnych USA”, o tej ostoi dobra, szlachetności, wolności , prawa i demokracji. Dziś D. Trump mówi: Rozważam wystąpienie USA z NATO. Nie USA rozważają, nie rząd amerykański, nie Senat, ani Izba Reprezentantów parlamentu USA. JA ROZWAŻAM!
@Is42
Trump nie ma sam nic do gadania w sprawie wyjścia z NATO. Jeśli się rzeczywiście uprze, w co wątpię, jako że to błazen, to zanim Kongres zgodzi się na takie posunięcie, Republikanie stracą tam większość, a błaznowi skończy się kadencja.
USA są rzeczywiście dla nas ważnym partnerem, ale w kontrze do Rosji. I nie jest najgorzej, że w tej materii polska polityka gra na dwu fortepianach.
Dzisiejsze wystąpienie Z.Boguckiego na konferencji poświęconej przyjęciu ślubowania dwojga sędziów TK wobec prezydenta było żenująco nieudolne w zakresie argumentowania i uzasadniania odebrania ślubowania tylko od tej dwójki. Mam wrażenie, że wystąpienie to miało za cel główny zapowiedź (nie wypowiedzianą) rezygnacji Prezydenta z przyjmowania ślubowań od pozostałych wybranych legalnie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Historia dudowych zaniechań powraca. Czy zaniechanie wykonania obowiązku określonego w ustawie nie może być przedmiotem skargi do sądu administracyjnego? Wszak Prezydent RP jest urzędnikiem i musi działać zgodnie z prawem i w granicach prawa, co wielokrotnie wyrażał wspomniany Bogucki na wspomnianej konferencji. Jest też obywatelem RP, takim samym, jak na przykład tylko nieco młodszy od niego mój wnuk.
Primaaprilisowa zabawa redaktorów Krzemińskiego i Rotkiewicza:))) Dzięki AI zostają reaktywowani panowie Domowski i Piłsudski, zostaje im wszczepiona wiedza historyczna o tym, co się działo po ich śmierci aż do dziś i dzięki temu mogą odpowiedzieć na ważne pytania zadane przez dziennikarzy. Pan Roman w punkt, imponujący, ale i Piłsudski niekiepski. To jednak byli mężowie stanu. Ale to było dawno…
@Kalina
Ty się chyba w Dmowskim zakochałaś na amen.
Czy aby ten imponujący pan Roman Ci z lodówki nie wyskakuje?
Mężowie stanu. Jeden członek rosyjskiej Dumy, drugi niemiecki agent. Na szczęście to było dawno…
Tak, komentarz obowiązkowy – choć miejscami przegadany – dla myślących podobnie, ale nie mających takich zasięgów, a los Polski – zagrożony faszyzmem i proputynizmem oraz realnym upadkiem Ojczyzny – nie jest im obojętny…
„1 kwi 2026
wyświetleń 7805
Sytuacji z Nawrockim rząd nie mógł przegrać – a jednak przegrał, w upokarzającym stylu, pozwalając mu przeczołgać nie tylko siebie, ale i swoich wyborców.
Wczoraj był czas na zdecydowane działanie nie tylko premiera Tuska, ale i całej Koalicji – zwłaszcza, że istnieją legalne metody na powstrzymanie Nawrockiego i na to, żeby powstrzymać jego uzurpację.
Premier z nich nie skorzystał – niestety historia się powtarza – jak wiele razy wcześniej premier, mimo że rządzi bardzo dobrze nie potrafi tego odpowiednio sprzedać ludziom, pozwala natomiast pluć w twarz tym, którzy zaufali mu w 2023 roku”.(…)
https://www.youtube.com/watch?v=7TKBQDe-MRk
W USA 9 mln ludzi protestowało przeciwko groźnemu kretynowi u władzy.
I tak trzymać.
Kryzys gospodarczy o światowym zasięgu tuż tuż – zwracam uwagę na ceny paliw w USA i dostępność metali ziem rzadkich i helu niezbędnych w istniejących dotąd łańcuchach dostaw – … wszystkie dotychczasowe prognozy gospodarcze unieważnione… jazz dopiero będzie…
A jakieś kundle kancelaryjne – po kompromitujących „występach” w bankrutującym usa i czytankach De Bila II w pustej, bez konserwy CPAC, sali – bredzą w kraju jak najęci o TK…
https://www.youtube.com/shorts/__nL1LzUjYw
pielnia 11
Prawnicy i dziennikarze mogą sobie gadać co chcą, ale w sprawach zasadniczych liczą się wyroki i sądów i trybunałów.
Zatem możesz się spodziewać, że niezależny komentarz brzmiałby następująco: Polskie sądy, które Polacy, znani z anarchii i pogardy dla prawa, zdewastowali, nie są w stanie wydawać wyroków w podstawowych kwestiach dotyczących funkcjonowania państwa.
@Handzia
Chciałoby się. Niestety, dziś ludzi zdecydowanych i mądrych w naszej polityce brak. Pełno natomiast prywaty, kunktatorstwa i zwykłego oportunizmu i miękiszoństwa. Braun jest postacią obrzydliwą że względu na jego poglądy, ale sądząc po komentarzach jego fanów w sieci – przyciąga do siebie ludzi właśnie zdecydowaniem i bezwzględnością.
Co do Dmowskiego – nie mogłabym się w nim zakochać:))) Był brzydki o brzydkich rękach i prostackiej twarzy. No i lekceważył kobiety i traktował protekcjonalnie
@mezzo
Jeden agent niemiecki, drugi rosyjski… A może reprezentanci przeciwstawnych opcji? Naprawdę Pan myśli, że dziś jest inaczej?:)))
Do Chandra U.z godz.7:15: Chandra: ja zawsze bardzo szanuję Twoje wpisy, więc podpowiedz, co ma zrobić rząd i sejm, jeśli o wszystkim mają decydować wyłącznie sądy i trybunały, w których przecież zasiadają nie nieomylni ludzie-mędrcy z mitycznych obłoków, lecz zwykli ludzie, popełniające -jak każdy -błędy, więc co ma zrobić rząd? Czy ma zastosować metodę pana Fredry: „niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”?
Po 12. nadejdzie 13. kwietnia…
Pozostaję z nadzieją, że pogodny, z przejaśnieniami od Warszawy do Budapesztu…tak na początek. 🙂
Zabrakło mi kontr-orędzia, w którym premier albo marszałek wyjaśniliby dlaczego decyzja Batyra o wecie dla SAFE była zła, dlaczego nie da się za straty NBP kupić amunicji, dlaczego lepiej jest wydawać pieniądze na zbrojenia w Europie etc.
Mądrzejszy o post-prima-aprilisowskie wystąpienie Trumpa konstatuję, że nadciąga epoka kamienia (mocno) łupanego. Obecna dyplomacja i polityka US dotarła tam pierwsza…
Miejmy nadzieję, że listopad w tym roku będzie wyjątkowo ciepły… 😉
@pielnia 11
Zwróć uwagę, że miałem na myśli ewentualny komentarz bezstronnego obserwatora, który na Twoje dylematy miał prawo odpowiedzieć w podobnym tonie.
Jestem , podobnie jak Ty zdesperowany bezgraniczną bezczelnością bandy hipokrytów mianujących się konserwatywną prawicą, a z doświadczenia wiem, że ich wyborcy czują respekt przed władzą gotową użyć siły w obronie demokratycznego państwa.
Państwo dysponuje w tej chwili wystarczającym zasobem prawniczych argumentów, aby wobec zanarchizowanych partii politycznych uruchomić procedurę delegalizacji , a wobec instytucji funkcjonujących niezgodnie z konstytucją i wbrew swojej misji – działania z użyciem siły.
W sytuacjach krytycznych jedynym wyjściem jest Akcja Bezpośrednia, terrorystów likwiduje się ich metodami, skorumpowanych, wysokich urzędników państwowych stawia się oko w oko z bezduszną machiną skonsolidowanej przemocy demokratycznego państwa, którą do niedawna zawiadywali.
Uwierz mi, że nie ma dla nich większej kary niż pręgierz procedur, które niweczą ich prywatne układy. Wystarczy odrobina odwagi, a jestem pewien, że ryzyko się opłaci.
@metaxa
1 kwietnia 2026
23:15
Tak, komentarz obowiązkowy – choć miejscami przegadany – dla myślących podobnie, ale nie mających takich zasięgów…
Sam piszesz o zasiegach. Bo to jest sednem sprawy. Podany link polubilo ca. 5tys. osob. Zasieg Tuska na X to ca. 20-29 milionów.
Co tu wiecej medrkowac. W wyborach nie liczy sie, kto ma racje. Tylko kto ile glosow dostanie.
Słychać głosy, że już nigdy nie zagłosują na Tuska, tylko zbojkotują wybory w przyszłym roku.
Ktos to naprawde mysli i glosi na serio??? Chce sobie na zlosc (Tuskowi) odmrozic uszy??
Takich politycznych polglowkow trzeba wedlug mnie po prostu spisac na straty i olewac. Tak jak np. pisowcow. A uzyskany czas zainwestowac na zdobywanie glosow niezdecydowanych i abstynentow wyborczych.
PS. Glosowac na Tuska (albo i nie) moga tylko wyborcy okregu, w ktorym Tusk startuje. Ale wiadomo, ze niektorzy wyborcy z uwielbieniem glosuje „na listy”, a nie na kandydatow 😉
@mfizyk:
> Ktos to naprawde mysli i glosi na serio??? Chce sobie na zlosc (Tuskowi) odmrozic uszy??
Chciałbym uzupełnić myśl, którą zapisałem wyżej. Bo często słyszę taką opinię, że „lewacy” muszą głosować na Tuska (bo PiS, bo Braun…), nie mają więc wyboru; ale Tusk ma wybór i może adresować swoją politykę do dowolnego segmentu elektoratu i dowolnym — w tym „lewakami” gardzić.
Jest to, myślę że to widać dobrze, błędne założenie. Tak „lewacy” są skazani na sojusz z Tuskiem, jak i Tusk na sojusz z nimi. Tusk nie może sobie zmienić elektoratu na popierającą Konfederację prowincję. To się tak nie dzieje, że jak podejmiesz czyjeś hasła, to on cię z tego powodu poprze, zapominając o wszystkim co było wcześniej. (Zresztą i odwrotnie — Trzaskowski mógł wprowadzać antyukraińskie wątki do kapmanii, nie sądzę by ktokolwiek z tu dyskutujących brał je serio i uważał Trzaskowskiego za toksycznego nacjonalistę. Albo z innej beczki — Nawrocki mógł porzucić prawie cały program gospodarczy PiS i nadal być „swoim” dla jego wyborców.) Pamiętam takie pojęcie histerezy ze szkoły 😉 ale tu może być gorzej. Coś jak tenisista, która ma pewien styl gry, ale by osiągać większe sukcesy chce się nauczyć nowego — może się nowego nie nauczyć, a „rozregulować” stary.
PS.
W moim byłym okręgu próbowałem prześledzić kandydatów PO (na którą wtedy głosowałem) — kto jest kto, co zrobił, co proponował. No i mizeria. To znaczy: mało informacji, a jeśli już to mierni,bierni ale wierni kierownictwu partii. Taki przykład był, akurat senatora, który jako całe podsumowanie swojej wieloletniej pracy w senacie przedstawił list napisany do prezydenta miasta w sprawie ochrony zabytków; a inny się chwalił, że wywalczył kilkadziesiąt metrów ekranów dźwiękochłonnych przy drodze szybkiego ruchu.
Gdy więc mówisz o głosowaniu na listy, a nie kandydatów, to to jest smutna konieczność, zapewne dla większości wyborców.
@PAK4
3 kwietnia 2026
7:32
Gdy więc mówisz o głosowaniu na listy, a nie kandydatów, to to jest smutna konieczność, zapewne dla większości wyborców.
Niekoniecznie, bo kazdy wyborca moze dostac „Zaswiadczenie o prawie do glosowania” (np. https://bip.strzelceopolskie.pl/inne/zaswiadczenie_o_prawie_do_glosowania.html ) i glosowac w dowolnym okregu na dowolnego kandydata, Niekoniecznie z pierwszych miejsc. Bo przypuszczam, ze akurat tam jest duzo „wiernych ale biernych”. Zgadzam sie, ze to jest dodatkowa praca i zachod. Ale jezeli ktos nie chce ze swoich praw korzystac, to po co mu te prawa 😉