Panteon Zełenskiego
Mieroszewski i Giedroyć przewracają się w grobach. Ich wizjonerski projekt UBL – przyszłej współpracy Polski z Ukrainą, Białorusią i Litwą na gruzach komunizmu – doczekał się niemal spełnienia po likwidacji Związku Sowieckiego. Nasi wschodni sąsiedzi chcieli z Polską współpracować. Białoruś też, póki do władzy nie doszedł Łukaszenka. Nawet Rosja Gorbaczowa i Jelcyna nie darła szat. Nie mówiła o rozpadzie Sowietów jako największej katastrofie geopolitycznej XX w. Tę złowrogą mantrę uczynił fundamentem swej polityki zagranicznej dopiero Putin. I też nie od razu, ale krok po kroku, od 2007 r. po dziś.
Juliusz Mierowszewski proroczo założył, że Sowiety się rozpadną i wtedy pojawi się historyczna szansa na przełamanie lodów między niepodległą już Polską i naszymi niepodległymi wschodnimi sąsiadami. A wspólnym mianownikiem będzie obrona niepodległości naszych państw przed imperializmem Rosji. Bo Rosja w każdej formie – carskiej, sowieckiej i „federacyjnej” – gdy przezwycięży wewnętrzny kryzys, zawsze wraca do imperializmu. Nie potrafi inaczej, choć próbowała po przewrocie lutowym, za pierestrojki Gorbaczowa i za Jelcyna. Wobec tego jej zachodni sąsiedzi muszą się zabezpieczyć. Litwa i Polska szukały zabezpieczenia w przystąpieniu do NATO i Unii Europejskiej.
Niepodległa Ukraina długo nie mogła się zdecydować, czy starać się o to samo. Próbę stowarzyszenia z UE storpedował Janukowycz, po czym uciekł do Rosji. Napaść Putina na niepodległą Ukrainę była logiczną konsekwencją antyzachodniego zwrotu Putina w polityce zagranicznej i obronnej oraz antydemokratycznego w polityce wewnętrznej. Putin nie spodziewał się jednak, że agresja na Ukrainę skonsoliduje demokratyczną Europę i wywoła odruch solidarności z mało jej znanym państwem za wschodnią granicą UE i NATO. Spodziewał się rytualnego potępienia napaści przez zachodnie demokracje, które nie będą miały siły ani ochoty do wspierania Ukrainy walczącej już cztery lata z rosyjską agresją. Tym bardziej nie spodziewał się, że agresja utknie, a solidarność będzie trwała.
Polska odegrała w tym nieoczekiwanym dla Rosji rozwoju wydarzeń ważną rolę. Momentem kluczowym było spontaniczne przyjęcie setek tysięcy uchodźców z napadniętej Ukrainy przez dziesiątki tysięcy Polaków dobrej woli. Kolejne polskie rządy poszły za obywatelami. Dzięki temu Polska wysunęła się na czoło we wsparciu humanitarnym, dyplomatycznym i logistycznym walczącej z Rosją Ukrainy. Te wszystkie osiągnięcia dziś stanęły pod znakiem zapytania. Polityka historyczna prawicy i nacjonalistyczne odruchy Pawłowa po obu stronach, nie tylko w klasie politycznej, ale i w społeczeństwie, codziennie oddalają nasze państwa i narody od siebie.
Apele o opamiętanie się i braterską rozmowę prezydentów Polski i Ukrainy spełzają na niczym. Kryzys w relacjach podsycają Rosjanie i ich V kolumny w naszych krajach. Polska z pozycji regionalnego lidera w sprawie napadniętej Ukrainy zaczyna być postrzegana w zachodnich stolicach jako nieprzewidywalna, a zatem mniej przydatna w ich zabiegach o zakończenie wojny. Nawrocki odebrał Orła Białego Zełenskiemu, Tusk zapłaci za to odsunięciem od stołu rokowań pokojowych.
Odebranie orderu było pierwszą salwą w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Prawica rozhuśtała antyukraińskie nastroje społeczne, aby usprawiedliwiać nimi radykalny zwrot swojej polityki, całkowicie sprzeczny z polskimi interesami politycznymi i gospodarczymi oraz z naszą doktryną bezpieczeństwa, sięgającą korzeniami doktryny UBL. Ten fatalny kurs dzieje się, przypomnijmy, w senackim roku Giedroycia. To się nazywa chichot historii. A towarzyszy mu rechot na Kremlu.
Zełenski oczywiście gra swoją grę polityczną. Jeśli przyjdzie cisza na froncie, również w Ukrainie będą wybory, w tym prezydenckie. Ukraina walcząca i powojenna potrzebuje swego panteonu bohaterów. Lwią ich część stanowią bohaterowie obecnej wojny. Zełenski nie mógł – nawet gdyby chciał – odmówić żołnierzom pragnącym odwołać się do oczywistej dla nich wspólnoty ich walki z walką Ukraińskiej Armii Powstańczej. Przywracanie pamięci o UPA jest od dawna elementem ukraińskiej polityki historycznej, której obecna wojna nadała nową i mocną treść. W Polsce nie wykorzystywano jednak tego do konfrontacji politycznej na najwyższym szczeblu.
Przeciwnie, po obu stronach dominowało myślenie pragmatyczne, a nie ideologiczne: priorytetem jest przyszłość. Nawet Nawrocki, jeszcze jako pracownik IPN, przyznawał, że każdy naród ma suwerenne prawo wybierać sobie bohaterów. Ale teraz, w roli prezydenta, kreuje się na jastrzębia, aby na ukraino- fobii pomóc przepędzić Tuska.
Czym się to różni od kalkulacji Zełeńskiego, by na nastrojach antypolskich narastających w Ukrainie pomóc wygrać kandydatowi jego partii w wyborach prezydenckich (sam raczej nie wystartuje) i parlamentarnych? I tak agendę państwową w obu krajach zaczynają układać demony nacjonalizmu zamiast trzeźwego patriotyzmu. Konfrontacyjny gest Nawrockiego ekipa Zełenskiego wykorzystuje do swoich celów dokładnie tak samo, jak ekipa Nawrockiego decyzję Zełenskiego o UPA.
Tylko UBL szkoda, szkoda cudu ostatnich lat w relacjach polsko-ukraińskich. Już dziś straty są wielkie – 200 umów podpisanych w Gdańsku kryzysu politycznego nie rozładuje – w niedalekiej przyszłości mogą być katastrofalne, gdy znów zaczniemy, i my, i Ukraińcy, patrzeć na siebie spode łba albo gorzej. Największym kapitałem ostatecznie zawsze jest wzajemne zaufanie.
Komentarze
@mfizyk – 9:34 (poprzedni wpis)
„Orteq : ‚Cztery czy piec lat najczęstszych kadencji wyborczych wynikają z potrzeby zmiany. To wtedy wkraczają wyborcy, którzy większościowo decydują o koniecznych przeobrażeniach.’
mfizyk: ‚Zamiana demokracji na autokracje, dyktature wiekszosci, uciskanie mniejszosci itd. nie jest „koniecznym przeobrazeniem”. Jest z definicji zamachem na demokracje a nie uprawnionym demokratycznym wyborem. Wolnosc wyboru konczy sie tam, gdzie taki wybor egoistycznie, ideologicznie czy w inny nieuzasadniony sposob ogranicza indywidualne i zbiorowe wolnosci. Wolnosc wyboru znaczy nie tylko wolnosc do wlasnych wyborow ale takze wolnosc od cudzych niuprawnionych wyborow. Znaczy np. wolnosc od dyktatury (większosci czy technofaszystow) czy rzadow „krolow”. Nawet tylko niby czasowych.’ ”
No to żeś dal popalić. Wygląda na to ze twoje dywagacje wykraczają poza moje rozumienie demokracji jaka kursuje od jakiegoś już czasu i końca tego nie widać. Odpuszczam zatem niniejsza dyskusje i życzę dużo szczęśliwości.
@AS
Z UBL skrótem, oznaczającym chyba Ukrainę, Białoruś i Litwę, AI nie za bardzo sobie radzi dzisiejszymi dniami. Artificial Inteligence tłumaczy toto automatycznie na Universal Business Language. A ten język zaś oznacza zbiór międzynarodowych standardów elektronicznych dokumentów biznesowych opartych na języku XML.
Takiego to postępu dożyliśmy w końcu. Co za uciecha dla niekumatych takich jak ten Orteq niezguła.
@0rteq
🙂
Chyba? To Pan też nie jest pewien?
Najbardziej wojowniczymi postaciami w hałasie polsko-ukraińskiej konfrontacji, jak dotychczas tylko orderowej, są: p.o. prezydenta Nawrocki oraz konfederaci, jak Bosak, który głośno się domaga wyciągnięcia konsekwencji wobec Ukrainy, zademonstrowania siły i nadzorczości polskiego państwa wobec Ukrainy – natychmiastowego odcięcia bezwarunkowej pomocy finansowej i militarnej dla Ukrainy.
Trach ciach i Ukraińcy zamilkną i zrozumieją, że z Polską nie ma żartów.
Szczucie na Ukraińców rozpowszechniło się w necie do tego stopnia, że trudno dziś znaleźć jakiś komentarz nie okazujący wyższości, pogardy, lekceważenia i nienawiści do Ukrainy, np. w postaci słów – Ukraińcy won z Polski, a jak nie, to wysiedlić przymusowo.
Takich to mamy polityków na prawicy i taką etykę interesu narodowego Polski formułują w internecie różni komentatorzy, dziennikarze, influencerzy i celebryci, a politycy typu konfederackiego starają się nadać ton tej kampanii, zarządzać falą nienawiści i pogardy dla Ukrainy, formować ją na swoją kibolską modłę dławiąc wszelkie sprzeciwy głoszeniem superpatriotyzmu, rzekomej dumy narodowej i rzekomym interesem narodowym przez nich właśnie strzeżonym wobec agresywnych postępków bliskich sąsiadów.
TJ
poprawione
NCN – z prezydenckiej działki
czyli balans na linii Wisły
W bogoojczyźnianym, dostojnym obłoku,
Gdzie mędrców powaga zamarza na wieki,
Trzej panowie idą, krok w krok, bokiem w boku,
By zbawić ten naród – rzekomo kaleki.
Mózg wielki, profesor od carów i rusów,
Co wschodni imperializm rozbiera na części,
W kuluarach po cichu dopada arkuszy,
By kunsztownie opisać, jak wróg nam złorzeczy.
Obok kroczy lustrator, wnuk własnego cienia,
Co w teczkach i aktach spędził całe lata,
Certyfikat mu zabrał kontrwywiad z dowodzenia,
Lecz on dalej na papier wylewa żale świata.
A w środku – nominat, mąż stanu z nadania,
Co orłem miał wzlecieć nad polskie rubieże,
Dziś w wywiadzie-rzece tajniki odsłania,
W które nawet gawiedź nieskoro już wierzy.
Oto dramat w autokarze! Kampanii znoje!
Omdlenia, drgawki, żołądkowa trwoga!
W Ząbkowicach Śląskich pękły twarde zbroje,
Gdy trucizna podstępna dotknęła nieboga!
„Nie całuj dam w rękę!” – ochrona rzekomo
Szeptała mu w ucho przed każdym spotkaniem,
Bo jad na dłoniach wyborczyń, kryjomo,
Mógł skończyć się kandydata skrajnym pożegnaniem.
Profesor tak słucha, brodę dumnie gładzi,
I wprost do książki dyktuje tezy nowe:
„To zamach! To spisek! Truciciele u władzy!
Fizycznej eliminacji plany gotowe!”
A tłum patrzy, mruga, wstrzymuje oddechy,
I zamiast martyrologii w grobowym nastroju,
Polska cała pęka od głośnej uciechy,
Myląc zamach stanu z zatruciem z napoju.
Bo snusy, zmęczenie, czy kebab za tłusty,
Zmieniły się w mit o potężnym zamachu.
I tak oto pękły powagi odpusty,
Zostało szyderstwo w oparach obciachu.
Piszą swe harlekiny, chaos w kraju sieją,
Gdy wojskowe plany płoną w świetle sporu,
Oni sami ze swych potknięć się nie śmieją,
Pozbawieni na zawsze cienia humoru.
Więc niech płynie satyra, pogarda i kpina,
Gdy powaga urzędu w gnojowicy tonie.
Wszak śmiech to jedyna dziś dla nas medycyna,
Gdy trzej panowie gaszą pożar… benzyną na dłonie.
——————————
Tu jest pies pogrzebany …
Polskę za mordę trzymają popłuczyny po SB,
które przejęły władzę w Polsce po „rewolucji”,
A tu niebagatelną rolę odegrała i co dziwi odgrywa
nadal czarna triada NCN…
Kto tego nie widzi i bagatelizuje sam sobie grób kopie…
Przeraża z jaką łatwością ta grupa robi co chce, a reszcie to nie przeszkadza…
To są niezłe jaja…
” Już dziś straty są wielkie – 200 umów podpisanych w Gdańsku kryzysu politycznego nie rozładuje – w niedalekiej przyszłości mogą być katastrofalne, ”
Panie Redaktorze, na czym mają polegać te katastrofalne straty ?
@Gospodarz
Orteq, ten niezguła, wie to i owo oraz odczytuje co Pan pisze. ‚Chyba’ wstawka ma tylko zaznaczyć iż AI jest skonfundowana kapke i ani jak skrótu UBL przetłumaczyć na Ukrainę, Białoruś oraz Litwę nie potrafi. Wiec niekoniecznie gramotny mój nick radzi sobie z tym wszystkim jak tylko może. Tak to się porobiło dzisiejszymi czasy.
@Orteq
29 czerwca 2026
18:14
Wygląda na to ze twoje dywagacje wykraczają poza moje rozumienie demokracji jaka kursuje od jakiegoś już czasu…
To o ktora definicje demokracji ci chodzi? O twoja czy o „kursujaca”? Masz na mysli kursujaca w sensie state of the art (czyli ta, ktora cytowalem https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/06/27/chwala-donkiszotom/#comment-447647 , Nota bene co w tej definicji ci sie nie podoba?) Czy chodzi ci moze o jakas nowa „kursujaca” definicje (np. „demokracja nieliberalna”)?
Spróbujmy na chwilę postawić się w roli przeciętnego Ukraińca. Trwa wojna, trwają naloty, giną ludzie, kraj broni się dzielnie. Potrzebujemy wsparcia i wyrozumiałości. Tymczasem sąsiad jakby zupełnie o tym zapomniał i przeniósł się machiną czasu w epokę smoków i rycerzy. Myślę, że Zełenski, korzystając z histerycznej reakcji Lachów, postanowił układać się z Europą ponad naszymi głowami, pokazując Polsce gest Kozakiewicza. A drony może sobie kupić Kosiniak w Media-Expert, czy gdzie tam, i polatać nad własną wsią.
@piotr,
Przepraszam, ale jeśli pan nie wie, to czuję się zwolniony z odpowiedzi.
@lemarc
Szkoda pańskiej słabości do rymowanych pamfletów na tę ustawkę w stylu Trumpa.
@mfizyk – 21:48
Zrobię wyjątek i jeszcze raz odpowiem na twoja upierdliwość. Tym razem spróbuję AI dla ostatecznego przynudzenia ew. czytelników:
„Demokracja to ustrój polityczny, w którym władza należy do ogółu obywateli (ludu), a decyzje podejmuje większość. Pochodzi z języka greckiego, gdzie demos oznacza „lud”, a kratos to „władza” lub „rządy”. ”
I na tym poprzestańmy, jeśli pozwolisz.
Stary… Zełeński nie tylko ułoży się z Europą, ale zasiądzie na kremlowskim tronie, potem wykupi całą Europę, bo Monaco to za mało, za jej pieniądze. Biedny Kosiniak chcąc utrzymać się w obowiązującym nurcie proponował mu twarde Migi za symboliczną ideę /teorię/ walki dronami – sam to powiedział. Może gdyby zaproponował F-35… Odradzam wyobrażać sobie co myśli przeciętny Ukrainiec … Nadanie sobie takiej ksywy- język maturzystów zastąpiony grypserą to poddaństwo bo Profesor prawdziwy już się nie starzeje.
@Stary Profesor:
Gdyby w podobnej sytuacji, powiedzmy, Białorusini domagali się obalenia pomników „Burego”, to bym przyjął to ze zrozumieniem. Bo wiem, że polscy partyzanci mają swoje winy, które nasze władze pomijają.
I myślę, że tu też znaczenie ma świadomość historyczna. Jest ona jednostronna. Ja tu czasem bronię, że w Polsce jest różnorodna, ale Polska też by wpadła w taką pułapkę, bo narracja nacjonalistyczna jest silniejsza, przynajmniej jeśli chodzi o polityczną decyzyjność.
PS.
Drony coraz częściej sprzedaje się na odpustach parafialnych. Myślę, że Kosiniakowi będzie bliżej ;D
@Adam Szostkiewicz
1. To nie moja słabość , a nawet jeśli, to moja samoobrona przed ślepotą rozchachanej wiary i zwracanie uwagi na skuteczne i najgroźniejsze w skutkach kamuflaże i polityczne imponderabilia.
2. Czarna triada NCN Nowak – Cenckiewicz – Nawrocki– nie chcę mieć racji, wiem.
3. Według najnowszego badania opinii publicznej: „Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w czerwcu”:
Koalicja Obywatelska może liczyć na poparcie 28% respondentów (spadek poparcia o 1,3 pkt proc.).
PiS uzyskało wynik 24,1% (wzrost poparcia o 0,4 pkt proc.), natomiast Konfederacja zdobyła 13,7%. głosów (spadek poparcia o 0,3 pkt proc.).
Do Sejmu weszłyby jeszcze:
Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, którą wskazało 9% ankietowanych (spadek poparcia o 1 pkt proc.), oraz
Lewica, na którą chęć głosowania deklaruje 8,2% badanych.
Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego.
Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskało 4,1%,
Partia Razem 3,1%, a
Centrum zaledwie 0,1% poparcia.
PANTEON ..to taki Majdan Ukraińskich Bogów. Po ekstazach i demonstracjach wzajemnej Empatii nastąpiła katastrofa. Gęgania już nie tylko gęsi, ale całego folwarku z obu stron muru. Hannibal przeszedł przez Alpy stoi u wrót.
Wojna w Ukrainie ustabilizowała stan przewlekłej choroby. Do głosu doszły ostatecznie krwawe instykty. Wg prymitywnej logiki wojna upoważnia do wszelkich ryzykownych manewrów również politycznych propagandowych. Niestety tak się historycznie składa że UPA OUN i reszta nie zostały skutecznie osądzone i potępione. CAŁA EUROPA DOZNAŁA SKUTKÓW BOLESNYCH I KRWAWYCH WSPÓŁPRACY Ukrainców z hitleryzmem. Polacy Gremialnie otwarli się na uchodżców. Nie wspominano ani Wołynia,ani gorliwych ukraińskich załóg z Płaszowa, Treblinki Sobiboru. Bohaterowie UPA dla Polaka brzmi strasznie! Dla Żyda też. Zabity płytami wiórowym wjazd na cmentarz na ŁYCZAKOWIE we Lwowie przez lata był świadectwem realnej świadomości narodowej.
Być może ŻELEŃSKI poczuł jakąś wielką szansę geopolityczną. Kto wie??
Mniej się dzięki tej awanturze mówi o Gazie.o nacjonaliźmie semickim?
Nacjonalizm i patriotyzm to bliscy koledzy. HONOROWEGO PATRIOTĘ BĄKIEWICZA przytemperowała dopiero Usługa NIEMIECKIEJ POLICJI.
Zwroty Orderów i Honorowych Odznak mogą być początkiem gwałtownych zwrotów w polityce. Kreml Nie śpi! Zwrot już jest na razie bez żądań korekty granic.
Polscy Wyklęci zaczną karierę . A może za Odrą powstaną dywizje i Związki Taktyczne im Guderiana, albo Akademia Medyczna im Josefa Mengele?
– Liczące ponad 3 tysiące żołnierzy zgrupowanie OGNIA mimo usilnych starań polityków nie uzyskało statutu powszechnego bohaterstwa. Ale ..wszystko przed nami. Szkoda szkoda.. tylu lat pracy.
@Orteq
30 czerwca 2026
1:35
To ci podpowiada jakas AI, ze aby byla demokracja wystarcza wybory? A potem hulaj dusza?
Tutaj cala odpowiedz AI na pytanie o demokracje. Bo twoja jest wybiorcza:
Demokrację wyróżnia przede wszystkim to, że władza pochodzi od obywateli i jest przez nich sprawowana – bezpośrednio lub za pośrednictwem wybranych przedstawicieli. Gwarantuje ona pluralizm, wolność słowa oraz ochronę praw jednostki. Do najważniejszych filarów ustroju demokratycznego należą:
Władza w rękach obywateli (suwerenność):
Obywatele decydują o losach państwa poprzez udział w wolnych, powszechnych i uczciwych wyborach.
Trójpodział władzy:
Rozdzielenie władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, tak aby poszczególne organy wzajemnie się kontrolowały i ograniczały.
Państwo prawa (konstytucjonalizm):
Wszystkie instytucje i obywatele podlegają temu samemu prawu, a nadrzędnym dokumentem w państwie jest konstytucja.
Pluralizm:
Dopuszczalne i pożądane jest istnienie wielu partii politycznych, organizacji społecznych oraz swoboda głoszenia różnych poglądów.
I tego sie trzymajmy!
@Stary Profesorze:piszesz o Ukraińcach(29.06.22:59)”…Potrzebujemy wsparcia i wyrozumiałości. Tymczasem sąsiad jakby zupełnie o tym zapomniał i przeniósł się machiną czasu w epokę smoków i rycerzy. Myślę, że Zełenski, korzystając z histerycznej reakcji Lachów, postanowił układać się z Europą ponad naszymi głowami, pokazując Polsce gest Kozakiewicza….” Święte słowa twoje. I trwa ten codzienny kociokwik w mediach(bo przecież media nakręcają ten problem do histerii, a potem będą pisać, że to wina Tuska. Ja nie mogę pojąć, jak to jest z tymi tuzami w mediach, które rozbechtują problem (klikalność do entej potęgi).Niby wszyscy głoszą, że chodzi im o racjonalność, a nie usłyszałem pytania do choćby takiego Bosaka: panie Bosak, napuszczacie na prawicy głupich polaczków na Ukraińców, więc kto nas będzie bronił przed imperializmem Rosji? Ten temat jest pomijany w mediach. Od rana do wieczora miliony łez nad zbrodnią wołyńską od prawa do lewa, a brak komentarzy, wywiadów: co się stanie, gdy zapanuje pomiędzy Polską ,a Ukrainą wojna. Ten temat w mediach nie istnieje. Nikt nie zadaje takich pytań tuzom na Prawicy. Dla wszystkich ważniejsze jest infantylne uniesienie patriotyczne(choć moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem, a jest czystym debilizmem, bo równie dobrze powinniśmy gniewać się na Szwedów za „Potop”, który zniszczył Polskę bardziej, niż Putin Ukrainę .a rozdajemy sobie ze Szwecją całuski i kupujemy okręty i samoloty itd).
Brak w mediach dyskusji: co się stanie, gdy Ukraina odwróci się przeciwko nam „dzięki ” temu napuszczaniu szaraczków przeciwko Ukrainie? i kto płaci dzisiaj wrogom pojednania polsko-ukraińskiego za tę „dobrą’ robotę? W mediach -cisza.Nikt nie stawia takich pytań prawicy. A może media „wiedzą”, że Wołodia nas kocha i nic Polaczkom nie grozi?
Kosiniak-Kamysz chcial Ukrainie „upchac” zezlomowane (a nie unowoczesnione) MiGi 29 i zyskac nowoczesna technologie dronowa w zamian. Chyba przecenil wartosc swojej oferty. Ciekawe co kraje Bliskiego Wschodu daly Ukrainie wzamian.
@lemarc
30 czerwca 2026
7:58
Lepsza od pojedynczych sondazy jest obserwacja usrednionych wynikow i ich trendow. A tu zmian od ponad pol roku raczej nie widac. Mimo wszelkiej „dziennej polityki”.
https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/poland/
pielnia11
30 czerwca 2026
10:38
100/100
Słów brak na ichniną bezdenną głupotę.
Liczy się oglądalność, klikalność … „sprzedadzą sznurek …”
…
Jak dziala i wyglada demokracja jest doskonale opisane. Nie ma zadnej potrzeby udawac madrale i wymyslac kolo…
Istnieje ponad dwadziescia uznanych powszechnie indexow, ktore mierza wiele wymiarow (aspectow) demokracji. W moim, subiektywnym wyborze, bez kolejnosci/ waznosci, latwo znalezc, zamiast udawac madrale piszac pare bzdetow:
1. Freedom House, Freedom in the World,
fokus na procesach wyborczych, pluralizmie, wolnosci wypowiedzi, praworzadnosci
2. Economist Intelligence Unit – Democracy Index,
fokus na procesach wyborczych, jakosci rzadow, uczestnictwo w polityce i kultura polityczna
3. V-Dem (Varieties of Democracy),
najbardzej zlozony index, ponad sto parametrow
https://v-dem.net/
4. Polity IV / Polity V, uzywany czesto w badanich naukowych nad demokracja, fokus skierowany jest instytucionalne cechy systemow politycznych
Warto uwazam rowniez zobaczyc: Bertelsmann Transformation Index (BTI), World Governance Indicators (WGI), CIRI Human Rights Data Project… Wystarczy??? Mniej pisz wyssanych z brudnego palca bzdur …
Jak dziala i wyglada demokracja jest doskonale opisane. Nie ma zadnej potrzeby udawac madrali i wymyslac kolo…
Istnieje ponad dwadziescia uznanych powszechnie indexow, ktore mierza wiele wymiarow demokracji. W moim, subiektywnym wyborze, bez kolejnosci/ waznosci, latwo znalezc zamiast udawac madrale piszac pare bzdetow:
1. Freedom House, Freedom in the World,
fokus na procesach wyborczych, pluralizmie, wolnosci wypowiedzi, praworzadnosci
2. Economist Intelligence Unit – Democracy Index,
fokus na procesach wyborczych, jakosci rzadow, uczestnictwo w polityce i kultura polityczna
3. V-Dem (Varieties of Democracy),
najbardzej zlozony index, ponad sto parametrow
https://v-dem.net/
4. Polity IV / Polity V, uzywany czesto w badanich naukowych nad demokracja, fokus skierowany jest instytucionalne cechy systemow politycznych
Warto uwazam rowniez zobaczyc: Bertelsmann Transformation Index (BTI), World Governance Indicators (WGI), CIRI Human Rights Data Project… Wystarczy??? Mniej pisz wyssanych z brudnego palca bzdur typu „Kilroy was here”, wiecej czytaj.
pzdr Seleukos
Jak to ktoś ładnie ujął w odniesieniu do obu stron (PL ::UA):
Zamiast polityki zagranicznej mamy do czynienia z plemienną psychoterapią grupową mającą na celu wydobycie, a potem być może wsowne ukojenie dawnych traum zbiorowych. (nie mylić z pojednaniem – to ode mnie)
Póki co proces wydobywczy idzie pełną parą. Kiedy ukojenie ?
Mam nadzieję, ze przyjdzie ono zanim pozostanie tylko zaintonować moje ulubione „Boooozie, cos Płolskieeee…” (kościelna wesja innego przeboju narodowego „Miałeś chamie złoty rog…” – to ostatnie powinno kandydować do miana hymnu panstwowego – sorry, jeśli się powtarzam).
Ukraińcy tez pewnie mają tego typu okazjonalne przyśpiewki.
@Szanowni Gracze,
historia Ukrainy pisana w Polsce, wspolnym wysilkiem wiekszosci, jest jak „Chata wuja Toma” 😎 „Chrzscijanska dobrocia zlagodzimy niewolnictwo” (lagodzilismy). A tu taka niewdziecznosc. Mniejwiecej taki przekaz…
Darujcie Szanowni Gracze w klasy, takie numery nie przejda. Sa lata 20te, wiek 21, status ekonomiczny folwarku jest na granicy bankructwa (patrz ocene Komisji EU).
pzdr Seleukos
Od lat podziwiam PiSowski pijar. W newralgicznych momentach podrzucane są spragnionemu sensacji „ludowi” bzdety: a to afera szpitalna (podobno dziś na SORze w Szpitalu Południowym luksusowe warunki – idioci tłoczą się w innych szpitalach, bo tam „mordują”:))), a to „otrucie” kandydata na prezydenta, który sam truje się z własnej woli jakimiś świństwami. A mierzwa łyka to jak świeże bułeczki
Nie wiem po co Zełenski robi te wszystkie wrzutki Tuskowi, ale może się przeliczyć. Tusk miewa dobrą pamięć.
@mfizyk – 10:35
Jednak ta AI nawet upierdliwców potrafi zaspokoić. Żeby tak jeszcze nauczyła niektórych z nich szanować cierpliwość ew. czytelników blogów.
Trzymajmy się płota, drogi mfizyku, i dokądś dobrniemy w końcu.
@Orteq
30 czerwca 2026
17:25
Oh! Teraz podana wczesniej przezemnie definicja demokracji (https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/06/27/chwala-donkiszotom/#comment-447647 ), od ktorej dyskusja sie zaczela, juz ci sie podoba? Bo AI ja przypieczetowalo?
Trzymaj sie AI (ale krytycznie!), moze nie zbladzisz.
Ktoś tu sobie żarty robi i wypisuje jakieś „definicje” demokracji śliniąc się przy tym, popisując i opieprzając jakiegoś Orteqa… albo upał albo zaawansowane cofnięcie mózgownicy.
Dzieją się rzeczy groźne dla Europy a dla Polski tragiczne … tylko kompletni ciemniacy tego nie widzą.
Celem trwającej od lat kampanii dezinformacyjnej Rosji ( i innych właścicieli LLM) wcale nie jest skłonienie Polaków by pokochali Putina – to niemożliwe. Celem nadrzędnym jest sprawienie, aby Polacy znienawidzili samych siebie nawzajem. Spolaryzowane, pogrążone w wewnętrznym chaosie państwo nie jest w stanie prowadzić podmiotowej polityki zagranicznej, modernizować armii ani stanowić stabilnego filaru wschodniej flanki NATO.
I to już mu się prawie udało z nawiązką . Dostał tez skrajnie osłabioną UE, która straciła przez swoje błędy i brak wiedzy oraz wyobraźni, że mamy do czynienia z najwiekszą zmianą cywilizacyjna w dziejach – zmianą mentalno-kulturowo napędzaną przez rewolucję technologiczną i chciwość, ale i strach właścicieli Top7.
Utrwalająca się polaryzacja w Polsce oraz zmierzch tradycyjnej praktyki demokratycznej drastycznie zmieniają pozycję kraju na arenie międzynarodowej. Zbiega się to w czasie z głębokimi kryzysami systemowymi w Unii Europejskiej oraz w Stanach Zjednoczonych. W tym nowym, brutalnym otoczeniu geopolitycznym, Polska przestaje być podmiotem, a staje się zakładnikiem własnych sporów.
Najczarniejszy, ale i najbardziej realistyczny scenariusz geopolityczny, przed jakim stoi nasz kontynent to skumulowany paraliż trzech filarów Europy – kryzys długu we Francji, izolacjonizm USA oraz głęboka rekonstrukcja polityczna w Niemczech – tworzy idealną próżnię geopolityczną. Dla Wschodu (osi Moskwa–Pekin) to historyczna szansa na nowy podział stref wpływów.
Nie można również wykluczyć nowego rozbioru wpływów (Jałta 2.0): słabe rządy w Paryżu czy Berlinie, przerażone wizją wojny i kryzysu, mogą dogadać się z Kremlem ponad głowami Polaków czy Ukraińców.
Za cenę świętego spokoju i tanich surowców mogą zgodzić się na „neutralizację” Europy Środkowo-Wschodniej.
Bo czy Polska byłaby w stanie utrzymać pozycję lidera regionalnego, skupiając wokół siebie kraje bałtyckie i skandynawskie, czy raczej czeka nas nieuchronny dryf w stronę samotności geopolitycznej?
Przypomnienie znanej prawdy, że „jaki lud, takie jego elity”, trafia w sedno socjologicznej prawdy. Elity nie rodzą się w próżni; są odzwierciedleniem stanu całego społeczeństwa, jego edukacji, wartości i odporności na manipulację. Gdy mechanizmy selekcji wewnątrz państwa zaczynają promować głośny populizm zamiast merytorycznej wiedzy, jakość zarządzania dramatycznie spada.
I z tym procesem niezarządzania teraz mamy do czynienia ze zmiennym natężeniem, ale brawurową „zabawą” w nowych mediach.
Przeżywamy obecnie jeden z najbardziej dramatycznych momentów w dziejach ludzkości – moment, w którym stary porządek świata umiera szybciej, niż rodzi się nowy. Nikt, ani w Polsce, ani na świecie, nie był w stanie w pełni przewidzieć i okiełznać siły tej rewolucji technologicznej.
Historia ludzkości to ciąg kryzysów, które współczesnym wydawały się końcem świata, a dla następnych pokoleń stały się zaledwie rozdziałem w podręczniku.
To, co przeżywamy, to nie jest zwykły kryzys polityczny.
To głęboki, cywilizacyjny wstrząs tektoniczny.
@ Kalina
30 czerwca 2026
14:54
Za pisowską propagandę i PR odpowiadaja najlepsi krajowi i zagraniczni socjologowie tudzież firmy PR… Na to PIS nie żałuje kasy . Tradycyjnie za Tuska polityka informacyjno-PR leży i kwiczy. Tusk niestety powtórzył swe dwa kardynalne błędy z poprzedniej kadencji :
1. Brak czystki w służbach , prokuraturze , sądach z ziobrowo-pisowskich nominatów , którą należało zrobić od razu po dojściu do władzy.
2. Całkowity brak polityki informacyjno-pijarowej bez której teraz nie wygrywa się wyborów..Kaczyński to zrozumiał , a Tusk jakoś nie może.
W sondażu zrealizowanym przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na reprezentatywnej próbie 1068 osób w Polsce zapytano o przynależność Ukrainy do UE. Oto co się okazało:
– 8,4 proc. Polaków odpowiedziało ze Ukraina „zdecydowanie” powinna dołączyć do UE,
– 26,9 proc. było zdania, że „raczej tak”,
– 32,3 proc. Ukraina „zdecydowanie nie” powinna wejść do Unii,
– 27,4 proc. „raczej nie” powinna tam się znaleźć.
W sumie zatem, prawie aż 60 procent naszych rodaków nie widzi Ukrainy w UE. Ot i masz babo mace.
pielnia11
30 czerwca 2026
10:38
Podejrzewam ze gdyby nie antyukraińska polityka wspierająca przyjaciela Nawrockiego ,Putna dostał już pochwałę w Budapeszcie
Bosak już od dawna ze względów ideologicznych wspiera Putna szczując na Ukraińców wymajając ze to jest patriotyczne i prawicowe. Łatwiej jest szczuć na Ukraińców chowając się tchórzliwie przed Putinem za plecami ukraińskich żołnierzy niż bronić Polski na Ukrainie przed Putinem.
Nawrocki i Bosak są zwolennikami prawicowego Putinizmu jawnie głosili wrogość wobec Żeleńskiego w Budapeszcie.
Żeleński wie ze za rok władze przejma w Polsce przyjaciele Putna wrogowie Ukrainy , czemu miał by się liczyć z wrażliwością swoich wrogów?
Polacy postąpili jak judasze udawali tylko przyjaciół wiec dlaczego miał by się liczyć z wrażliwością Polaków którzy wpierają Putna jak tylko mogą jak Bosak, Menzen i Nawrocki w tym momencie może mieć to gdzieś, nic na tym nie zyskuje.
W kampanii szczują na zwyczajnych Ukraińców .
Czy Tusku obronił przed szczuciem zwyczajnych Ukraińców w Polsce , nie , dając tym samym jawnie sygnał ze Polacy to judasze .
Głupi „Tusku „już zdradził uchodźców na granicy , prawa kobiet, LBTG, i zdradzi szczutych Ukraińców i tym samym już wiadomo ze za rok w Polsce będzie taki sam zamordyzm jak w Budapeszcie czy Mińsku, ale wtedy obwini się Razem.
Żeleński przyjaciół by nie uraził i nigdy by tego nie zrobił i jestem tego pewien , bo gesty w sprawie Wołynia ze strony Ukrainy były obiecujące.
Ale..jak
Nawrocki i Bosak, Menzen wystarczająco długo szczuli na zwyczajnych Ukraińców wspierali jawnie Putna , żeby później mieli jakąkolwiek prawo oczekiwać na wrażliwość temacie od drugiej strony.
Polacy wybierając takiego chama i putinowskiego buca jak Nawrocki pokazali Ukraińcom ze są judaszami a później w swojej arogancji dziwią się ze druga strona się z nimi nie liczy. Wojna toczy się od czterech lat wcześnie o nazwie takiej jednostki by nie pomyślano, unikano kontrowersji.
Przyjaciół stara się zrozumieć z wrogimi postawami się nie liczy.
Podejrzewam że decyzja o nazwie jednostki zapadła po wizycie Nawrockiego w Budapeszcie i politycznym wspieraniu Putina .
@jacekm22
Całkowicie się zgadzam
@metaxa:
Ale co Tobie LLMy zrobiły?
LLMy to narzędzia. Tak, „oddają one ideologię twórców”, ale LLMy same z siebie nie działają.
To co powoduje wojnę polsko-polską (ogólnie międzyludzką) to — kolejność dyskusyjna:
– algorytmy sieci społecznościowych, które premiują „gorącą dyskusję” i zaangażowanie emocjonalne — więcej siedzisz w sieci, to znaczy, że więcej reklam obejrzysz i więcej zarobią FB/X/YT/TikTok…
– sponsorzy polityczni (patrz Putin, patrz Musk, który już jawnie lansuje wezwania do zamieszek, jeszcze nie w Polsce, ale…), którzy lansują konkretne, antydemokratyczne narracje (główny przeciwnik to będzie UE, bo UE jest największą siła oporu względem nich);
– kultura polityczna, bo rozczytano się w Carlu Schmitcie.
LLMy mogą tu być narzędziem, bo ruch się z ich pomocą generuje. Ale to im się daje konkretne polecenia, typu: „Jesteś czterdziestoletnią Polką z Łodzi, opisz nieprzyjemności, które cię spotkały ze strony ukraińskich migrantów”.
@metaxa
30 czerwca 2026
21:04
Ktoś tu sobie żarty robi i wypisuje jakieś „definicje” demokracji…
….
Utrwalająca się polaryzacja w Polsce oraz zmierzch tradycyjnej praktyki demokratycznej drastycznie zmieniają pozycję kraju na arenie międzynarodowej.
Wazne obserwacje! Ale brakuje spojnosci analizy 🙁
@Szanowni Gracze w klasy
Wczoraj SAAB i rzad ukrainski podpisali umowe na kupno 16 samolotow Jas Gripen ver E przez Ukraine. Finansowanie (2,7 miliardow euro) jest z pozyczki EU dla Ukrainy i czesciowo przez WlkBrytanie. Rzad szwedzki, jednoczesnie podarowal Ukrainie 16 Gripen ver C/D, w tej samej umowie.
https://www.dn.se/varlden/gripenaffaren-med-ukraina-ar-i-hamn-far-starkare-luftforsvar/
Czy w dostawe bedzie wchodzil rowniez pocisk Meteor nie podano (poza bardzo ogolnikowym „tillhörande materiel och utrustning” od SAAB).
https://pl.wikipedia.org/wiki/MBDA_Meteor
Mysle ze proby izolacji/”karania” Ukrainy przez Polske, beda w Europie przyjete bardzo nieprzychylnie. Bardzo nieprzychylnie dla Polski, szczegolnie w rozmowach na temat przyszlego budgetu wiloletniego EU.
pzdr Seleuk
…
Tu znalazlem link po polsku
https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/ukraina-kupila-gripeny-wielomiliardowy-kontrakt-z-saabem-podpisany
pzdr S
Chyba w kontekście słów o pojednaniu polsko-ukraińskim premier użył stwierdzenia zbliżonego do „różni szatani mogą być aktywni w tej sprawie”.
Czując się trochę, jak egzorcysta machający salcesonem nad czarnym kotem, zastanawiam się co mógł mieć na myśli…
Wicepremier Piechociński przed konferencją w Gdańsku przywołał hasło „duży może więcej” albo „razem możemy więcej” jako motto dobrej współpracy Polski i Ukrainy z perspektywy zanurzającej się już dalej za widnokrąg wojny.
Oczywiście są pola współpracy lecz są również obszary bezpośredniej konkurencji; oby tych pierwszych było więcej.
Zdaję sobie sprawę, że to są „szatańskie myśli” ale…
co na miejscu decydentów ukraińskich zrobiłbym po wojnie?
Potrzebne są oczywiście pieniądze na odbudowę (Piechociński szacował, że to 300-600 mld euro o ile pamiętam) więc nie dziwi, że dronowe know-how będzie droższe niż parę Mig-ów (czy będzie nas stać?)…
Ale spoglądając w stronę politycznego podwórka – czy Ukrainie „powinno” zależeć na silnym sąsiedzkim partnerze? Zakładając (teraz bezpodstawnie) możliwość choćby minimalnego wpływania na polską politykę wewnętrzną kogo „mógłby” Kijów „popierać”?
Czy uchodźcy wrócą prędzej do kraju z majętnej rubieży wschodniej UE, czy z podzielonego targanego kryzysami i spięciami zaścianka (oby jeszcze) UE…?
@Kalina
Bez wątpienia rząd steruje w kierunku wyborczej klęski, a dwie podstawowe przyczyny, które wymieniłaś wynikają z kadrowej mizerii, jaka panuje w tej, wydawałoby się, inteligenckiej partii.
W dyskusji o naprawie sytuacji skrzętnie pomija się fakt, że lider wytworzył wokół siebie kadrową pustkę.
Być może, zawodnik dużego kalibru onieśmiela partnerów do tego stopnia, że boją się samodzielnie podejmować trudne decyzje, lecz znacznie bardziej prawdopodobny jest brak tolerancji wobec osób przewyższających lidera intelektem i zdolnościami menadżerskimi.
Jest, to o tyle smutne, że otoczenie nie kwestionuje bezsprzecznych zasług i przymiotów Premiera.
Z wypowiedzi internetowej Dominiki Wielowieyskiej dowiedziałam się, że od lat Zełenski unikał pokazywania się z Tuskiem. Więc co? Stawiał na polską prawicę? Nie wyobrażam sobie tego. Już prędzej widzę, jak w rywalizacji o prymat w regionie Zełenski wybrał Polskę prawicową, którą mógłby łatwiej marginalizować i kompromitować wobec UE.
@jacekm22
30 czerwca 2026
22:07
Tusk niestety powtórzył swe dwa kardynalne błędy z poprzedniej kadencji :
1. Brak czystki w służbach , prokuraturze , sądach z ziobrowo-pisowskich nominatów , którą należało zrobić od razu po dojściu do władzy.
Czystki to robil PiS przez 8 lat. Ty to chcesz powtorzyc? Usadowic swoich i wszystkich sobie podporzadkowac?
Nie tedy demokratyczna droga! Celem i zadaniem obecnego rzadu jest aby np. sady i prokuratura byly (znowu) niezalezne od politykow! Aby zarzadzaly sie same, aby wlasne sady discyplinarne samodzielnie dzialaly a nie sluzyly politykom. Wara tez prezydentowi od wybierania sobie sedziow! Jego obowiazkiem jest uroczyste odbieranie przysieg i wreczanie aktow powolania.
Udalo sie zrobic pierwsze kroki na tej dlugiej drodze. Duzym osiagnieciem jest powolanie nowej KRS przez samych sedziow. Sejm (czyli politycy) ten wybor tylko formalnie potwierdzil. Mam nadzieje, ze teraz bedzie wiecej merytorycznych a nie politycznych dyscyplinarek. Oraz wiecej niezaleznych sedziow. Niezaleznych od politykow oraz od „opini publicznej”.
Nawet Nawrocki, jeszcze jako pracownik IPN, przyznawał, że każdy naród ma suwerenne prawo wybierać sobie bohaterów.
Zarazem Nawrocki – właśnie jako pracownik IPN – spotkał się z czołowym putinowskim propagandystą Szkolnikiem (już po rosyjskiej aneksji Krymu!), podczas którego to spotkania obaj panowie nawzajem spijali sobie z dzióbków. Więc tym bardziej nurtuje mnie pytanie: po czyjej stronie tak naprawdę jest Nawrocki? Czy ten cały list gończy, który ponoć rosja za nim wystawiła, to nie jest przypadkiem jakaś przykrywka? Nie wysuwam pochopnych wniosków. Stawiam pytania. Ważne pytania!
PS. Najbardziej „rozczulają” mnie ci, którzy oburzając się na stawianie pomników upowcom, jednocześnie ochoczo stawiają pomniki Buremu, Łupaszce czy Ogniowi.
@mfizyk
„Czystki to robil PiS przez 8 lat. Ty to chcesz powtorzyc? Usadowic swoich i wszystkich sobie podporzadkowac?” – To prawda, PiS wszędzie usadowił swoich. Dlatego Tusk powinien był jak najszybciej ich usunąć. Nie zrobił tego, więc oni nadal pracują dla PiS.
@Chandra Unyńska
1 lipca 2026
12:31
„Kadrowa mizera” rzadu czy KO? Bo to jednak dwie rozne rzeczy. Wedlug mnie kadry KO w rzadzie bija o glowe reszte koalicjantow. Nie wspominajac o tych z opozycji.
PS.
Bez wątpienia rząd steruje w kierunku wyborczej klęski
Niewatpliwie, bo rzadu sie nie wybiera 😉
Rzad jest wybierany przez poslow. A poslow wybiera sie sposrod indywidualnych kandydatow zgrupowanych na roznych listach wyborczych. Dodam, ze wedlug sondazy KO jest stabilnie najsilniejsza partia od prawie roku. Koalicjanci tez sa stabilnie… slabi. I to jest problemem dla rzadu 🙁
https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/poland/
@remm
Ale Polska Nawrockiego i Tuska to nie Węgry Magyara bez Orbana. Bez większości konstytucyjnej koalicja była od początku skazana na zgniłe kompromisy.
My tu sobie o tym i owym a co się porobiło z BRICS ostatnio? AI tyle donosi dzisiaj na ten temat:
„BRICS wciąż istnieje a nawet dynamicznie się rozrasta i zyskuje na gospodarczym znaczeniu. Grupa skupia obecnie 10 głównych państw (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, RPA oraz nowi członkowie: Egipt, Etiopia, Indonezja, Iran i ZEA), a także posiada nową kategorię państw partnerskich. Odpowiada za blisko połowę światowej populacji i generuje ponad 35% globalnego PKB (według parytetu siły nabywczej), wyprzedając pod tym względem kraje G7.”
Więc ten pomijany na Zachodzie temat miewa się wcale wcale, jak twierdzi AI. Ciekawe czy ta Artificial Intelligence zna się na rzeczy co nieco?
@PAK4
1 lipca 2026 9:10
Twoja uwaga słuszna – używając skrótu myślowego – nie wyraziłem się dokładnie.
LLM mogą i są wykorzystywane na niewyobrażalną w dziejach skalę, a to dopiero początkowy okres rewolucji dezinformacyjnej, ale same w sobie nie prowadzą kampanii dezinformacyjnych.
To narzędzia — bardzo potężne — które mogą zostać użyte przez aktorów państwowych, grupy wpływu, botnety lub pojedynczych użytkowników do tworzenia, wzmacniania i automatyzowania fałszywych narracji.
Zwracam na bagatelizowany – moim zdaniem – problem, którego teza brzmi:
Jeśli twórca/właściciel tworzy narzędzie, które może być użyte do celowej masowej manipulacji (w tym psychomanipulacji) i krzewieniu fałszywych informacji, to ponosi współodpowiedzialność za to, że tak się dzieje.
Twórcy i właściciele LLM wiedzieli, że:
– będą używane do botnetów,
– będą używane do manipulacji,
– będą używane do dezinformacji,
– będą używane do wpływu politycznego.
(…)
To było oczywiste zanim powstały najnowsze modele.
Zwyczajnie martwię się o Europę, o jej odporność, o jej zdolność do przetrwania w świecie, w którym technologia przyspiesza kryzysy szybciej niż polityka potrafi je rozwiązywać.
Tak jak nie dziwie się, że cały dług publiczny USA rósł przez 230 lat niemal nieprzerwanie — od 75 mln USD w 1790 do ponad 39 bln USD w 2026 — napędzany wojną, kryzysami, programami społecznymi i kosztami obsługi długu.
Może to i lepiej, że salonowiec polsko-ukraiński ma miejsce teraz, a nie rok później, kilka miesięcy przed wyborami.
Z elektoratem tak często bywa, że z czasem męczy się on tematem ostro wałkowanym, przez co wałkujący ów temat tracą momentem, a wraz z nim część poparcia, jakie elektorat wyrażał na początku wałkowania.
Tak może być i teraz jeśli tylko KO, znajdująca się obecnie w defensywie, nie prześpi tej zmiany w nastawieniu elektoratu i nie wyjdzie.
Moim zdaniem czas gra na korzyść koalicji. Trzeba tylko mądrze wykorzystać ten czas, zaplanować kolejne posunięcia, zaplanować kontratak, bo nie wierzę, że nie ma trupów w pisowskich szafach, a w temacie polsko-ukraińskim z pewnością dojdzie do zmiany kierunku na korzyść współpracy.
W każdym razie wszelkie wieszczenia teraz o klęsce formacji u władzy są mocno przedwczesne. Piłka jest ciągle w grze.
@Orteq:
Problemy z BRICSem są przynajmniej dwa:
– najwięksi aktorzy mają tam sprzeczne interesy;
– współpraca międzynarodowa wymaga kultury politycznej, co jest sprzeczne z rządami dyktatorskimi.
BRICS może być duży w liczbach, ale jego skuteczność polityczna podniosłaby się dopiero wtedy, gdyby Chiny, Rosja i Iran porzuciły dyktatorski styl uprawiania polityki, a Indie odrzuciły swój populizm. Tymczasem w powołaniu BRICS chodziło o to, by wewnętrznie sie nic nie zmieniało.
@metaxa:
I o tym, między innymi, powstała ostatnia papieska encyklika 😉 Szkoda, że nas dyskusja ominęła…
Wiem, że Leon XIV trochę przegadał, wiem też, że nie jest tu chyba dla nikogo wielkim autorytetem… Ale w tym punkcie wielka szkoda, bo omówił bardzo dużo problemów związanych z AI, ale też trochę głębiej — ze współczesnym podejściem do biznesu i człowieka. I tam jest nie tylko lista zagrożeń, jest też wezwanie do działania na różnych poziomach — od kontroli, po wychowanie do informacji i dezinformacji w obecnych czasach.
@Adam Szostkiewicz 1 lipca 2026 17:05
Można zrobić dużo, nie mając większości konstytucyjnej i prezydenta. Potrzeba tylko woli politycznej. Najwięcej pisowców siedzi w CBA. Tusk zapowiadał, że rozwiąże tę instytucję i co najmniej dwa razy podawał konkretne terminy, co było niepoważne z jego strony, bo do tego trzeba podpisu prezydenta.
Premier może jednak mianować na szefa CBA zaufaną, inteligentną i sprawną w działaniu osobę, która dyrektorów z pisowskiego nadania odwoła ze stanowisk lub wyśle na emeryturę, a jeśli się nie da, zmieni im zakres obowiązków. Tymczasem Tusk powołał na szefa CBA panią, która okazała się kretem PiS i odwołał ją dopiero po roku, choć internet huczał o tym dużo wcześniej.
Przez półtora roku wielu ludzi życzliwych Tuskowi apelowało, aby wymienił Bodnara na kogoś bardziej energicznego, jak Ewa Wrzosek lub Roman Giertych, ale odpowiedź była jedna – „młyny sprawiedliwości mielą powoli, a my musimy trzymać się prawa”. Po przegranych wyborach prezydenckich okazało się jednak, że „się da”. Tusk wymienił Bodnara na Żurka, który od razu wziął się do roboty, co zapobiegło spadkowi notowań KO po kompromitacji wyborczej, ale potem wyhamował, bo z Kornelukiem i Siemoniakiem, których Tusk pozostawił na stanowiskach, nie mógł wiele zdziałać.
Podobnych przykładów można podać wiele. Tego, co robi Tusk, nie da się obronić.
poprawione
@PAK4
2 lipca 2026
6:56
A cóż może Leon XIV … przecież doskonale akceptuje chciwość swojej instytucji biznesowej i wie jak drogocenny może być koncept (np.AGI), który może przynosić krociowe zyski bez nadmiernego wysiłku po jego jak najszybszym pełnym wdrożeniu i eksploatacji, na co liczą choćby panowie z Top 7:
Elon Musk – właściciel firm Tesla, SpaceX oraz xAI.
Larry Page – współzałożyciel Google (Alphabet)
Sergey Brin – współzałożyciel Google (Alphabet)
Jeff Bezos – założyciel platformy Amazon
Michael Dell – założyciel i dyrektor generalny Dell Technologies
Mark Zuckerberg – twórca i szef koncernu Meta (Facebook)
Larry Ellison – współzałożyciel i szef technologii Oracle
i inni.
Światowy rynek sztucznej inteligencji wyceniany jest w 2026 roku na ponad 539 miliardów dolarów. Sektor ten rozwija się w zawrotnym tempie (średnioroczny wzrost rzędu 30-40%) i według prognoz Grand View Research do 2033 roku może osiągnąć wartość blisko 3,5 biliona dolarów.
Nikt przy zdrowych / chorych zmysłach takiej „okazji” nie wypuści z rąk i portfela a ewentualnych beneficjentów będzie dobierał sobie za współników wg swojego i podporządkowanych widzimisię… za uzgodnioną cenę…
Bezlitosna i podstępna wojna o człowieka-klienta i robotnika weszła z przytupem w nowa fazę podboju.
Śmieszą mnie te podrzucane gawiedzi, przez algorytmy, tematy i późniejsze dysputy czy to Nawrockiego truli czy Nawrocki chciał unieszkodliwić groźnego skądinąd Nowaka, a Cenckiewicza przy tym nie było, bo pilnował Tuska czy czasem nie hycnął do Putina zabierając się okazją ze Schroderem…
@metaxa:
Muszę pracować z AI, zresztą, sądząc po komentarzach wielu osób tu, wykorzystanie AI robi się popularne. W każdym razie, widzę jak wpłynęła AI na rynek pracy — a wpłynęła wyraźnie destrukcyjnie, nie spełniając obietnicy jej realnego ułatwienia. Albo, wyrażę to inaczej: AI ułatwia znacząco pracę, ale w ten sposób wywiera zwiększoną presję na pracowników, od których wymaga się też znacząco więcej. I, jeśli to ogólna zasada (masz koparkę, to oczekuje się, że wykopiesz więcej niż łopatą — nikt tu pretensji nie ma), to wzrost oczekiwań z nawiązką zwrównoważył ułatwienie pracy.
W każdym razie, papież Leon dostrzega tego typu elementy — mamy nowe narzędzie, które niesie nadzieje i zagrożenie, i od nas zależy, co da ludzkości. A raczej od instytucji narodowych i międzynarodowych, jak UE, bo duża część tej encykliki, to wezwanie „ludzi dobrej woli” do regulacji.
(Tu dygresja — znaczna część encykliki, to streszczenie i przypomnienie nauki społecznej Kościoła, jak ją Leon XVI rozumie.)
Zagrożenia, które wymienia LXIV to, oprócz właśnie przemian na rynku pracy, takie kwestie, jak sprawiedliwość (AI łatwo uczy się ludzkich uprzedzeń, a naiwni użytkownicy rzadko ją o to podejrzewają), kłamstwa (dążenie do prawdy nie jest w AI samo z siebie wbudowane, łatwo ją wykorzystać do dezinformacji), czy koszt ekologiczny centrów danych.
(Oczywiście, moje „streszczenie” z pamięci jest mocno subiektywne. Nie mam teraz czasu na powtórne przebiegnięcie przez tekstu i wypunktowanie wszystkiego.)
***
Co do giełdy i pieniędzy, to radzę dystans. Obecna giełda rozwija się w oderwaniu od realnej gospodarki, finansując przez długie lata firmy przynoszące straty, tylko dlatego, że mają modnego prezesa. AI nie jest samo w sobie modnym prezesem (choć wymieniasz paru), jest jednak bardzo modnym słowem, a wokół pełno jest propagandy, że każdy kto nie zastosuje AI przegra wkrótce na rynku.
IMHO, potencjał technologii jest ogromny i zapewne ona wejdzie „wszędzie”. Ale na pomysły sensownego zastosowania w wielu dziedzinach będziemy czekać lata. W tej chwili to odpowiednik bańki dotcomów z przełomu wieków — choć internet dotarł w bardzo wiele miejsc, to pomysły zastosowań (i wyceny rynku) z końca lat 90-tych, wręcz zwykle okazywały się błędne.
Poszukałem w encyklice odniesień do bańki spekulacyjnej i nie znalazłem. Ale jeśli LXIV jest tak dobrze obeznany z krytyką zjawiska, to raczej i o tym wie. Więc nie, ten wytrych nie jest tu dobrym kluczem.
Choć, w drugą stronę, owszem — bo problemem jest podporządkowanie tej technologii technomiliarderom i ich giełdowym karierom. Można sobie wyobrazić, co by było, gdyby takiej logice poddano, choćby rozbicie jądra atomu i fizykę atomową. I tego się mocno (i słusznie) LXIV obawia.
PS.
Nie wiadomo, czy AGI jest w ogóle możliwa. Dzisiaj królują LLMy, czyli modele językowe. Ostatnio wpadłem na bardzo trafne ich określenie: to takie „autouzupełnianie na sterydach” (bo dokładnie to LLM robi — dopisuje ciąg dalszy do podsuniętego tekstu). LLMom (pracującym z tekstami/językiem) towarzyszy parę innych rozwiązań, zwłaszcza stosowanych do danych obrazowych, niemniej są to różne rozwiązania, które umożliwiają nauczenie się maszyny rozwiązywania pewnej klasy zadań, a nie wszystkich zadań, w ogólności. I choć choćby Sam Altman deklarował, że dąży do stworzenia AGI „dla ludzkości”, to nie widać za bardzo, jak by to miano zrobić. Mamy wyścig nowych, lepszych modeli LLM, z powiązanymi (ale to już nie AGI, a po prostu możliwość zlecania zadań do specjalizowanych modeli) dodatkowymi usługami. I, szczerze mówiąc, nie wiem, czy AGI w ogóle potrzebujemy, albo czym miałaby być.
@PAK4
4 lipca 2026
12:20
No… ale co chciałeś mi powiedzieć…?
że kościół już wszystko dawno mówił oprócz bańki spekulacyjnej na giełdzie?
że wyceny rynku zwykle okazywały się błędne?? itp itede…
Mnie „same Altmany” i ich „prognozy” też latają… ma super dochodowy biznes to pisze scenariusze…
A AGI, tak jak koło, poczeka na swoich kapitalistów dobrze płacących swoim geniuszom, przez zwyczajne wykupy talentów z dobrodziejstwem inwentarza…
Czytam, że przyszłość mają jak żywe panienki i chłopcy, pozbawione „sztuczności” albo lepiej na wystarczającym poziomie użyteczności dla samotnych…
A generalnie samotność, starość (długowieczność) i porażająca podatność na manipulację społeczną polityczną i marketingową to choroby … „modelujące” w dużym stopniu świat …
Potrzeby się „kreuje”, a nie pyta czego wy potrzebujecie… i czeka aż kościół czy CRZZ to klepnie…
Zdrowiej…
@metaxa:
Jak na moje oko, postawiłeś tezę, że Kościół się interesuje AI, bo to klucz do bogactwa, jak wskazują wyceny.
A moja teza jest inna — że papież-Amerykanin, jeszcze po latach spędzonych w Ameryce Łacińskiej i przygotowaniem ścisłym, jest na bieżąco z dyskusjami wokół AI, które de facto są dyskusjami na temat modelu gospodarczo-politycznego; oraz że będąc na bieżąco wypowiada się w sposób ukazujący „rozum i godność człowieka”. A że to robi papież, a nie reporter, czy naukowiec, wypowiedź na ma charakter bardziej syntetyczny i w 245 punktach i 224 przypisach masz to, co normalnie zajęłoby kilka książek.
Powtórzę: jest na bieżąco z tematem bardzo ważnym, bo kształtują się relacje na stykach: człowiek, pieniądze, wiedza, prawda, państwo, demokracja, które będą określały życie w następnych dekadach. I, jeszcze, jest to też o tyle istotne, że mamy dużą tendencję do ulegania „bieżączce” spraw, różnym przepychankom polityków, czy krajów, gubiąc z oczu procesy może mniej gwałtowne, ale gruntownie zmieniajace rzeczywistość. Patrz: kryzys klimatyczny. Patrz: kryzys demograficzny. Patrz wreszcie kompleks spraw przywołanych w tej encyklice: „wiodąca” polityczno-gospodarcza rola miliarderów, zamieszanie wokół pojęcia „prawdy”, czy miejsce człowieka — empatii i humanizmu w świecie polityki i ekonomii.
@PAK4
6 lipca 2026 7:18
Międlisz Waść nieprzytomnie…
Tak kościół interesuje się rozwojem AI – bo nie chciałby przegapić nowej okazji by nie wykorzystać nowej technologii – narzędzia – do swoich celów.
A że przy okazji wspomni o grożących ryzykach jej „niekontrolowanej” ekspansji mnie nie dziwi – to przecież jeden z zaciemniaczy i chwytów marketingu społeczno-politycznego… by mieć na wszelki wypadek alibi „a nie mówiłem”…
W konkurencji światowych organizacji – ośrodków wpływu politycznego – może to mieć znaczenie – na poziomie parafii, odpowiednio zinterpretowane przez proboszczów i biskupów – stwarza pozory istotnego udziału kościoła w dziejach świata…
Mówiąc poważnie, powątpiewam w realny wpływ ogłoszenia tej encykliki na wprowadzane w życie „udoskonalenia” programów rozwojowych EI – wielkie korporacje (Big Tech) traktują dokument dyplomatycznie, niezależni twórcy odczytali go jako bezpośrednie, moralne wsparcie dla swojej walki z monopolem technologicznym – doceniam jej moralny bodziec do zmniejszenia projektowego cynizmu (kasa, zysk) korporacji Big Techów…
Tylko czas pokaże bilans tej gry sił…
@metaxa
6 lipca 2026
12:51
Oj, metaxa, matexa (bez rzadnej gwiazdki). Papiezowi chodzi o wladze, Big Techom chodzi o kase. A tobie o „miec racje”. I taki to twoj „niskowymiarowy” Swiat 🙁
@metaxa:
Nie widzę by Kościół interesował się technologią AI. Interesuje się jej rozwojem i relacjami ze światem: społecznymi, ekonomicznymi, filozoficznymi.
Realny wpływ? Na razie wydaje się żaden — ludzie KK albo się już angażowali, albo nie rozumieją o co chodzi. Ale mam nadzieję, że to będzie w nim pracować — to raz. A dwa, jak pisałem — zebrano w jednym miejscu sporo treści. To też ma swoją wartość.