Przestańmy się kłócić
Przemówienia szefa ambasady RP w Kijowie słuchałem z uznaniem. Piotr Łukasiewicz wspomniał w Ołyce podczas obchodów rocznicy ukraińskiej zbrodni wołyńskiej, że oddając cześć jej polskim ofiarom, nie można pominąć ukraińskich ofiar przedwojennego państwa polskiego i w trakcie okupacji. Zaznaczył, że nie zrównuje tych wydarzeń, tylko przypomina, co było w nich „wstydliwe i niegodne”. Przemówienie natychmiast zaatakowali polscy nacjonaliści. A przecież Łukasiewicz powiedział prawdę. Co z tego, kiedy nacjonaliści mają swoją prawdę, ważniejszą od historycznej i służącą ich celom politycznym, czyli eskalacji kryzysu w naszych relacjach z Ukrainą.
Pan Przydacz, w którego gestii jest formalnie polityka zagraniczna, spróbował przemówieniem Łukasiewicza uzasadnić zwlekanie przez Nawrockiego z akceptacją osób zgłoszonych przez MSZ na ambasadorów. Wyjątkowo głupia to wymówka. Łukasiewicz, tak samo jak inni kandydaci na ambasadorów zmuszeni przez ludzi Nawrockiego do czekania na jego podpis, to nie jest amator. Amatorami byli niejednokrotnie ludzie mianowani przez Dudę. Łukasiewicz natomiast to były wojskowy w randze pułkownika rezerwy, specjalista od bezpieczeństwa, politolog z doktoratem i ambasador RP w Afganistanie za prezydentury Komorowskiego.
Przez pewien czas współpracował z think tankiem „Polityki” (Polityka Insight) i z innymi mediami. Takich dyplomatów Polska nie powinna się wstydzić, lecz stawiać za wzór dyplomatycznemu narybkowi. Ma nie tylko kwalifikacje zawodowe, ale też umiejętność komunikowania się z opinią publiczną. Rzeczowego, lecz także etycznego. Bo też pod tym kątem oceniam jego przemówienie. Właśnie to mi się w nim podoba, że uważa, iż dyplomaci mają prawo do mówienia rzeczy, które mogą się nie podobać nacjonalistom.
Broniący Łukasiewicza minister Sikorski ujął to tak: „Łukasiewicz wypowiedział się w chrześcijańskim duchu: wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Tak, dyplomata też ma sumienie i wolno mu dać temu publiczny wyraz. Szczególnie gdy, jak napisał Sikorski, „nacjonalistyczni sekciarze szczują bratnie narody na siebie, służąc zupełnie innym interesom”.
I szczególnie kiedy sam Donald Tusk podkreśla, że tylko prawda pomoże rozładować napięcie między naszymi państwami. Prawda w tak tragicznych sprawach jak zbrodnia wołyńska to punkt wyjścia. Przyznaje to także Zełenski, który ostatnio wyraźnie spuścił z tonu. A ta prawda jest taka, że Polacy byli zabijani przez Ukraińców, a Ukraińcy przez Polaków. W Polsce przedwojennej nie udało się wypracować funkcjonalnego modelu współpracy państwa narodowego z mniejszościami narodowymi, w tym z ukraińską. Nie udało się go wypracować na Wołyniu, kiedy należał do Polski.
To niepowodzenie było czynnikiem prowadzącym do tragedii podczas wojny. Błędy sanacji nie usprawiedliwiają ludobójstwa na polskiej ludności na Wołyniu, to jasne. Jednak gdyby II RP była bardziej arbitrem niż stroną w przedwojennych konfliktach o podłożu narodowościowym, może zbrodnia nie przybrałaby tak brutalnego i masowego charakteru. Niech to rozstrzygną historycy, o ile są w stanie, a politycy w Polsce i Ukrainie powinni im w tym pomóc, a nie dolewać oliwy do ognia.
Już dziś skutki kryzysu w naszych relacjach uderzają w interesy polskie. O skutkach dla Ukrainy się nie wypowiadam, choć widzę, że i tam ścierają się radykałowie z umiarkowanymi. Dla nas efekt jest taki, że konflikt nie zachęca naszych europejskich sojuszników do bezpośredniego włączania Polski do negocjacji na temat warunków pokoju akceptowalnych dla nich.
Dobra wiadomość jest taka, że Parlament Europejski przyjął kilka dni temu rezolucję w sprawie Ukrainy. Generalnie pozytywną w ocenie jej postępów w dostosowaniu się do wymogów pozwalających kontynuować starania o członkostwo w UE. Chodzi m.in. o walkę z korupcją. Eurodeputowany Andrzej Halicki (EPL/KO) zgłosił poprawkę dotyczącą sporu dyplomatycznego między Polską a Ukrainą wynikłego z dedykowania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych „bohaterom UPA”.
Poprawkę uwzględniono: wyrażono ubolewanie z powodu „niepotrzebnej i niesprowokowanej eskalacji” ze strony Ukrainy i „lekceważenia polskiej wrażliwości i bólu związanego z szacowanymi na dziesiątki tysięcy ofiar UPA”. Rezolucja stanowi, że decyzja Zełenskiego „podważa stosunki dobrosąsiedzkie” i nie jest zgodna z „wartościami europejskimi”. Europosłowie wezwali do deeskalacji, jednak stwierdzili, że „przyszłość Ukrainy jest w UE” i że taki jest strategiczny wybór Unii. W warstwie symbolicznej, opiniotwórczej dokument ma wymowę jasną: przestańcie się kłócić, „bohaterowie UPA” to błąd, ale koncentrujemy się na przyszłości i Ukrainę widzimy w naszej Unii.
Komentarze
Polski lumpen-nacjonalizm nie rozumie jednego : sąsiadów się nie wymieni, Polska jest zbyt cherlawa, żeby narzucić cokolwiek sąsiadom, a skoro tak, to trzeba raczej inwestować w stosunki dobrosąsiedzkie, a nie w buńczuczny kwik, który nie ma w sobie niczego, poza groteską. Taką samą groteską, jaka cehowala spór Kargula z Pawlakiem, żeby trzymać się tematyki kresowej. Te dwa sympatyczne, ale zakute łby nie rozumiały, że więcej można było ugrać jednocząc siły i środki, niż żyjac o oparach sporów i krzywd zawleczonych razem z tobołami zza Buga. Zrozumiały to natomiast ich dzieci.
Czyli że jest nadzieja, byle by tylko jej nie zdusić. I tu rola środowisk opiniotwórczych oraz, a może przede wszystkim ludzi dobrej woli staje się ważna, Przypominam o wczorajszym cytacie Jacka Kurskiego : pożywką dla zła jest obojętność wobec niego, czyli bierna akceptacja tegoż zła. Nie wiem, czy przez oddolne inicjatywy i ich wpływ mobilizacyjny na środowiska opiniotwórcze czy na odwrót – nie ważne jak, ale trzeba działać. Najlepiej poprzez i jedno, i drugie, byle by tylko nie dać się tej brunatno-biało-czerwonej szarańczy, nie pozwolić jej, by zaczadzała umysły nowych pokoleń.
Niewątpliwie kłótnie nie są dobrym sposobem na porozumienie. Co nie znaczy, że należy lekceważyć różnice. Dobrze jest chyba „zrobić ciszę”, póki to możliwe, ale udawać, że „deszcz pada”, jest drogą do nikąd. Obecna sytuacja wynikła z winy Ukrainy i to Ukraińcy powinni zrobić krok w tył. Zrobili to nie przez pomyłkę, tylko w jakimś celu, więc ten cel należy im obrzydzić i uniemożliwić, a nie w kółko labidzić, że nam zrobiono kuku. Stopowanie ich wejścia do Unii chyba nie jest najgorsze. Brak gotowości do kompromisu i porozumienia nie leży w tradycji polityki ukraińskiej. Model zaproponowany i realizowany przez wojewodę Henryka Józewskiego był nowoczesny i do przyjęcia dla ludzi z wyobraźnią, ale tak się nie stało – Ukraińcy go odrzucili. Józewski został odwołany przez sanatorów dopiero w 1938, więc nie ma co używać argumentu, że palenie cerkwi i prucie chłopskich pierzyn stało się przyczyną wrogiego stosunku Ukraińców. Zastrzelenie namiestnika Potockiego jeszcze za Austriaków nie miało nawet takiego usprawiedliwienia
@kalino
Tu się różnimy dość zasadniczo. Nie ma pewności, jak to było z decyzją Zełenskiego, za to przypomniano, że pomysł odebrania Orła Białego, wysuwał dużo wcześniej jakiś radykalny antyukraiński sekciarz z ,,konfederacji’’. Nawrocki pomysł kupił po decyzji Zełenskiego zinterpretowanej nie tylko na prawicy w Polsce jako akt antypolski, mimo że sam prezydent Ukrainy temu zaprzeczał, a w tej sprawie wierzę mu bardziej, niź naszym nacjonalistycznym zagończykom. Wyczuli krew i przywalili. w tradycji politycznej Ukrainy mamy różne nurty, nie tylko nacjonalistyczny, choć trudno się dziwić, że dominował właśnie ten, bo w odróżnieniu od Polaków Ukraińcy nigdy wcześniej nie mieli na długo niepodległego państwa. Napaść Putina, solidarna z napadniętą Ukrainą reakcja Zachodu, z pewnością odmienią oblicze polityki ukraińskiej i już odmieniają. Jeśli, daj Boże, Rosja nie wygra, a Ukraina wejdzie do struktur zachodnich, tendencje w jej polityce zagranicznej czeka głęboka pozytywna rewizja. Co do Józewskiego, też mam inne zdanie, bo faszyzująca sanacja, endecja i część KRK, a nie nie tylko nacjonaliści ukraińscy, nie chciała jego koncepcji kompromisu. A co do ,,pierzyn’’, to nie podoba mi się bardzo ton pogardy. Dla ludzi biednych prucie ich pierzyn to było wielka szkoda, a podpalanie ich cerkiewek duchowe upokorzenie.
@Red. Szostkiewicz
Nie wiem, skąd wniosek, że gardzę biednymi Rusinami. Jest faktem, że polskie oddziały interwencyjne paliły cerkwie, po wtargnięciu zaś do chałup niszczyły wszystko łącznie z pościelą. To stało się koronnym argumentem za tezą, że Ukraińcy byli w II RP prześladowani. I jest to rzeczywiście hańba, ale dla rządzącej sanacji, bo Józewskiego już tam nie było. Minister Pieracki raczej nie był Ukraińcem, więc można o tych wzajemnych kontaktach długo mówić. Ale to jedna strona medalu. Ta druga, współczesna, to konieczność wspierania Ukrainy w walce ze wspólnym wrogiem, bo taka jest polska racja stanu. Ale co to obchodzi tłuka i jego bandę belwederską, oni mają inne priorytety. A przecież wystarczyło wezwać ambasadora na dywanik albo napisać jakiś protest, a nie robić cyrk z blaszkami na tasiemkach
Przyzwyczajamy się do stadionowego języka i kibolskich wzorców moralnych.
Jeszcze niedawno temu, głoszono tezę , że nacjonaliści nie są w stanie przekroczyć wyborczego progu, dziś możemy mówić o większości konstytucyjnej.
Świat nieprzedstawiony wymknął się spod kontroli, wielkie grupy społeczne funkcjonują wbrew państwu i co gorsza, poza kontrolą państwowego aparatu przemocy. Patrząc wstecz, wybór Nawrockiego nie był wypadkiem przy pracy, a raczej całkiem logicznym ciągiem wydarzeń z nieuchronnym finałem. Autorytety straciły węch, pamiętam jak Bartosz Wieliński z całym przekonaniem głosił , że Nawrocki nie ma szans na zwycięstwo. Niestabilność i brak sprawczości rządu w konfrontacji z chamską pewnością siebie prezydenckich nieuków powoduje, że gabinetowy, wyważony styl uprawiania polityki odszedł do lamusa.
W zamian funkcjonują reaktywne, pospieszne działania prowadzące do politycznych błędów.
Co z tego, że mamy takiego tuza jak Sikorski, kiedy przestaliśmy w polityce zagranicznej mówić jednym językiem.
Do tego wiele centralnych instytucji prowadzi politykę „na przeczekanie” co niezwykle osłabia skuteczność rządzenia.
Bilans ewentualnych strat wizerunkowych
spowodowanych czystkami na początku kadencji , a zaniechaniem działań naprawczych wypada jednoznacznie – prawie wszystkie problemy rządu z prezydencką wpadką na czele, są wynikiem zaniechań w likwidacji pisowskich złogów.
Chandra Unyńska
13 LIPCA 2026
8:02
„Jeszcze niedawno temu, głoszono tezę , że nacjonaliści nie są w stanie przekroczyć wyborczego progu, dziś możemy mówić o większości konstytucyjnej.”
Jezu, nie….Widzę rzeczywiscie skretynienie społeczenstwa. Z drugiej strony spodziewam sie, że w razie dojscia tych troglodytów do władzy zadna „wiekszość konstytucyjna”, a nawet sama konstytucja nie bedzie im potrzebna. Na dodatek zaczna sie tu panoszyc ruskie. Choruje ostatnio, wiec mam nadzieje, ze tego nie doczekam. Ale apeluję jeszcze raz: z łobuzami trzeba ostro. Tak jak Sienkiewicz rozgonił zdemoralizowane media, tak nalezało rozgonic takiż wymiar sprawiedliwosci. A dziś wsadzac za kratki kazdego pojawiajacego sie lobuza
Zdaje się , ze PSL się też „odcina”. A jaką „zbrodnię” popełnił Łukasiewicz? Wyjaśnił to prof. Dudek: „ambasador wypowiedział się racjonalnie”. I to jest kwintesencja i źródło wszelkich sporów w naszym kraju: „Wy, którzy posługujecie się rozumem, porzućcie wszelką nadzieję”.
@Chandra Unyńska
13 lipca 2026
8:02
…wielkie grupy społeczne funkcjonują wbrew państwu i co gorsza, poza kontrolą państwowego aparatu przemocy.
A to jest wedlug mnie ani przypadek ani „wola ludu”, tylko dekady zmudnych dzialan putlera. Celem jest kompletna destabilizacja Zachodu (a szczegolnie dawnych „zaprzyjaznionych” krajow).
Aktualnie roSSja nakreca nienawisc Polakow do Ukraincow (a w Ukrainie na odwrot). Pomaga mu w tym ciemna masa prawicowych politykow i ich wyborcy. No i medialni wyrobnicy zyjacy z klickbajtow. A czesc z nich jak i politykow jest pewno bezposrednio oplacana przez putkera 🙁
Najtragiczniejszym jest, ze ta ciemna masa kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, ze:
a) jest manipulowana i
b) doprowadzi do tego, ze Polska bedzie jak failed state.
A wtedy ani sie sama przed roSSja nie obroni. Ani nikt z Zachodu czy NATO nie bedzie sie za taki kraj bil. Polska sama i bez podboju stanie sie wasalem roSSji, tak jak Bialorus:-(
@kalina
Ten Pani radykalizm brzmi jak prowokacja. Nie sztuka podżegać, to potrafi byle chłystek, sztuka to rządzić tak, by podżegaczom się nie udało.
Nad skłóconymi łatwiej p a n o w a ć. To nic nowego. Divide et impere ma kilka znaczeń, Nie wiem w jakim kontekście wypowiadał cesarz [ chyba ostatni Habsburg?] słowa Tanze meine Kroaten, tanzen meine Slovaken.. tantzen liebe Kto dzisiaj jest spadkobiercąSerben und andere..naczenie: Słowa te uosabiają cyniczną taktykę cesarza, który w zależności od potrzeb politycznych i wahań nastrojów, pozwalał jednemu narodowi dominować lub gnębić drugi. Miało to na celu skłócenie narodów wchodzących w skład monarchii, aby nie zjednoczyły się one przeciwko władzy w Wiedniu . Nie Jednoczcie się cholera! Jedność to zguba nie tylko dla Prezesa.. Sam prezes umie kręcić te lody jakby był cesarzem a to tylko jakiśtam krewny Giertycha. Wołodia i jego aparat mają nitki w łapach i umieją. To też ruskaja tradycja. Braun Zandberg, Kowalsky. Pisdoba, i inne przedszkolaki mogą zrobić kipisz w [iaskownicy i JAKIEŻ TO SZCZĘŚCIE POWARCHOLIĆ NIECO?!
No jest pożądane aby jakiś towarzysz Nomysz-Uły znowu bronił Moskwy. Może to być ..dajmy na to red , Michalkiewicz wespół z podobnymi. No Kościuszko nie ma szans. ..Rydzyk. Jędraszewski, Olszewski i cała ta opcja .. widzą` w konflikcie i chaosie swoją olbrzymią szansę. Rzeczy się powtarzają w historii.. Papiestwo kiedyś podziękowało carycy za poskromienie Masona Tadeusza Kościuszki . Teraz wiele dewotów i dewotek liczy na upadek Tuska.. metody są te same ale w innych proporcjach.
@Stary Profesor
13 lipca 2026
11:19
„Wy, którzy posługujecie się rozumem, porzućcie wszelką nadzieję”.
Lepiej tego co sie aktualnie dzieje (nie tylko w Polsce!) nie mozna opisac 🙁
Ale to nie znaczy, ze z ta glupia masa nie mozna wygrac 🙂
@Stary Profesor pisze: „A jaką „zbrodnię” popełnił Łukasiewicz? Wyjaśnił to prof. Dudek: „ambasador wypowiedział się racjonalnie”. I to jest kwintesencja i źródło wszelkich sporów w naszym kraju: „Wy, którzy posługujecie się rozumem, porzućcie wszelką nadzieję”.
Tak, zbrodnią Łukasiewicza jest to, że ten facet potrafi mówić ludzkim językiem i posługuje się rzeczywiście rozumem, a to w środowisku prezydenta jest oksymoronem. Znam Go dość dobrze, bo to mój krajan. To był zawsze wybitny cywil wśród wojskowych mimo, że był wojskowym. Brak tytułu ambasadora dla niego ze strony Nawrockiego, to zachowanie barbarzyńcy wobec intelektualisty
Szanowni @Gracze w klasy,
wlasnie ogloszono nowa inicjatywe europejska (z Ukraina) ale bez Polski (choc Donald Tusk aktualnie przebywa w Paryzu rowniez). Ja mysle ze polskie a antyukrainskie proby, maja (i beda mialy) swoje konsekwencje. Jest w strategicznym interesie EU wciagniecie Ukrainy do uczestnictwa w antyMoskowii. Tego nikt ani nic tego nie zmieni. A szczegolnie historia nieudanej polskiej kolonizacji…
https://www.elysee.fr/en/emmanuel-macron/2026/07/13/joint-declaration-on-the-establishment-of-the-integrated-anti-ballistic-missile-coalition
Pora zreformowac rolnictwo i pozostale obszary gospodarki folwarcznej. Pzdr S
Coraz bardziej wygląda że podżegaczom się udaje.
Zagrożenie ze wschodu dla naszego kraju jest wciaz uważane za nie tak straszne. Polska należy do NATO i do UE wiec w obecnej sytuacji jest raczej bezpieczna. Co innego jest sytuacja z Ukraina.
Ten nasz sąsiad na południowym wschodzie jest aktualnie w dosyć złożonej sytuacji. Usiłowania by włączyć Ukrainę do Unii Europejskiej są trudne gdyż tam trwa wojna z Rosja. Mówi się zatem że dopiero po zakończeniu tego konfliktu coś pozytywnego może nadejść. Nie tylko pewności kiedy to nadejdzie.
@orteq
Ale kierunek jest wyznaczony i trwają przygotowania do akcesji Ukrainy do UE. Tzw klastry zostały otwarte.
Que me soit pardonné cette intrusion…. Przez respekt dla ofiar
Dziesięć lat od zamachu terrorysty islamisty w Nicei. 86 ofiar śmiertelnych. Prawie 500rannych. Setki, tysiące istnień zniszczonych, traumy do końca życia. Rodziny rozbite, zaburzenia psychiczne, horror każdego dnia na widok ciężarówki.
Ciężarówka 19 ton miażdżyła wszystko , wszystkich. Rodziny, dzieci, zakochanych, emerytów, wszystkich.
Po raz pierwszy miałem odwagę przeczytać to, co mówili ci co tam byli, w tym ekipy zakładów pogrzebowych, lekarzy, policji, tych co przeżyli. .
Je pleure rarement, mais …
Owocem hucpy blaszki z orłem na tasiemce, jak to zgrabnie określiła Pani Kalina , jest fakt , że na spotkaniu u przyjaciół (sami Francuzi ) w Dordogne, piękny departament, wiele osób wiedziało , co to UPA i masakry na Wołyniu. I nawet rozróżniało Galicję od iberyjskiej Galicia I pytali, co mogło skłonić Pana Żeleńskiego, aby świadomie pozwolił na ten akt, będący delikatnie mówić, prowokacyjny wobec Polski. Twierdzili, że poprośmy Ukrainie już na Polsce nie zależy
midaro 14 LIPCA 2026 9:14
@seleuk|os|, 13 lipca, 20:11
Nieładnie tak bujać. Tusk był w Paryżu i oczywiście uczestniczył w spotkaniu ”koalicji chętnych”, i oczywiście podpisał deklarację, podobnie jak reszta uczestników.
Zalinkowałeś komunikat biura prasowego Prezydencji, który NIE wymienia wszystkich uczestników spotkania (ponad 30), ale tylko 10 członków- założycieli tej koalicji (w tym Szwecję).
Kliknij w zdjęcie ze spotkania, obok komunikatu, i zobaczysz Tuska w samym środku, obok Macrona (premiera Szwecji nie rozpoznaję…).
@seleuk|os|, 13 lipca, 20:11
Nieładnie tak bujać. Premier Tusk był w Paryżu i oczywiście uczestniczył w spotkaniu ”koalicji chętnych”, i oczywiście podpisał deklarację, podobnie jak reszta uczestników.
Zalinkowałeś komunikat biura prasowego Prezydencji, który NIE wymienia wszystkich uczestników spotkania (ponad 30), ale tylko 10 członków-założycieli tej koalicji (w tym Szwecję).
Kliknij w zdjęcie ze spotkania, obok komunikatu, i zobaczysz Tuska w samym środku, obok Macrona (premiera Szwecji nie rozpoznaję…)
@midaro, @rafa,
Integrated Anti‑Ballistic Missile Coalition i Coalition of the Willing Summit in Paris to dwie rozne rzeczy. Jakkolwiek obie koalicje w Paryzu sa i w tym samym czasie (sa). Dobrze jest wiedziec o czym jest text czytany (to ogolne stwierdzenie, bez krytyki). To wazne!!! Zawsze wazne, aby nie kom(P)inowac jak kulawa szkapa pod gorke… Zatem jeszcze raz…
https://www.elysee.fr/en/emmanuel-macron/2026/07/13/joint-declaration-on-the-establishment-of-the-integrated-anti-ballistic-missile-coalition
i
https://www.elysee.fr/en/emmanuel-macron/2026/07/13/coalition-of-the-willing-summit-in-paris
Zwracam uwage Szanownym na date obu oswiadczen. Premier Szwecji Uffe K. to ten kurdupel miedzy Macronem a Tuskiem. Pzdr(owka), Seleuk
@ahasverus
14 lipca 2026
13:00
Twierdzili, że poprośmy [po prostu?] Ukrainie już na Polsce nie zależy
To prawda, ze Ukraina ma wielu przyjaciol/partnerow na Swiecie. I ze Polska nie jest tym najwazniejszym. Ale po co Zelenski mialby umyslnie prowokowac Polske? Bo niby przez jaki kraj ma byc dostarczana bron do Ukrainy?
Z drugiej strony jezeli Ukraina wstapi do UE (a moze i NATO) to Polska bedzie musiala z nia konkurowac o polityczne wplywy jak i o pieniadze. I dobrze by bylo sie do tej konkurencji na serio przygotowac. Bo Polska nie ma mozliwosci uniknac tej konkurencji. A jezeli prawica znowu dojdzie do wladzy, to Polska te konkurencje z gory przegra. Bo gdzie polska prawica ma przyjaciol w UE?
Dziękuję Panu za puszczenie mojego wpisu nie na temat. Byłem emocjonalnie bardzo ….
@ahasverus
Mam z gruntu negatywny stosunek do otaczania respektem symbolicznych przedmiotów, w tym przypadku Orderu Orła Białego. Zarówno to odznaczenie, jak i wiele innych zbyt często dostawały się w całkowicie niegodne ręce, co nie przeszkadzało innym posiadaczom odznaczenia. Pamiętam, że po dekoracji Beatlesów wysokim odznaczeniem brytyjskim wielu posiadaczy tego orderu zwróciło go królowej
Ależ ja się z Panią zgadzam.
Legia honorowa ma bardzo często mało honoru. Co roku każde ministerstwo dostałe przedział Legii do przyznania. Więc dają kumplom itp. Potem się paraduje z tą rozetką.
Breżniew miał Virtuti Militari. Elena Caucescu dziesiątki doktoratów Honoris Causa. Nasz Lech tudzież
Ja ci mfizyk jeszcze raz po przyjaźni mówię: W polityce nie ma przyjaciół. Churchill
Warto zobaczyć jak USA potraktowały UK w czasie i tuż po wojnie. Wszystko służyło interesom USA.
@mfizyk:
Słyszałem dwie interpretacje.
Pierwsza jest taka, że nazwy jednostek wojskowych proponują sami wojskowi z tych jednostek, a prezydent niejako tylko nadaje wagi tej nazwie, swoim aktem oficjalnego jej nadania. Inicjatywa byłaby więc oddolna.
Inni zwracają uwagę na fakt, że rośnie znaczenie ruchów nacjonalistycznych, i że Zełeński chce je dla swojej polityki pozyskać. To bardziej niebezpieczne (swoją drogą, miałoby to dobry odpowiednik w Polsce), ale to też polityka wewnętrzna.
Prowokowanie Polski nie ma sensu, ale ignorowanie jej protestów już owszem może mieć — Ukraina ma coraz większe poczucie własnej wartości, a Polska wyraźnie chciałaby patrzeć na nią, jak na młodszego brata. (Patrz też wczorajsza parada w Paryżu — oddział ukraiński maszerował jako ostatni, ale to on zebrał uwagę mediów.)
@ahasverus
Tak:))) Znam przynajmniej dwóch „kawalerów legii honorowej”. I rzeczywiście paradują z czerwoną rozetką:))) Czym sobie na nią zasłużyli, nie mam pojęcia
@ahasverus
14 lipca 2026
22:20
Ja nie przeceniam znaczenia slowa przyjaciel (szczegolnie w polityce). Ale mnie nieo slowa chodzi tylko o dzialania.
Hegemon (polityczny, gospodarczy, militarny) nie musi robic „interesow”. On bierze co chce. Ale jesli sie nim nie jest, to takie panstwa porzebuja „przyjaciol”/”partnerow”/”towarzyszy doli” aby od czasu do czasu jakis „interes” dobic. Jesli takich nie znajdzie, to bedzie wiecznym przegranym. A spoleczenstwu pozostanie tylko „pociecha” bycia np. „Chrystusem narodow” 🙁