Powtórka z faszyzmu
Cztery państwa postkomunistyczne zostały przyjęte do Unii Europejskiej, choć w przeszłości rządzili w nich faszyści: Słowacja, Węgry, Chorwacja, Rumunia. W Ukrainie faszyści nigdy nie rządzili. Mimo to nacjonalistyczna prawica, a nawet wicepremier Kosiniak Kamysz grozi Ukrainie, że „z Banderą do Unii nie wejdzie”. Pogróżki nacjonalistów odkładam na bok, bo po nich niczego rozumnego się nie spodziewam. Nad pogróżką Kosiniaka ubolewam, bo zdradza taką samą ignorancję (lub złą wolę motywowaną interesem politycznym) co skrajna prawica.
Kto jak kto, ale wiceszef obecnego rządu i minister obrony powinien nie tylko ważyć słowa co do unijnych aspiracji Ukrainy, ale też odrobić lekcję z historii i unijnych kryteriów stawianych państwom, które chcą do niej przystąpić. Te kryteria ich przeszłości nie pomijają, ale skupiają się na tym, co teraz, i na przyszłości. Politykę historyczną pozostawiają w gestii państw kandydujących. I słusznie, bo prawie każde państwo europejskie ma jakieś szkielety w szafie i do nich należy, jak się z tym uporać. Francja miała kolaboracyjny reżim Petaina, Niemcy wiadomo, Włochy miały Mussoliniego, Iberia autorytarne reżimy Salazara i Franco. Holandia wydała swych obywateli pochodzenia żydowskiego na zagładę, Norwegia miała reżim Quilslinga.
Jego nazwisko stało się synonimem polityka wspierającego najeźdźców na własny kraj. Szwecja, Irlandia, Szwajcaria ustawiły się podczas wojny na wygodnych pozycjach neutralnych i robiły na wojnie znakomite interesy. I co? Wszystkie te kraje albo są pełnoprawnymi członkami wspólnoty europejskiej, albo z nią blisko współpracują.
A teraz rzut oka na tę czwórkę faszystowską w naszej części Europy. Również trzy państwa bałtyckie kolaborowały z Niemcami w wojnie przeciwko Sowietom i w eksterminacji swych obywateli narodowości żydowskiej.
Słowacja, przyjęta wraz z Polską w 2004 r., musiała się tłumaczyć z rehabilitacji niektórych przywódców faszystowskiego państwa ks. Tiso. Tamtejsza prawica w niepodległej demokratycznej Słowacji przedstawiała go jako męczennika walki z komunizmem. Węgry (członek UE od 2004 r.) miały w szafie szkielet Horthy’ego, który wysłał na pomoc III Rzeszy wojsko węgierskie na front wschodni, i faszystowski ruch strzałokrzyżowców. Rumunia (akcesja 2007) próbowała w negocjacjach pomniejszać udział faszystowskiego reżimu Antonescu w Holokauście. Wysłał na front wschodni 30 dywizji przeciwko Sowietom, przez pewien czas zajęta przez wojsko rumuńskie Odessa nosiła nazwę Antonescu.
Chorwacja (przyjęta w 2013 r.) była podczas negocjacji intensywnie przepytywana o stosunek władz i obywateli do faszystowskiego katolickiego reżimu ustaszów, „oczyszczających” kraj z Żydów, Serbów i Romów. Po wojnie Tiso i Antonescu zostali straceni, Horthy zmarł na wygnaniu, Pavelić, wódz ustaszów, uciekł z pomocą Kościoła, zmarł w Madrycie, postrzelony przez agenta komunistycznej Jugosławii.
Podczas negocjacji akcesyjnych z tą czwórką skupiono się przede wszystkim na kryteriach kopenhaskich: stabilny system demokratyczny, rządy prawa, ochrona praw mniejszości. Oceniano stan rzeczy w tych głównych dziedzinach. W przypadku Słowacji, Chorwacji i Węgier oczekiwano zabezpieczenia praw mniejszości narodowych i pluralizmu politycznego. W przypadku Rumunii rzetelnej dyskusji o okresie wojennym i wprowadzenia edukacji na temat Zagłady oraz reformy sądownictwa i zgniecenia korupcji. Wszystkie cztery państwa zostały ostatecznie przyjęte do UE.
Od Ukrainy różnią się one tym, że mają ponurą i krwawą historię reżimów faszystowskich. Ukraina takiej historii nie ma jako państwo, bo po raz pierwszy w swych dziejach jest w pełni niepodległym i suwerennym państwem dopiero od 1991 r., w którym skrajni nacjonaliści, neofaszyści czy naśladowcy metod nazistowskich nigdy dotąd nie rządzili. Temat Stepana Bandery i bohaterów UPA jest częścią ukraińskiej polityki historycznej – Unia przygląda się, zaniepokojona konfliktem na tym tle między Polską i Ukrainą – ale nie jest ideologią państwową. Tą ideologią jest obrona i rozwój państwa ukraińskiego m.in. poprzez dołączenie do UE i NATO.
Takie same były cele Polski, gdy przystępowała do negocjacji akcesyjnych. My też, jak większość państw regionu, mieliśmy przed wojną siły faszystowskie i chwalców Hitlera, ale nie mieliśmy kolaboracyjnego reżimu podczas wojny, tylko nasze państwo podziemne. Mieliśmy pogromy na Żydach przed, w ciągu i po wojnie. Mieliśmy za komuny czystki etniczne i państwowe kampanie nienawiści do przedwojennych elit i do powojennej opozycji demokratycznej i niepodległościowej. A jednak nikt nam nie groził, że z NSZ nie wejdziemy do Unii.
Komentarze
Po wojnie TiSo i Antonescu zostali straceni,
Muszę wejść w rolę adwokata diabła — bo nie chodzi o to, gdzie rządzili faszyści, chodzi o to, jakie jest ich miejsce w polityce historycznej.
Węgry? Tak, miały paskudnych strzałkokrzyżowców (rola i miejsce Horthy’ego jest bardziej złożone, to jednak nie faszysta, a konserwatysta), ale też pamiętam z Budapesztu muzeum ofiar totalitaryzmów, odwołujące się w znacznej mierze do zbrodni strzałkokrzyżowców. I ta, jak Orban spychał tę pamięt na margines, ale jego powrót do władzy miał już miejsce w Węgrzech będących częścią UE.
Słowacja ma problem z partiami skrajnie prawicowymi, by przypomnieć kotlebowców, ale te partie nie rządziły. Czegokolwiek byśmy złego nie powiedzieli o Meciarze, czy Fico, akurat faszystami nie są.
W przypadku Rumunii też nie przypominam sobie, by rządy rumuńskie w czasie zabiegania o akcesję, czy nawet w UE, odwoływały się i czciły Żelazną Gwardię.
Najwięcej zastrzeżeń można podnieść pod adresem Chorwacji. Tam próby rehabilitacji lokalnego faszyzmu weszły do mainstreamu. To, że Chorwacja i jest w UE, i głosy profaszystowskie są dość głośne (choć napotykają na opór i wywołują spór), to chyba efekt wojen w byłej Jugosławii — na dwóch poziomach, bo i pomagało to przymknąć oczy na chorwacki faszyzm wśród ogólnej, prochorwackiej sympatii; i same nastroje profaszystowskie wzrastały podlane aktualną walką i nienawiścią.
***
Zwróciłbym uwagę, że jest to, trochę szerzej, problem państw postkomunistycznych, w których często ruch antykomunistyczny obejmował nurty faszyzujące. Dlatego, po przeciwnej stronie niż Polska w sporze o UPA stanęły państwa bałtyckie. Gdyby nie chodziło o samo UPA i rzeź wołyńską, Polska zapewne przyjęłaby podobną postawę — można tu przywołać stosunek do żołnierzy wyklętych.
PS.
Dodam, że wpadłem ostatnio na notkę prasową, gdzie jeden z polskich partyzantów pisał, w 1990 bodaj roku, jak widzi nową politykę historyczną — domagał się rehabilitacji grup, które nazywamy żołnierzami wyklętymi, ale też domagał się rehabilitacji i uznania za przejaw spieranego przez państwo patriotyzmu, żołnierzy UPA.
@jld:
Po wojnie, nacjonaliści ukraińscy, trafiali do GUŁagu. Nie widzę więc praktycznych różnic.
Szanowni @Gracze w klasy,
zarty prez. Karola Nawrockiego z wydarzen na Wolyniu w czasie WW2 maja za zadanie przykryc prawdziwa przyczyne wrogosci do czlonkostwa Ukrainy w EU. Ukraina w EU bedzie oznaczala koniec dzisiejszej Wspolnej Polityki Rolnej i Polityki Spojnosci (ERDF + ESF+). Polska jest dzis najwiekszym beneficjantem obu sloikow „konfitur z bruxelki” dla europejskich zebrakow… Ktore jak psu kosc naleza wg Nawrockiego, po wsze czasy Polsce, za caloksztalt, antyelegebety i papieza (moze cos pominalem przez przeoczenie, sorry). Stad Szanowni, pamiec banderowcow bedziemy holubic jak niepodleglosci. Taka narracje jest zdecydowanie latwiej sprzedac (i latwiej lyknac odbiorcom) jak zreformowac niedorozwiniete rolnictwo i folwarcznosc gospodarki (ogon konkurencyjnosci europejskiej).
Zdecydowanie latwiej zazartowac banderowcami. Pzdr Seleuk
Co za świeży podmuch tematyki nie tylko krajowej na blogu. Chwała Gospodarzowi za powrót do spraw międzynarodowych. Czekaliśmy na to.
„Po wojnie Tito i Antonescu zostali straceni”
Tito zmarł śmiercią naturalną.
Pan red. Szostkiewicz prowadzi blog z czestym uwzglednianiem tematyki miedzynarodowej. Chwala Mu za to.
Wyglada na to, ze pierwsza polityczna „ofiara” anty-ukrainskich ekscesow bedzie Czarnek:
„Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez Unię Europejską na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii” – oświadczył we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński we wpisie na portalu X.
https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32912606,kaczynski-zapowiedzial-kroki-ws-czarnka-lepszego-kandydata.html
A Kosiniak-Kamysz mial szanse siedziec cicho. Ale z niej nie skorzystal 🙁
„W Ukrainie faszyści nigdy nie rządzili.”
Nie wykluczam że tak może się stać?
Nacjonalizm ukrainski jest rozwijający.
Nawet Zełenski nacjonalistom ulega, co dla mnie jest najdziwniejsze i bardzo niebezpieczne dla naszego regionu.
Super artykul. Dziekuje.
Zdziwiłem się informacją o straceniu Tity po wojnie, bowiem w 1974 roku miałem wielki zaszczyt osobiście uścisnąć dłoń jugosławiańskiego przywódcy, a także jego małżonki Jovanki Broz. Ale zorientowałem się szybko, że to skutek t.zw. „literówki”, chodzi o Tiso.
Co do Rumunii to jest jeszcze ciekawiej: bez presji Niemców, z własnej woli zorganizowali własny Holokaust.
Nie wspomnę o Żelaznej Gwardii i organizowanych przez nią bestialskich pogromach.
Przyznam, ze slyszac nazwisko Czarnek, czy Kamysz , wzbiera mi sie na wymioty. Z taka” reprezentacja ” Polski, trudno optymistycznie patrzec w przyszlosc. Pierwszy to platny pacholek Kremla, drugi to intelektualna miernota.
@luki
Przecież to jasne, że chodzi o Tisę.
Dlaczego hasło „„z Banderą do Unii nie wejdziecie” świadczy o głupocie Kosiniaka? Ponieważ „bez Bandery” Ukraina do Unii również nie wejdzie. Mówi się o roku 2035, czyli „na świętego Nigdy”. Przykro to stwierdzić, ale w wielu krajach starej Unii, które w międzyczasie się zintegrują aby uniezależnić od Ameryki i oprzeć chińskiej presji gospodarczej, nikt nie będzie miał ochoty na „powtórkę z rozrywki”.
mezzo
14 LIPCA 2026
19:34
Doprawdy wielki honor uścisnąć łapę Tito? To że się sprzeciwił Stalinówi nie wymazuje jego zbrodni. A było ich wiele.
Te cztery kraje wymieniowe we wpisie: Słowacja, Chorwacja, Węgry i Rumunia rzeczywiście zbrukały się faszystowska przeszłością. W latach 40. rządy w tych państwach współpracowały z nazistowskimi Niemcami i wprowadzały systemy totalitarne lub autorytarne u siebie. Takie były czasy. Na szczęście dzisiaj jest inaczej i niezależność państw od sąsiadów jest głęboko ceniona. Współpraca pastwy ze sobą z reguły wynika w własnych decyzji. Oby tak dalej się udawało trzymać.
@lukipuki:
Robią wyżej przegląd przypomniałem sobie przykład Chorwacji. W Chorwacji wojna, w obronie narodowej niezależności bardzo podniosła znaczenie nacjonalizmu.
Ta sama Chorwacja, ze swoją wojną, budziła sympatię w Europie, przez co słabiej przyglądano się odradzającemu się tam faszyzmowi.
Myślę, że to są dwa punkty, które powtarzają się w przypadku Ukrainy.
Można jednak zauważy jeszcze dwie rzeczy: krewni ofiar nacjonalistów chorwackich nie byli liczącym się głosem w UE podczas jej akcesji — to ją różni od Ukrainy; a druga rzecz z innej strony medalu — mimo popularności, neofaszyzm nie wygrał w Chorwacji.
PS.
Zostawiam to, co wspominałem wyżej — wszystkie kraje postkomunistyczne mają problem z neofaszyzmem, co bierze się z faktu, że faszyzm i komunizm były zwalczającymi się ideologiami.
Szanowny Gospodarzu: „Powtórka z faszymu”:czapki z głów za racjonalne, zdroworozsądkowe i rzetelne opisanie tego tematu (zresztą nie tylko tego) .To wykrzykiwanie przez Czarnka o totalnym faszyźmie w Ukrainie i ta durna nagonka Nawrockiego pt.”Order” mieści się przede wszystkim w słynnej od stuleci głupocie polskiej. Polska głupota była i jest przyczyną, że nikt nie traktował i nie traktuje Polskę poważnie. Kompletne buractwo Nawrockiego wraz z Konfederacją i PiSem doprowadza do tego, że Polska utraci jakikolwiek wpływ na nasze szanse do zaliczenia Polski w UE do krajów poważnych i odnoszących korzyści gospodarcze przy odbudowie Ukrainy. Polska jest w ostatnich miesiącach ostentacyjnie odsuwana od wszelkich ważnych decyzji, a jest to włącznie zasługa samej Polski,to znaczy polskich polityków i prawników, tych nabzdyczonych pseudohonorem. Nawrocki zrobił jedną mądrą rzecz: uderzył po łapach panu Kosiniakowi i ten nie ma już wyjścia i zaprzestał łasić się do Nawrockiego. Reszta działań Nawrockiego, to sabotaż interesów Polski w wymiarze gospodarczym i opinii o Polsce. W ostatnich dniach do obozu durnoty dołączyli skutecznie prawnicy. Nie ci na samym dole,a ci na górze, od interpretacji prawa o wydaniu ENA dla Ziobry. Otóż okazało się, że nakaz ENA można wydać TYLKO na kogoś, kto bez wątpienia znajduje się na terytorium Europy, zamiast na tego, kto znajduje się, bądź kiedykolwiek znajdzie się na terytorium Europy. Czyli teraz Ziobro może spokojnie zamieszać w np. Paryżu (paszport nie jest mu potrzebny; wystarczy DO) i śmiać się Żurkowi w twarz, a malkontenci nadal będą krytykować Tuska za małą sprawczość. Przy sprawności polskich sądów ewentualne odwrócenie tej durnej prostackiej decyzji sądu warszawskiego mogą minąć lata i Ziobro może sobie hasać po Europie bez końca. A takie decyzje podejmują sędziowie, którzy kpią sobie z wszelkiej logiki i przyzwoitości i nie ma na nich siły, bo Takie Jest Prawo. Przy takich mędrcach sędziowskich Polska zginie marnie, bo od śmiechu może każdemu żołądek pęknąć. Ta decyzja zajmie chyba pierwsze miejsce w Panteonie Głupoty Polskiej.
Jeśli chodzi o Ukrainę i intensywny romans z faszyzmem reprezentowanym przez hitlerowskie Niemcy, to absolutnie nie należy przemilczać ukraińskich formacji mundurowych innych, niż UPA, a działających w ramach struktur operacyjnych maszyny wojennej III Rzeszy. Nie trzeba pomijać tego wątku w artykule, który wylicza podobne grzechy (kolaboracja cywilna, policyjna i wojskowa) innym państwom.
Apologeci SS-Galizien dorabiają tej formacji legendę walki z komunizmem.
O roli Ukraińskiego Legionu Samoobrony w tłumieniu Powstania Warszawskiego napisano sporo.
Nie trzeba też zapominać o załogach Treblinki czy Sobiboru. Igor Demianiuk jest najbardziej reprezentatem tychże ukraińskich formacji mundurowych.
I tak dalej.
Nie piszę tego w duchu antyukraińskim, bo na tym blogu prezentowałem nie raz moje stanowisko w kwestii stosunków z dzisiejszą Ukrainą i tego stanowiska nie zmieniam. Nie mam żadnego problemu z naszym sąsiadem uwikłanym w wojnę z bandytami rosyjskimi – przeciwnie : stoję na 110% za Ukrainą i jej obywatelami. Podobnie, w tym samym obszarze historii, nie mam problemu z dzisiejszymi Holendrami, Słowakami czy Łotyszami, wspomnianymi wyżej przez Pana Redaktora. Jedno, co mogę zalecić naszym sąsiadom z południowego wschodu to „ciszej nad tą trumną nie tak dawnej historii”, bo choć pozostaje coraz mniej osób, które mogą „budzić się z krzykiem w środku nocy” po koszmarze z Ukraińcami w roli głównej, to świadomość faktów historycznych pozostaje na pokolenia.
Trzymając się tekstu tego protest-songu z lat 80-tych : jeśli Ukraina twierdzi, że „bohaterów narodowych nikt nie będzie nam wybierał”, to dokonujcie swoich wyborów, drodzy Ukraińcy tak, żebyście przy okazji nie szukali sobie sami wrogów. Czy chcecie, czy nie, macie na sumieniu dużo więcej, niż UPA i Wołyń, bo te dwa grzane obecnie tematy to tylko nasza, polska perspektywa, a i ona nie jest pełna.
Pytanie poważne, bo nie wiem. Czy Tiso sur deklinuje.
Chodzi o Tiso czy też o Tisę
@ahaswer
Można deklinować jak ,,Fredro” lub ,,Ziobro”. Polski jest deklinacyjny. Co się da odmienić, odmieniamy. Ale pod wpływem angielszczyzny, gdzie deklinację zastępują przyimki, coraz częściej napotykamy w żywym języku odstępstwa od tradycyjnych reguł, czyli w tym przypadku od deklinacji przez przypadki: np. Nakaz aresztowania ministra Ziobro, zamiast Ziobry.
@pielnia11
15 lipca 2026
10:08
A takie decyzje podejmują sędziowie, którzy kpią sobie z wszelkiej logiki i przyzwoitości i nie ma na nich siły, bo Takie Jest Prawo. Przy takich mędrcach sędziowskich Polska zginie marnie, bo od śmiechu może każdemu żołądek pęknąć.
Znowu wyglaszasz opinie bez odpowiedniej wiedzy czy nawet bez sprawdzania w internecie 🙁
Zadalem AI pytanie:
Czy ENA mozna wydac na osobe poza Unia Europejska albo „na zapas”?
Odpowiedz:
Nie, w obu przypadkach jest to niedopuszczalne. Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) nie może być wydany wobec osoby przebywającej poza strukturami unijnymi ani w celach profilaktycznych („na zapas”).</
PAK4
Niestety, mało kto zdaje soboe sprawę z odradzającego nacjonalizmu. Jest on mocno rozwijający w Polsce i Ukrainie.
Ukrainę tłumaczymy obroną przed agresją Rosji ( też nacjonalizm rosyjski).
Mało kto zastanawia się, co się stanie gdy po wojnie Rosji z Ukrainą rządy w Ukrainie przejmą nacjonaliści i w Polsce takoż.
Wiem jedno – nacjonalizm to prosta droga do tragedii.
PAK4
„faszyzm i komunizm były zwalczającymi się ideologiami.”
..
Doprawdy. A ja myślałem że komunizm i nazistowski faszyzm , to bliźniacy. W lustrze
Antyparlamentaryzm
Kult szefa i garstki cienkoszyich wodzów wokół niego
Rewolucjonizm:budowa nowego człowieka.
Antychrzescijanizm
Antysemityzm m mimo dużej ilości żydów w gronie komunistów
Państwo silne
Jedna jedyna możliwa ideologia i partia.
Monopolizacja wszystkich organizacji i stowarzyszeń
Mesjanizm swoisty
Kult siły,
Imperializm
Agresywność polityki międzynarodowej
Zakłamanie i na nowo napisanie historii
Antynaukowość: nauka proletariacka, nauka aryjska.
Monopolizacja mediów
Wieczne szukanie wrogów
Odrzucenie wolności sztuki we wszystkich dziedzinach: muzyka malarstwo rzeźba literatura
Kult armii i wojska
Nienawiść do demokracji burżuazyjnych
Podobieństwo architektury: monumentalność, ociężałość, powrót do klasycyzmu
Władza absolutna przez zamach stanu (bo tak można traktować decyzje po pożarze Reichstagu)
Nie liczy się jednostka. Liczy się państwo.
Można dalej wyliczać. Hitler podziwiał Stalina. I 39/41: buzi buzi.
Ja wiem , że się naparzali, lecz nie był to konflikt ideologiczny lecz imperialistyczny.
ahasverus, jak niewątpliwie zauważyłeś, mój wpis dotyczy wydarzenia sprzed 52 lat, a więc z ponad pół wieku temu. Nie było wówczas modne w Polsce mówienie o nieosądzonych zbrodniach Tito. Wówczas miałem autentyczne poczucie wielkiego zaszczytu. I byłem o te 52 lata młodszy. A napisałem dlatego, żeby wykazać, że Tito nie został po wojnie stracony. Czy to nie jest przypadkiem „czepialstwo” ahasverus?
Stary Profesor
14 lipca 2026
22:29
” Dlaczego hasło „„z Banderą do Unii nie wejdziecie” świadczy o głupocie
Kosiniaka? Ponieważ „bez Bandery” Ukraina do Unii również nie wejdzie.”
Panie Profesorze ,
coraz bardziej nachodzi mnie wątpliwość czy Ukraina rzeczywiście chce wejść do UE ?
Nie mam na myśli zwykłych Ukraińców lecz ich elity polityczne, gospodarcze a w szczególności oligarchów.
Dostęp do unijnego rynku, funduszy pomocowych…i owszem.
A tak co do reszty to właściwie po co ?
Winnych, blokujących… dla usprawiedliwienia przed społeczeństwem znaleźć …jaki problem ?…
Głównym sprawcą „przyspieszenia” w degradacji stosunków Polska-Ukraina jest p.o. prezydenta RP Nawrocki. Efekciarz, grandziarz, tępota polityczna, intelektualny pozorant, taki sam typ jak Kaczyński, treść taka sama, ale forma bardziej nagięta do percepcji PiSowskiego i konfederackiego ludu.
Człowiek bez głowy, ale wpływowy, mało rozumu, wystarczy dla tłumu, dorodny sążnisty mąż stanu, a w głowie ni krzty tranu, prosto z mostu i nagle poszły w ruch PiSowskie magle, jakby nie patrzeć, w którą stronę, wszystko poprute i zgniecione.
TJ
@luki
Mało kto, really?
„… częściej napotykamy w żywym języku odstępstwa od tradycyjnych reguł…”
Czyżbym wyczuwał usprawiedliwienie i przyzwolenie? Jedyny przypadek jaki znam, w którym takie lenistwo można by usprawiedliwić, to nazwisko Oko (był taki światły ksiądz). Szkoda, że język ubożeje i umiera, podobnie jak wołacz. Większość dzieci zwraca się do Dziadka per „Dziadek”. Dziadku reaguj!
@Jacobsky:
Właśnie spotkałem komentarze, że wypomina się Ukraińcom udział w zbrodniach podczas tłumienia Powstania Warszawskiego, a zapomina, że znaczenie tam miało RONA. Poszukałem więc informacji o ULS w Warszawie… No i wychodzi na to, że nic nie wiadomo. Tzn. wiadomo, że część ULS wzięła udział w walkach, plus minus wiadomo, gdzie walczyli. Nie wiadomo, czy dokonali zbrodni. Wiadomo, że w przeciwieństwie do RONA, byli obiektem propagandy radzieckiej.
@Piotr II:
Ruch antyeuropejski ma w Ukrainie wzrastać — wśród zwykłych ludzi. Przyczyna jest prosta — są przedmiotem wojny, także w wymiarze propagandowym, ze strony Rosji.
Oligarchowie? Zapewne mogą się poczuwać zagrożeni walką z korupcją, czy demokratyzacją i rządami prawa, jak tego UE oczekuje. Te problemy mają już jednak teraz. Z drugiej strony, tacy czescy oligarchowie trzymają się mocno*, mimo że Czechy są w UE.
*) Przyznaję, sprawdziłem, że oligarchowie ukraińscy posiadają ok. 37% majątku kraju; gdy czescy „tylko” 18%, więc może nie powinienem tak zestawiać… Inni jednak (The Economist) pisze, że właśnie Czechy są na drugim miejscu na świecie, jeśli chodzi o oligarchizację gospodarki, ustępując tylko Rosji…
@tejot
Proszę nie porównywać Kaczyńskiego z jakimś ciemnym typem wyciągniętym z rynsztoka. Kaczyński to szkodnik ostatniego 40-lecia, niemniej to polityk ze swoją, choć nie moją wizją i mający wiedzę o tym, że prócz interesu partyjnego istnieje jakaś polska racja stanu
@ahasverus:
Do kogo z takim poziomem argumentacji? 🙁
Nieźle się oczytałem w nazizmie i jego dziełach; w komunizmie gorzej. Niemniej, powinieneś wiedzieć, że rzucasz uproszczeniami, że pomijasz ewolucję, albo że pominąłeś niewygodne tematy, które ich łączą… Na tym poziomie mogę tylko pokiwać głową i stwierdzić, że MAGA się w to też wpisuje…
@lukipuki
@red. Szostkiewicz
Ja się zastanawiam. Zwłaszcza, że nie będziemy mieć za wschodnią granicą przyjaciela, a w dodatku będzie tam milionowa, świetnie wyposażona armia i społeczeństwo twarde, wytrzymałe, zawzięte. Co nie znaczy, że kibicuję Rosji. Nie będzie jednak najgorzej, jeśli te dwa olbrzymy się wzajemnie osłabią
mfizyku z 17:56:potrzebujesz pytać AI, żeby wiedzieć. Bez pytania AI wiadomo jest, że w logice można stosować interpretacje rozszerzające. Na przykład J. Kaczyński od lat głosi, że nikt nam nie udowodni, że białe jest białe, a czarne-czarne i nadal jest uznawany za geniusza sprytu i inteligencji; przynajmniej w Polsce. Przecież w postanowieniu sądu można było dopisać w Postanowieniach Dodatkowych, że :np „Nie można wydać ENA na obywatela Ziobrę, bo jego nie ma na terytorium UE, ale gdyby się tu zjawił, to takie postanowienie (ENA) zostanie wydane w ciągu kilku godzin”. Taki dopisek nie łamie prawa, a bez takiego dopisku tę decyzję sądu można sobie w d….włożyć. Gdyby sąd taki(lub podobny w treści) dopisek w swojej Decyzji zamieścił, to Ziobro by WIEDZIAŁ, że żartów nie ma,a tak, to Ziobro wie, że może nadal grać sobie w klipę z Żurkiem, Tuskiem itd. Wystarczyło wykazać tylko trochę dobrej woli i elastyczności oraz inteligencji, żeby decyzja nie łamała prawa, a równocześnie była skuteczna. Myślenie nie powinno szkodzić, nawet formalistycznym prawnikom, jeśli chcą popierać dbałość o dobro wspólne, no, chyba że ci sędziowie WIEDZĄ, że Ziobro jest niewinny…..
@profesor
Przyzwolenie raczej nie, tylko realizm. Język jest żywym tworem, zmiany są naturalne. Niektóre uważam za zdrowe, inne za mniej udane z mojego punktu widzenia.
PAK4,
Wikipedia. Wymieniłem nazwę tej formacji tytułem przykładu. ULS „odznaczył” się również w innych regionach okupowanej przez Niemców Polski.
Polski faszyzm… był, jest i będzie… bo taki ustrój odpowiada większości polskiego trepiarstwa…, które rozkwita z każdą nową generacją trepa polskiego faszysty
(…)
„Twórcy Brygady Świętokrzyskiej reprezentowali poglądy faszystowskie[5], od których odcinał się główny nurt NSZ[47]. Odrzucali demokrację w jakiejkolwiek formie, traktując ją jako zło wcielone. Byli zwolennikami totalitarnej dyktatury jednej partii oraz zakazu działalności organizacji innych niż narodowo-radykalne[5]. Pełnia władzy w państwie miała należeć do wywodzącej się z Organizacji Polskiej (tajnego kierownictwa ONR-ABC) elity, zdolnej udowodnić czysto polskie – w znaczeniu rasowym (wykluczano możliwość asymilacji niepolskich grup etnicznych) – pochodzenie aż do czwartego pokolenia wstecz. Mniejszości narodowe na obszarze nowej „Wielkiej, Narodowej i Katolickiej Polski” – od granicy z traktatu ryskiego po Odrę i Nysę Łużycką – miały zostać ustawowo wysiedlone poza jej granice, a jednostki znane z antypolskiej działalności – zlikwidowane[48][6].
(…)
„Przemarsz Brygady Świętokrzyskiej na Zachód w porozumieniu z wycofującymi się wojskami niemieckimi można było usprawiedliwiać niebezpieczeństwem aresztowania jej żołnierzy przez NKWD, czy też dyrektywą Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego L. Dz. 6030/44 z dnia 25 lipca 1944 r. o konieczności ewakuacji „zagrożonego elementu” na Zachód w celu „zaoszczędzenia substancji biologicznej Narodu”. Niemniej jednak tego typu ewakuacja mogła dokonać się w zupełnie inny sposób niż uczyniła to Brygada Świętokrzyska: pojedynczo lub w małych grupach. Przemarsz dużego zwartego oddziału liczącego 1200 żołnierzy musiał zakończyć się jakąś formą kolaboracji z Niemcami. Epizod ten, jak również mordy bratobójcze dokonywane przez Brygadę Świętokrzyską we współpracy z częstochowskim Gestapo na konkurentach z polskiego podziemia ze wszystkich opcji politycznych od socjalistów po narodowców (łącznie z wymordowaniem tej części NSZ-ONR/ZJ, która sprzeciwiała się sojuszowi z Niemcami) sprawiły, że na londyńskiej emigracji niepodległościowej środowisko NSZ-ONR/ZJ było konsekwentnie bojkotowane, a w kraju wykorzystała to propaganda komunistyczna, która zarzucała nie tylko NSZ-ONR/ZJ, ale całemu NSZ faszyzm, antysemityzm, kolaborację z Niemcami i bratobójcze zbrodnie[62].
Kpt. Józef Wyrwa ps. „Stary”, dowódca jednego z oddziałów NSZ na Kielecczyźnie, w swoich wspomnieniach wydanych po II wojnie światowej we frankistowskiej Hiszpanii tak ocenił skutki działalności Brygady Świętokrzyskiej:
„Moralnym inspiratorem Brygady Świętokrzyskiej był – moim zdaniem – [Hubert Jura] »Tom« (…). »Tom« służył Niemcom. Swój oddział stracił w Rudzisku. Tym bardziej przeto był zainteresowany utworzeniem większej jednostki »bojowej« (…). Niemcy nie ukrywali tego, że brygada jest na ich usługach, przeciwnie, rozgłaszali to i starali się wykazać, jakie korzyści można osiągnąć, współpracując z nimi. Brygada maszerowała w dzień przez miejscowości, w których byli Niemcy. Tylko ludzie, którzy mieli ścisły kontakt z Niemcami, mogli sobie na to pozwolić. Według tego, co mówiła miejscowa ludność, Niemcy nie tylko nie atakowali brygady, ale przyglądali się spokojnie jej przemarszowi (…). Brygada wycofała się z Polski razem z Niemcami, to znaczy pod ich opieką. Dowódcy brygady oświadczyli, że ich głównym celem jest walka z Rosją, z wrogiem niebezpieczniejszym od Niemców, jednakże postępowanie brygady nie było zgodne z tym twierdzeniem. Brygada nie walczyła z bolszewikami, ale z Polakami, którzy nie podzielali jej poglądów. Gdy Armia Czerwona zbliżała się, brygada zamiast potwierdzić czynem głoszone idee, ratowała się ucieczką przy pomocy Niemców (…). Rzeczywista działalność brygady w Polsce nie jest na emigracji znana. Dla odparcia zarzutów publikowanych czasem w prasie dowódcy brygady posługują się wygodnymi argumentami, które również w innych okolicznościach na emigracji służą często za obronę: »To wszystko są komunistyczne kłamstwa«. W tym wypadku niestety nie kłamstwa (…). Brygada nie ma właściwie prawa podszywać się pod nazwę NSZ. Dokonała rozłamu w dobrze zorganizowanych Narodowych Siłach Zbrojnych, rozbiła ich solidarność, osłabiając w ten sposób jednolity front walki. Nie podporządkowała się naczelnemu dowództwu AK, wybrała natomiast współpracę z Niemcami. Brygada dała komunistom niebezpieczną broń do ręki. Posiadając niezbite dowody współpracy brygady z Niemcami, nietrudno przyszło komunistom obarczać odpowiedzialnością całe NSZ, a nawet AK. Mało Polaków, szczególnie tu, na emigracji, orientuje się, że istniały dwa odłamy NSZ. Rzeczywiste Narodowe Siły Zbrojne, które zachowując orientację polityczną, podporządkowały się jednolitemu dowództwu Armii Krajowej, oraz odłam wywodzący się z ONR (Obóz Narodowo-Radykalny), który działał samowolnie, współpracując z Niemcami na szkodę Polski. Z winy brygady zginęło w więzieniu wielu wartościowych ludzi. Każdy członek NSZ był traktowany przez UB jak kolaborant niemiecki. Szkody wyrządzone Polsce przez brygadę są wielkie”[66].
Pomimo iż działalność „pewnych kół byłego ONR i podległego ich wpływom skrajnego odłamu tzw. Narodowych Sił Zbrojnych” została oficjalnie potępiona przez rząd RP na uchodźstwie i władze Polskiego Państwa Podziemnego, a przeciwko kontrolowanemu przez narodowych radykałów odłamowi NSZ na łamach swojej prasy występowały wszystkie stronnictwa polityczne Polski Podziemnej: od PPS-WRN po Stronnictwo Narodowe[67], już po 1989 r. i transformacji ustrojowej w Polsce pojawiło się wiele prób gloryfikacji Brygady Świętokrzyskiej przez środowiska prawicowe i nacjonalistyczne. Tendencje te nasiliły się szczególnie w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy (2015–2023), kiedy to narracja ta zyskała wsparcie organów i instytucji państwowych. Tendencja ta utrzymała się również po zmianie władzy w 2023 r. w ramach działań Instytutu Pamięci Narodowej, którego obsada personalna z okresu poprzedniej administracji kontynuowała politykę historyczną afirmującą Brygadę[68], co stało się zarzewiem konfliktu z nowym rządem, oficjalnie odcinającym się od prób rehabilitacji formacji kolaborujących z III Rzeszą[69]. Oprócz sporu o samą kolaborację wojskową, przedmiotem kontrowersji jest ideologia Grupy Szańca i wywodzącej się z niej Brygady. Podczas gdy IPN i środowiska apologetyczne negują jakiekolwiek związki formacji z ideologią totalitarną, badacze wywodzący się lub kojarzeni z ruchem narodowym, tacy jak Rafał Sierchuła czy Lucyna Kulińska, wskazują wprost na fascynację ONR modelami faszystowskimi i dążenie do budowy państwa opartego na hierarchii i monopartii[48] .”
——————————–
„Dnia 16. 4. 44 w Gestapo w Jędrzejowie widziany był oddział NSZ w sile 8 ludzi. Stwierdzono, że oddział ten przybył do GSP [Geheime Staatspolizei — Gestapo] celem nawiązania kontaktu i omówienia warunków współpracy”.
Cały dokument – na fotografiach zrobionych przez prof. Libionkę w archiwum – można przeczytać tutaj.
Warto pamiętać o tych dokumentach za każdym razem, kiedy z ust polityków rządzącej prawicy – oraz sprzyjających im historyków – usłyszymy o nieskazitelnym patriotyzmie, dyscyplinie i miłości ojczyzny żołnierzy NSZ.”
(m.in. https://pl.wikipedia.org/wiki/Brygada_%C5%9Awi%C4%99tokrzyska)
Tak, katolicka Polska Brygady Świętokrzyskiej – to czysty faszystowski kraj o jakim faszystom innych nacji się nie śniło w najśmielszych snach o potędze…
I o tym każdy Polak winien wiedzieć na wstępie swoich studiów historii „swojego” kraju i wiedzieć, że obecny czas sprzyja ustanowieniu nowej wersji faszystowskiej Polski, która tylko na chwilę potknęła się w marszu po absolutną władzę katolickiej faszystowskiej Wielkiej Polski z kibolem i świniopasem na czele.
Tylko jednoocy, ślepi i odmóżdżeni nie dostrzegają tego dryfu… polskiej dykty…
@PAK4
15 lipca 2026 7:18
Pośród tych szacownych krajów, ktore uległy faszyzacji zabrakło Polski. Tylko wybuch wojny w 1939r zapobiegł FORMALNEJ faszyzacji kraju.
I sanatorom i endekom bardzo te niemieckie i włoskie obstalunki się podobały i było kwestią czasu ich wprowadzenie w Polsce.
Najbliżej nam było do Rumunii, gdzie dwa nienawidzące się ugrupowania (klika skupiona wokół gen. Antonescu i Żelazna Gwardia) ścigały sie w faszyzmie. Finalnie Niemcy kazali im się pogodzić…
Kalina
16 lipca 2026
8:07
@tejot
Proszę nie porównywać Kaczyńskiego z jakimś ciemnym typem wyciągniętym z rynsztoka. Kaczyński to szkodnik ostatniego 40-lecia, niemniej to polityk ze swoją, choć nie moją wizją i mający wiedzę o tym, że prócz interesu partyjnego istnieje jakaś polska racja stanu.
Mój komentarz
Warunkiem posiadania wizji nie jest inteligencja. Wywracanie stolika, kopanie dołków pod kimś lub tak proste działanie, jak odbieranie orderu nie jest przejawem inteligencji.
TJ
TJ.
@Kalina
„…nie będziemy mieć za wschodnią granicą przyjaciela, a w dodatku będzie tam milionowa, świetnie wyposażona armia i społeczeństwo twarde, wytrzymałe, zawzięte…” To może lepiej się „zaprzyjaźnić” z olbrzymem w imieniu innego olbrzyma czyli EU, zamiast stać z założonymi rękami i pielęgnować własną zawziętość?
mezzo
15 LIPCA 2026
19:19
Nie, nie czepiam się. Ja pamiętam pogrzeb Tito bo był transmitowany przez Tv Polska w całości. Płaczące tłumy i sam byłem wzruszony. Mogę też się bić w piersi. Tak więc nikomu nie mam prawa zarzucać cokolwiek. Ale teraz, znając historię, wiemy, że był to krwawy komunistyczny dyktator. A fakt , że był lepszym showmanem niż Gomułka czy Chruszczow , pokłócił się ze Stalinem i uwiódł opinie publiczną nic nie zmienia.
Trocki został zamordowany przez Stalina i czesto idioci uważają go za biedną ofiarę komunizmu sowieckiego. To był morderca
@slawczan
Nie zabrakło, tylko Pan czyta po łebkach.
@Jacobsky:
Też sprawdzałem w wikipedii (to nie jest mój zakres kompetencji), włącznie z tym, że dowódca ULS odmówił przeniesienia do pacyfikacji Warszawy. Ale cóż, może inne hasło i ujęto temat z innego punktu widzenia. Z tego co wyczytałem — to było nieco ponad 200 osób (ze względu na niesubordynację dowódcy Niemcy postanowili wykorzystać tylko część, ok. 1/3 ULS), działających w pasie z innymi jednostkami kolaboracyjnymi. Nie ma możliwości sprawdzenia, czy i jakie zbrodnie przypadają im, a nie innym działającym tam oddziałom.
PAK4
16 LIPCA 2026
8:16
A ja naiwnie uważałem, że jesteś kulturalnym interlokutorem.
Nic nie rozumiem z zarzutów wpisu. Jakie tematy pomilczałem? , które łączą. Co jest mi niewygodne? Napisałem że są inne Dwa zbrodnicze totalitaryzmy rewolucyjne i imperialistyczne , bliźniacze odbicia w lustrze.
PAK4,
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ukrai%C5%84ski_Legion_Samoobrony
PAK4,
https://ipn.gov.pl/download/1/77790/MajewskiMarcinPrzyczynekdowojennych.pdf
@tejot
Inteligencja jest warunkiem wykonania jakiejkolwiek konstruktywnej pracy myślowej. Kaczyński jest inteligentny, ale nie jest pod tym względem wyjątkiem, Nawrocki też jest inteligentny. Pisałam o tym, co tych ludzi głęboko różni. A różni ich tzw. poziom człowieka i polityka. Chociaż wykorzystanie przez Kaczyńskiego austriackiego kuzyna i niewypłacenie mu honorarium niebezpiecznie zbliża go do oszusta z Belwederu
@Stary Profesor
Byłoby super, gdyby nie fakt, że do tanga trzeba dwojga
@Stary Profesor
15 lipca 2026
23:51
Na Swiecie byly i nadal sa chyba tysiace jezykow. Po co?
Jest teoria, ktora mowi aby identyfikowac czlonkow wlasnej grupa i oddzielac sie od innych. W duzych grupach to tez dziala i np. jezyk mlodziezy probuje sie odgraniczyc od jezyka doroslach (moze tak juz zawsze bylo). C’est la vie …
PS. Male dzieci ucza sie jezyka od doroslych. Wiec ucza sie takze ich bledow gramatycznych 😉
@pielnia11
16 lipca 2026
10:22
Przecież w postanowieniu sądu można było dopisać w Postanowieniach Dodatkowych, że :np „Nie można wydać ENA na obywatela Ziobrę, bo jego nie ma na terytorium UE, ale gdyby się tu zjawił, to takie postanowienie (ENA) zostanie wydane w ciągu kilku godzin”. Taki dopisek nie łamie prawa, a bez takiego dopisku tę decyzję sądu można sobie w d….włożyć.
Taki dopisek można sobie w d….włożyć. Bo z prawnego punktu widzenia i dla prawnikow to jest „maslo maslane”. Bo oczywistym jest, ze wniosek mozna ponowic.
Co do zostanie wydane w ciągu kilku godzin, to AI mi podpowiada:
Tak, dla Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) istnieje środek o charakterze nakazu tymczasowego. Procedura ta dzieli się na dwa główne przypadki w zależności od etapu poszukiwań i procedury ekstradycyjnej:
Tymczasowe aresztowanie przed wpłynięciem ENA (tzw. wpis w SIS):
Zanim właściwy organ sądowy przekaże fizycznie dokumenty ENA, sąd w kraju, w którym odnaleziono poszukiwanego, może na wniosek państwa poszukującego zastosować tymczasowe aresztowanie na okres nie dłuższy niż 7 dni. Ma to na celu zabezpieczenie osoby ściganej przed ucieczką w czasie potrzebnym na dostarczenie pełnej dokumentacji.
Tymczasowe aresztowanie w trakcie procedury wykonania ENA:
Po wpłynięciu nakazu i zatrzymaniu osoby, sąd orzeka jej tymczasowe aresztowanie na czas trwania procedury przekazania. Trwa to zazwyczaj do 60 dni (maksymalnie 90 dni w wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach) od momentu zatrzymania.
Nie ma potrzeby wymyslac kola na nowo. Dla laikow (i mediow) wprowadzono pozycje rzecznika sadu, ktory im objasnia wyroki i odpowiada na pytania. Warto sie im przysluchiwac i ich cytowac.
@ahasverus:
Np. piszesz o antysemityzmie, jako łączącym komunizm z nazizmem. Choć nazizm był antysemicki (wynikało to wprost z ideologii), a komunizm bywał (było to sprzeczne z ideologią, ale reprezentowali to niektórzy przywódcy). Piszesz o antychrześcijnizmie, choć Hitler wyróżnił się spośród kanclerzy Niemiec tym, że jedyny zaczął urzędowanie od nabożeństwa (chrześcijańskiego). Za to pomijasz stosunek do aborcji — w okresach totalitarnych była ona zakazana. Albo stosunek do osób LGBT. Nie tolerowano ich w żadnym totalitaryzmie.
Cechy, które wypisujesz wymagałyby punkt po punkcie dyskusji, bo czasem jest to ideologia, czasem wprost przeciwnie; czasem podobieństwo wynika z totalitaryzmu jako takiego (jako formy sprawowania władzy, co do czego przecież nikt nie protestuje), czasem z samego faktu, że patrzymy przez pryzmat wojny światowej, która siłą rzecz kładzie nacisk na militaryzację, albo stanowi wyrazisty przypadek pewnego szerszego nurtu…
W tym co napisałem chodziło mi o zwalczanie; a nawet bardziej szczegółowo — o pojmowanie tych systemów, jako sprzecznych. Nie jest przypadkiem, że wielu antynazistów zapałało z tego powodu sympatią do ZSRR; tak jak nie jest przypadkiem, że u wielu dla wielu osób sympatie pronazistowskie łączyły się, jeśli nie wynikały wprost, z antykomunizmu. Zresztą nawet nie dawałbym tu czasu przeszłego, bo polskie sny o niedoszłym sojuszu z Hitlerem są całkiem współczesnym zjawiskiem.
@Jacobsky:
Dzięki za teksty.
PAK
Oczywiście , że temat jest obszerny i do dyskusji, ale chyba trudno mi zarzucić nieprawdę w moim wpisie. Piszesz , że niekompletnie to oceniłem. Bo to za długie.
Hitler zaczął od mszy… i co z tego. Byl fanatycznie antychrzescijanski i chciał na początku mieć przychylność partii Zentrum. Czytałem o tym u von Kageneck. I ( chyba) nieco u Berna von Loringhoven. Najlepszy przykład antychrzescijanstwa nazistów jest u W Schirer , gdzie opisuje on projekt nazistowskiej mszy.
Na ołtarzu z jednej strony miecz, a po drugiej Mein Kampf. Itd
Tak więc pana argument jest fałszywy. Moczarski też przytacza Stroopa mówiącego o jakichś pogańskich kultach SS
Antysemityzm komunistów nie był chyba systemowy, lecz wynikał z tradycji krajów europejskich gdzie oni objęli władzę. Dlatego też pisałem o tym „warunkowo”
Mojżesz wyprowadził Żydów z Egiptu a Stalin z Komitetu Centralnego.
Między 39 a 41, były specjalne akcje nkvd deportacji Żydów jako wrogów systemy. Piszę o tym Snyders w Skrwawione Ziemie. Chyba taki tytuł po polsku.
Pominąłem wątki , aby nie zamulać: aborcja, homoseksualizm, oczywiście, ale też podobne indoktrynacje w bliźniaczych organizacjach młodzieży, nawet rola komisarzy w wojsku. To też pomysł Hitlera nie do końca wprowadzony (von Loringhoven pisze o tym) Poza tym obozy pracy, obozy koncentracyjne. Dalej. Noc długich noży (Rohm) i procesy pokazowe (Kamieniec, Bucharin, Zinoviev, Tuchaczewski) usuwanie początkowych sojuszników mienszewicy, socjal Demokraci w Rosji, von Papen w Reich .
Oba systemy były rewolucyjne. Stworzenie nowego człowieka, nowe społeczeństwo, nowy świat. Gdyby nie były sąsiadami , a więc naturalnymi konkurentami o strefy wpływów, rozumiałyby się doskonale.
Margarete. Buber Neumann mówiła o tym bliźniactwa , zaznaczając, że nazi byli (pomijając obsesje rasistowskie) jakoby bardziej racjonalni. Komuniści niemieccy wywaleni z ZSRR w latach 39/40 , którzy się wyspowiadali i przyrzekli wierność, nie byli niepokojeni. Przeciwieństwo do paranoi sowieckiej i mściwości Wodza.
Stalinowski despotyzm był azjatycką metodą rządzenia. Odpowiedzialność karna rodzin, nawet w rodzinie wodza nie było litości, rozstrzeliwanie dzieci wrogów ludu od 12 roku życia, Hitler nawet po zamachu nie mścił się na rodzinach spiskowców. Czytaj von Hessel
Komunizm i nazizm, faszyzm, jeżeli chcesz (nie wiem za bardzo jaki był stosunek Mussoliniego do komunizmu, on sam był socjalistą), były totalitaryzmami zwalczającymi się , a zarazem bliźniaczo podobne.
Ernst Nolte do lektury
mfizyku: ja, jak czegoś nie wiem, to też posiłkuję się AI….Takie gadanie, że nic się nie da zrobić wygłaszają osoby bez zawodowego doświadczenia w poruszanej materii. W praktyce jest tak, że nie ma takiej siły, aby w sporządzanej umowie nie dało się wpisać(przemycić)postanowienia chroniące moje interesy -na bazie analizy wszelkich ryzyk – bez naruszania prawa, tym bardziej tu, w tym przypadku, gdy nie ma drugiej Strony ( z którą muszę uzgadniać), bo wyrok jest ostateczny. Tu chodzi o to, żeby Ziobro WIEDZIAŁ, że nie może liczyć na kolejną polską „specjalność sądową”, to jest podejmowanie decyzji po kilku latach, a takie zabezpieczenie interesu Polski, bo przecież interesem Polski jest orzekanie obiektywne, można bez problemu dopisać w postanowieniu sądowym w Postanowieniach Dodatkowych. Wystarczyło tylko trochę posłużyć się rozumem i dobrą wolą. Gadanie, że nie się nie da zrobić ,to najprostsza forma tumiwisizmu i wygodnictwa oraz ,niestety, ignorancji. Obiecuję ci, mfizyku,, że już więcej na ten temat nic nie napiszę i nie dam się sprowokować.
@ahasverus
16 lipca 2026
23:52
Oba systemy były rewolucyjne. Stworzenie nowego człowieka, nowe społeczeństwo, nowy świat. Gdyby nie były sąsiadami , a więc naturalnymi konkurentami o strefy wpływów, rozumiałyby się doskonale.
W to akurat watpie, bo Swiat mogl byc dla nich tylko jeden – ich. Hitler moze by sie jeszcze ograniczyl do Europy (geograficznie). Ale komunizm i Stalin juz z pewnoscia nie.
Być może mfizyk. Nie wiem. Prawdopodobnie
Totalitarny mesjanizm komunizmu był rzeczywiście globalny
Ale było też Afryka corps
@ahasverus:
> trudno mi zarzucić nieprawdę w moim wpisie.
Ja bym to ujął inaczej — ta lista, którą pokazujesz jest bardzo polityczna. Czy nieprawdziwa? Wydaje mi się, że niektóre punkty są nieprawdziwe (np. nie widzę większej „militaryzacji” komunizmu i nazizmu, niż w przypadku demokracji ich epoki), ale to wciąż jest kwestia dyskusji punkt po punkcie, a tu: a) musiałbym mieć sporo czasu, a nie mam; b) odpowiedź byłaby dłuższa od wpisu Adama Szostkiewicza, pod którym piszemy… A to nie byłoby właściwe.
> PIszesz że Hitler zaczął od mszy… i co z tego.
To z tego, że tu nie widać metody. Zresztą w jego partii odnajdywał się taki wierzący chrześcijanin i mistyk, jak Hermann Goering. Albo wielu duchownych. I odróżniam tę sytuację, gdy chrześcijanie popierają i działają w partii nazistowskiej, od sytuacji Stalina, który w czasie wojny ojczyźnianej zrobił taktyczny zwrot w stronę religijności; czy do przypadku Bieruta, która uczestniczył w mszach, bo tego wymagano od polskiego prezydenta.
Ale znowu, nie będę przeczył, że wiele poglądów i postaw chrześcijańskich się w nazizmie nie mieściło… Tyle, że to samo mogę powiedzieć o postawach socjaldemokratycznych (i znowu, byłoby to podobieństwo z komunizmem — oba systemy wsadzały takich działaczy do więzień). Czy jest w tym jakiś sens? Dla mnie jest — otóż każdy system dążący do władzy absolutnej będzie przeciwny swobodzie poszukiwań intelektualnych. Ale będą to właściwie dowolne dociekania, a nie mające swój początek w konkretnej religii, czy ideologii…
> Na ołtarzu z jednej strony miecz, a po drugiej Mein Kampf.
Tylko bardzo niewielu nazistów poszło w tego typu „duchowe” poszukiwania. A pierwszy, który nimi gardził był sam Hitler.
Widzisz, dzisiaj rano sobie siedziałem w lesie pod napisem „Darzbór” i przypominałem biografię Tity, okręgi łowieckie Goeringa, czy nasz Arłamów. Mógłbym z tych historii dodać kolejne podobieństwo: przywódcy polowali. Łatwo dopisać, że rozmiłowani w krwi, mordeczy myśliwi przenieśli tę doktrycznę na państwo. Ale czy to serio o czymś świadczy? Bo dla mnie tylko o tym, że to luksusowa rozrywka, na którą elity było stać.
> Antysemityzm komunistów nie był chyba systemowy, lecz wynikał z tradycji krajów europejskich gdzie oni objęli władzę.
Idąc tropem biografii Tity — chyba to samo można powiedzieć o „antydemokracji” (lepiej tak niż antyparlamentaryzm) komunizmu, bo wystarczyło, że komunista słoweński, Edvard Kardelj, wychował się w Austro-Węgrzech, by przez całe życie zabiegać o demokratyzację systemu 😉 Tu wydaje się, że serio, wychowanie w kulturze politycznej rosyjskiego samowładztwa miało ogromne znaczenie dla tego, jaki był komunizm. I dalej, serio pytaniem, także na dzisiaj jest, jak i dlaczego takie systemy pociągają i dają się przeszczepić, także do obszarów o innej kulturze politycznej. Bo przecież widzimy fascynację np. modelem chińskim, albo przywołanym przeze mnie ruchem MAGA, który podpada pod prawie wszystkie punkty z Twojej listy.
> Stalin [wyprowadził Żydów] z Komitetu Centralnego.
I to może być punkt wyjścia do ciekawych rozważań, bo Stalin nie był po prostu antysemitą — był „ekspertem partyjnym od narodowości”. On prześladował też innych, a pierwsze duże prześladowania narodowe dotyczą Polaków.
Tyle, że punkt wyjścia i zarysowanie dużo bardziej złożonej sytuacji, bo jak bolszewicy dochodzą do władzy, to akurat do polityki wobec innych narodów Imperium Rosyjskiego nie mają spójnej — tam wygrywa imperializm, ale w tym pierwszym okresie można sprawdzać, ilu głosami wygrywa, bo nie jest to jakiś ideologiczny imperatyw. I nawet jak wygrywa, to nie od razu będzie to prowadzić do polityki stalinowskiej (wręcz dla wielu narodów dają oni pierwszy w historii impuls do rozwoju ich własnej kultury).
> Pominąłem wątki , aby nie zamulać: aborcja, homoseksualizm, oczywiście
Dla mnie są one ważne z dwóch powodów.
Bo raz, pokazują szerszą perspektywę. Np. aborcja jest dla Hitlera czy Stalina zła nie dlatego, że są „pro-life”, ale dlatego, że potrzebują mięsa armatniego. A całość jest podlana imperializmem i nacjonalizmem*.
A dwa, jak „się znamy” z dyskusji, to nie są Twoje ulubione wartości.
> von Papen w Reich
Ba! Rozprawienie się z przywódcami nacjonalistów w IIIRzeszy! To też jest ważne, bo pokazuje, że do prześladowań wystarczyły czasem tylko ambicje polityczne i wcale nie musiało chodzić o wrogą ideologię.
> Gdyby nie były sąsiadami , a więc naturalnymi konkurentami o strefy wpływów, rozumiałyby się doskonale.
Nie wiem, czy już pisałem, że Hitler w swoich przemówieniach, jako wrogów wymieniał jednym tchem: Żydów i marksistów. Wybrał też czerwony kolor na tło flagi (kolejne podobieństwo), by irytować socjaldemokratów i komunistów (powód zanotował, więc go znamy). Obie strony mogły podglądać pewne metody wzajemnie i się inspirować, ale według wszelkich danych, nie znosiły się serdecznie. I nie chodziło tu o odległość fizyczną.
>nie wiem za bardzo jaki był stosunek Mussoliniego do komunizmu, on sam był socjalistą
Dojście do władzy było jakoś powiązane z mordowaniem komunistów przez niego. Tak, że przykro mi, nie był przyjazny… Co oczywiście nie znaczy, że nie mogł się jakimś szczegółem technologii sprawowania władzy zainspirować.
—
*) Niby to pisałem, ale może napiszę to wyraźniej. Tę listę można by podzielić na:
– podobieństwa wynikające z pragmatyki sprawowania absolutnej władzy;
– podobieństwa wynikające z epoki;
– przypadkowe, albo naciągnięte analogie.
I dopiero po usunięciu ich z listy, można by dyskutować o realnych podobieństwach.
@ahasverus
17 lipca 2026
15:17
Wydaje mi sie, ze celem bylo zdobycie kanalu sueskiego i odciecie Angli od zaopatrzenia.
Polecam nowość wydawniczą:
Grzegorz Motyka/w rozmowie z Andrzejem Brzezieckim
Gry pamięcią/O polityce historycznej,/Polsce, Ukrainie/i Rosji
Wydawnictwo Literackie 2026
PAK
Ciekawie i obszernie oraz bardzo condescending. Jak często u Ciebie.
To była moja mała wrzutka do komentarza nie wymagająca „miażdżącej repliki” , która często jest masłem maślanym
Podkreslilem jedynie niezwykłe podobieństwa między dwoma totalitaryzmami. Znam dostatecznie historie aby nie wiedzieć o teorii „judeokomunizmu” Adolfa. Wydaje mi się że do 1941 roku Stalin pałał większą nienawiścią do zachodu niż do nazistów. „Barbarossa” autorstwa Lopez jest monumentalna, nie wiem czy jest tłumaczenie na angielski. Na początku Stalin i otoczenie byli przede wszystkim strasznie zawiedzeni , że mimo oznak przyjaźni i zaufania byli zaatakowani.
Można wiele dodawać. Nienawiść do systemów parlamentarnych i demokracji burżuazyjnej, o czym już pisałem.
Wiedziałem , że Mussolini nie był „ przyjazny” komunistom, nie znałem szczegółów tej historii, wysłanie na rzeź tysięcy Włochów na front wschodni nie było zapewne ideologiczne lecz aktem solidarności z Adolfem za porzucenie tematu Południowego Tyrolu. Czytaj „Czerwony koń „ Corti Więc nie rozumiem przyjaznej uwagi „ przykro mi, ale…” Nie jestem zawiedziony. Sa rzeczy których nie znam, i się do tego przyznaje.
Poza tym. Piszesz a propos aborcja , homosexualité
„A dwa, jak „się znamy” z dyskusji, to nie są Twoje ulubione wartości.”
Po pierwsze nie są to „wartości”. Homoseksualizm jest preferencja seksualna a aborcja jest aktem dozwolonym prawnie , legalnym. A ja jestem legalistą mającym oczywiście też prawo osądu tak jak Ty. I ty nic nie wiesz co ja o tym myślę. Bo insynuujesz że nie będąc „na lewicy” jestem homofobem i przeciwko aborcji. Wyrażam się o mnie często krytycznie, córka mówi że w średniowieczu byłbym biczownikiem, lecz mam nieskromnie wrażenie że moje poglądy są nieco bardziej kompleksowe i różnorodne niż negatywny stereotyp który mi przyklejasz na plecach
mfizyk
17 LIPCA 2026
23:27
Chyba nawet więcej. Dlatego wspomagali profaszystowkie ruchy w Iraku. Megalomania hitlera była zgodna z karykaturą zrobioną przez Chaplina Scena z balonem/ globusem
@ahasverus
Na początku Stalin i otoczenie byli przede wszystkim strasznie zawiedzeni , że mimo oznak przyjaźni i zaufania byli zaatakowani.
Najnowsze badania historyczne zdaja sie potwierdza istniejaca juz od dluzszego czasu teze niektorych historykow z bylej ZSRR, ze napad Hitlera uprzedzil (podobno tylko o 3tygodnie!) planowany napad Stalina.
Systemy totalitarne maja to do siebie, ze nie toleruja innych obok siebie. Nie tylko ze wzgledow bliskosci geograficznej.
@mfizyk
Co to za „najnowsze badania historyczne”? Przecież Związek Sowiecki był kompletnie nieprzygotowany do wojny, co udowodniły sukcesy wojsk hitlerowskich po ataku w czerwcu 1941
Nie słyszałem o tym i wydaje mi się to nieprawdopodobne
@Kalina
18 lipca 2026
22:12
@ahasverus
Co podpowiada AI:
Przed II wojną światową Stalin planował wykorzystać konflikt między mocarstwami kapitalistycznymi do ich wzajemnego wykrwawienia. Jego celem było wkroczenie Armii Czerwonej na wyniszczone walkami terytoria, aby przeprowadzić rewolucję i zainstalować rządy komunistyczne. Realizację tej strategii rozpoczął od paktu Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku, dzieląc Europę Środkową z Hitlerem.Teoria permanentnej rewolucji: ZSRR dążył do rozprzestrzenienia komunizmu w skali międzynarodowej, traktując Europę Zachodnią jako ostateczny cel ekspansji ideologicznej.Strategia „trzeciego mocarstwa”: Stalin zakładał, że Wielka Brytania i Francja uwikłają się w długotrwałą i wyczerpującą wojnę z hitlerowskimi Niemcami na Zachodzie.Ekspansja pod przykrywką: Zabezpieczając zachodnią flankę, Związek Radziecki miał zająć tzw. strefy buforowe (kraje bałtyckie, Finlandię i Polskę), co ułatwiłoby późniejszy marsz w głąb kontynentu.Oceny historyków dotyczące dokładnego momentu uderzenia różnią się:Przewidywania długoterminowe (dominujący pogląd): Zakładano, że ZSRR czekał na skrajne osłabienie obu walczących stron, co mogło zająć lata.Kontrowersje (tzw. teza lodowa): Część badaczy, nawiązując do teorii Wiktora Suworowa, twierdzi wręcz, że Stalin planował prewencyjny atak na Niemcy w lecie 1941 roku i traktował Hitlera jako „rewolucyjnego grabieżcę” mającego zdestabilizować Europę Zachodnią.
Co do teorii Wiktora Suworowa:
https://en.wikipedia.org/wiki/Soviet_offensive_plans_controversy
Kalina
18 lipca 2026
22:12
…Związek Sowiecki był kompletnie nieprzygotowany do wojny…
Był kompletnie nieprzygotowany do wojny defensywnej.
Cały potencjał wojskowy był nastawiony na wojnę ofensywną.
Stąd klęska.
@mfizyk:
Jako późny nastolatek chętnie czytałem Suworowa, bo go się dobrze czyta. Ale szybko nabrałem wątpliwości* — uzasadnienia jego teorii są zupełnie niewiążące, że tak się wyrażę. Jak znam historię np. IIRP, to mógłbym użyć dokładnie tych samych argumentów, by udowodnić, że Piłsudski chciał napaść, powiedzmy, Chiny.
*) Ja tu piszę o uzasadnieniach, ale w ogóle, to jest takie straszliwe połączenie antykomunizmu z imperializmem rosyjskim. W końcu Suworow cały czas głosi wielkość i chwałę Rosji, tylko zarzuca komunistycznym przywódcom braki moralne z jednej strony, a nieudolność z drugiej**.
**) Dla mnie takim punktem potwierdzenia wątpliwości była lektura zbioru tekstów o tym 1941 roku, gdzie autorzy byli zgodni, że Stalin musiał być tak zły i podły, że zaplanował sobie wojnę i planował napaść — tylko nie mogli dojśc do porozumienia, kogo chciał napaść. Takie odwrócenie tego, co powinno być sposobem rozumowania, gdy najpierw badamy fakty, potem wyciągamy z nich wnioski, a na samym końcu dokonujemy oceny moralnej — oni wychodzili z oceny moralnej, prowadzili z niej wnioskowanie i na końcu tworzyli z tego wnioskowania fakty.
@ahasverus:
> Podkreslilem jedynie niezwykłe podobieństwa między dwoma totalitaryzmami.
A ja napiszę jeszcze raz: nie wiem, czy ono jest niezwykłe, bo wspólne są absolutna władza, epoka i cywilizacja, w której te systemy powstały. To bardzo dużo okoliczności, które muszą je połączyć.
> Znam dostatecznie historie aby nie wiedzieć o teorii „judeokomunizmu” Adolfa.
Chyba tu jakiś błąd w zapisie…?
> Wydaje mi się że do 1941 roku Stalin pałał większą nienawiścią do zachodu niż do nazistów.
Nie wiem, czy mamy możliwości analizować psychikę i sympatie Stalina. Zwykle czytam oceny, że tym początkiem kursu Stalina na wojnę był pucz Franco w Hiszpanii, oraz przyzwolenie na interwencję państw faszystowskich — to wskazywało, że reguły w Europie przestaja obowiązywać i jest pole dla rewizji obszarów wpływu i (wkrótce) granic. Przy czym postawienie na Hitlera przeciwko Zachodowi miało zajść w roku 1939 i wynikać z rozczarowania — czyli czysty pragmatyzm, a nie sympatie i antypatie.
> mimo oznak przyjaźni i zaufania byli zaatakowani.
Szczerze, to też muszę doczytać, bo zwykle czytałem o wojnie, nie o psychice Stalina. Generalnie, Stalin dostawał raporty na temat planowanego ataku, ale je odrzucał. Dlaczego? Czy liczył, że ma więcej czasu, albo że przeprowadzi wojnę ofensywną, albo coś jeszcze innego — nie wiem. Niemniej, trudno mówić, że tam nie było tarć już wcześniej, i że zaskoczenie dotyczyło samej agresywnej postawy Niemców — raczej czasu, siły i skuteczności.
> Po pierwsze nie są to [aborcja, homoseksualizm] „wartości”.
Skrót myślowy — występujesz często jako obrońca wartości konserwatywnych, a te [prawo do aborcji, prawo do samorealizacji w ramach istniejących orientacji seksualnych] są z zakresu wartości progresywnych.
> moje poglądy są nieco bardziej kompleksowe i różnorodne niż negatywny stereotyp który mi przyklejasz na plecach
Mogę się domyślać, bo sam znam mechanizm, że pisząc czesto przyjmuję postawę polemiczną, akcentuję „mocne” punkty sporne, pomijam kwestie, które w dyskusji uważam za drugorzędne (co nie musi znaczyć, że ich nie znam); ale domyślając się, nigdy nie wiem, co jest niedopowiedzeniem, a co poglądem.
@PAK4
20 lipca 2026
7:17
Tak, nie ma twardych dowodow/dokumentow na plany napadu Stalina na Hitlera i Zachod. Ale Suworow podaje konkretne poszlaki jak np. uzbrojenie i ustawienie armii na ofenzywe (a nie obrone).
Taka teorie podziela tez Mjr rez. dr inż. pil. Michał Fiszer:
13 marca 1940 r. Stalin zatrzymał radziecką machinę wojenną w Finlandii i zawarł pokój. Odebrał Finom ok. 10 proc. terytorium na wschodzie, w pobliżu Leningradu, oraz niezwykle ważny okręg Petsamo (dzisiejsza Pieczenga), bogaty w kluczowe dla przemysłu zbrojeniowego kopalnie i huty niklu.
…
Ale tak wtedy, jak i dziś w tle militarnych zmagań kryje się dążenie Kremla do opanowania całej Europy, a Finlandia i Ukraina to zaledwie etapy pośrednie. Świadczą o tym działania Stalina podjęte natychmiast po formalnym zakończeniu walk. Zamiast spodziewanej demobilizacji, w marcu 1940 r. podjęto decyzję o stworzeniu nowych potężnych formacji uderzeniowych: korpusów zmechanizowanych z ponad tysiącem czołgów każdy. To wtedy do masowej produkcji wszedł sławny czołg II wojny światowej – T-34, u nas znany głównie z serialu „Czterej pancerni i pies”. Do uzbrojenia przyjęto także czołg ciężki KW-2 i czołg pływający T-40.
Dzięki nowej ustawie o powszechnym obowiązku wojskowym z września 1939 r. Armia Czerwona stale rosła, osiągając na początku 1940 r. stan ok. 5 mln żołnierzy. Na przełomie lutego i marca 1940 r. zaczęto tworzyć nowe szkoły wojskowe i ośrodki szkoleniowe. Drastycznie zwiększono przepustowość kilkumiesięcznych, ekspresowych kursów wewnątrz jednostek bojowych, mających szybko wyszkolić młodszych dowódców. W marcu utworzono m.in. Wojskową Akademię Dowódczo-Nawigacyjną Sił Powietrznych oraz szkoły piechoty we Władywostoku, Żytomierzu i Kamyszłowie, a szkołę kawalerii w Mińsku przekształcono w pancerną. Co więcej, z łagrów wypuszczono 4 tys. wcześniej skazanych oficerów i generałów, w tym Konstantego Rokossowskiego, który opuścił Gułag 22 marca 1940 r.
Wniosek był jeden: wojnę z Finlandią przerwano po to, by ruszyć z przygotowaniami do wojny. Celem była Europa. Stalin czekał na wyniszczające starcie Niemiec z Francją i Wielką Brytanią, licząc na powtórkę z I wojny światowej i skrajne wyczerpanie zachodnich mocarstw. Popełnił jednak fatalne błędy. Błyskawiczne zwycięstwo Niemiec na zachodzie zmieniło układ sił, a radziecka aneksja państw bałtyckich oraz rumuńskiej Besarabi i północnej Bukowiny latem 1940 r. śmiertelnie wystraszyła Hitlera. Wszystko wskazuje na to, że uderzenie III Rzeszy w czerwcu 1941 r. uprzedziło atak Stalina o zaledwie trzy tygodnie.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2348389,1,1584-dzien-wojny-ukraina-jak-finlandia-sa-podobienstwa-ale-putin-nie-odpuszcza-bo-stawka-jest-ogromna.read