Zatrzaśnięci w historii
Trawestuję z myślą o polityce polskiej zdanie wzięte z felietonu Bernarda Guetty na naszej stronie: „W nadchodzących wyborach prezydenckich skonfrontują się dwie Francje: Francja przeszłości – kraj uwięziony w historii, w którym skrajna prawica i skrajna lewica są leciwe i zaczynają bredzić – oraz Francja przyszłości, która dzielnie podejmuje wyzwanie odnowy i toruje drogę do stworzenia potęgi europejskiej. Wie bowiem, że w przeciwnym razie czeka ją tylko skansen utraconej wielkości”.
Oczywiście Polska utraciła swą wielkość dawno temu i przestrogi francuskiego publicysty jej nie dotyczą. Nie mamy własnej broni atomowej, możemy o nią tylko prosić naszych sojuszników, Amerykanów, Brytyjczyków, Francuzów, jakby doszło do nieszczęścia. Nie możemy obiecywać naszym sojusznikom, że i Polska podejmie na długą metę „wyzwania odnowy” i wniesie swój wkład w „stworzenie potęgi europejskiej”. Nie możemy, bo jak do władzy znów dojdzie PiS plus skrajna prawica, to takie opcje – współpracy w imię wartości europejskich i dalszej modernizacji naszego kraju – zostaną wyrzucone na śmietnik idei przez brunatnych wszelkich odcieni.
Są jednak motywy wspólne: Francja szykuje się do wyborów prezydenckich, Polska do parlamentarnych. W obu przypadkach odnajdziemy też „uwięzionych w historii”, którzy mogą wpłynąć na wynik wyborów. We Francji centrum zostanie zmajoryzowane przez skrajną prawicę i lewicę. Im więcej kandydatów na prezydenta, tym większa szansa, że rozproszenie sił prodemokratycznych i proeuropejskich wyniesie na urząd głowy państwa – we Francji mamy system prezydencki, więc to gra o najwyższą stawkę – albo „lewaka”, albo „prawaka”, na pewno jednak nie kandydata demokratycznego centrum. To będzie zabójczy cios dla Unii i roli Francji w polityce europejskiej. Mocniejszy niż cios, jakim dla liberalno-centrowego obozu demokratycznego w Polsce była przegrana Trzaskowskiego.
W Polsce dzisiaj zatrzaśnięcie w historii widzimy przede wszystkim w dyskusji o kryzysie relacji polsko-ukraińskich. Mimo pojednawczych gestów ze strony ukraińskiej i części polskiej sprawy zeszły pod strzechy i nic nie będzie już takie samo. Bieżące i przyszłe interesy i cele zeszły w debacie na margines, a sama „konwersacja” na poziom bruku. Zełenski swą decyzją tylko sprowokował ten destrukcyjny kryzys. Do absurdalnej decyzji Nawrockiego o odebraniu prezydentowi Ukrainy – a w istocie walczącemu z Rosją państwu ukraińskiemu – naszego najwyższego orderu dołączyła prawie cała klasa polityczna i główne wolne media. To oznacza nieomal zgodę narodową na narrację nacjonalistycznej prawicy o tym kryzysie i zagranie kartą wołyńską, w istocie uaktualnioną na potrzeby polityczne, w przyszłorocznych wyborach.
Nie o pamięć i upamiętnienie ofiar tragedii sprzed ponad 80 lat tu chodzi, tylko o podgrzewanie obecnej fali antyukraińskiej w polskiej polityce i na polskiej ulicy pokazywaniem tych samych zdjęć filmowych we wszystkich mediach i powtarzaniem milion razy, że 100 tys. ofiar, ludobójstwo i jeszcze częściej nazwiska Bandera i terminu banderyzm. Jaka z tego korzyść? Bo przecież nie edukacyjna: ilu hejterów antyukraińskich w Polsce 2026 r. potrafi wskazać, jakie miasto było stolicą województwa wołyńskiego, albo powiedzieć, kim był wojewoda Józewski i jak chciał oddalić przeczuwaną tragedię?
Korzyść dla skrajnej prawicy jest taka, że udało się jej skleić Wołyń z polityką bieżącą tak, jakby to stało się wczoraj, a Ukraińcy mieszkający w Polsce mieli krew Polaków wołyńskich na rękach, więc nie zasługują na naszą gościnność, a państwo ukraińskie na wsparcie i solidarność. Przedtem nacjonaliści grali na polskich emocjach, wytykając Ukraińcom niewdzięczność za wsparcie jej walki.
Teraz na prawicy, a nawet szerzej, grana jest zbitka „Wołyń-Bandera-Zełenski”. I prawie całkowicie wyparła dyskusję, jakiej polityki względem Ukrainy potrzebuje Polska, gdy u nich codziennie w rosyjskich atakach giną niewinni cywile, w tym dzieci, a u nas nikt nie ginie, za to można swobodnie hejtować wszystko, co ukraińskie. To jest sukces prawicy, który będzie nas dużo kosztował, bo każdy nacjonalizm aktywuje nacjonalizm tych, w których ten pierwszy uderza. Każdy nacjonalizm kryje zagrożenie wojną domową i międzypaństwową.
Komentarze
Jeśli chodzi o sprawy polskie ze szczególnym uwzględnieniem wątku ukraińskiego, to raczej „zatrzaśnięci w histerii”.
> W nadchodzących wyborach prezydenckich skonfrontują się dwie Francje: Francja przeszłości – kraj uwięziony w historii, w którym skrajna prawica i skrajna lewica są leciwe i zaczynają bredzić – oraz Francja przyszłości, która dzielnie podejmuje wyzwanie odnowy i toruje drogę do stworzenia potęgi europejskiej. Wie bowiem, że w przeciwnym razie czeka ją tylko skansen utraconej wielkośc
Nie mieszkam we Francji, nie znam jej wewnętrznej polityki — ale gdy czytam takie zestawienie, to bardzo mnie dziwi optyka. Bo tu nie ma człowieka/obywatela. Jest wizja prawicowa, wizja lewicowa — obie umieszczane w skansenie; oraz nowa wizja — chętnie użyłbym słowa „imperialna”, bo nie wiem, jak wyrazic nieimperialną wielkość. I teraz, powiedzmy, że byłbym obywatelem, to gdzie widziałbym miejsce dla siebie i swojej rodziny?
Prawica i lewica zapewne odpowiadają na zapotrzebowanie — ludzie dostrzegają, że kiedyś takie miejsce dla siebie potrafili znaleźć — czy to według klucza narodowo-rasowego, jako ułożonego, stabilnego społeczeństwa; czy według klucza związkowo-lewicowego, z ułożoną, stabilną pracą. Co ma do zaoferowania ta „odnowa”? Czy budzi nadzieję? Bo nadzieja wydaje się wielką nieobecną współczesnej polityki.
Myślę że bardziej interesujący dla nas jest ten fragment z tekstu B.Guetty :
Skrajna prawica zmniejszy o połowę francuski wkład do budżetu Unii, co doprowadzi do załamania całej instytucji, ponieważ pozostałe państwa członkowskie nie uzupełnią tej luki. Wręcz przeciwnie – będą zmuszone zmniejszyć swoje wpłaty. Ameryka pozbędzie się konkurenta gospodarczego, który stawiał ją w złym świetle. Rosja będzie swobodnie zwiększać naciski na całą Europę Środkową, aby odbudować utraconą strefę wpływów. Ukraina nie będzie miała już przy boku zjednoczonej Europy, która wspiera ją w potyczkach z Kremlem. Moskwa natomiast zacznie wywierać wpływ na cały kontynent, bo zabraknie mu ochrony Stanów Zjednoczonych i wspólnej obrony budowanej przez Unię.
Putinowi militarnie na specjalnej operacji wojskowej w Ukrainie idzie kiepsko , natomiast na propagandowo ideologicznym froncie walki z UE idzie zdecydowanaie lepiej , w PL ma już następcę Orbana , który werbalnie jest anty-rosyjski lecz w czynach już zdecydowanie pro-rosyjski . Prawie w każdym europejskim kraju rośnie poparcie wspieranych przez Rosję partii nacjonalistycznych prawicowych jak i lewicowych . Cel Putina jest ten sam od lat, z którym się specjalnie nie kryje – rozbicie UE w dzisiejszym kształcie i nie dopuszczenie do jej fedrealizacji ( dokładnie takie same cele ma Trump , stąd poparcie dla Nauroky i ingerencja amerykańskich służb i administracji w wyborach..) przez wygraną skrajnej pro-rosyjskiej anty unijnej nacjonalistycznej prawicy i lewicy w ważnych krajach UE . Putin nie potrzebuje militarnych operacji przeciw UE , poczeka do 2027 – wyborów we Francji i PL . Jeśli w tych krajach zwycieżą nacjonaliści to będziemy mieli początek końca UE w obecnym kształcie i początek powrotu PL do ruskiego miru …..
…
A ja uwazam, ze ograniczenie budgetu Unii wyjdzie tylko na zdrowie. Wszystkim w Europie. Budget Unii jest rozrzutnie sypany, marnowany, nieudolnie administrowany na polityke spojnosci i wspolna rolna, marnotrawiony. Wszystkie nieszczescia krzykliwych niedojdow. Unia zeby przetrwac, musi konkurowac i byc federacja.
Naprawde, Unia nie moze utrzymywac niedoleznych folwarkow, pod pozorem… To sa pieniadze wyrzucane w bloto, pod pozorem… Unia nie moze utrzymywac „zatrzasnietych w historii” wlasnej wydumanej waznosci 🙂
https://www.wipo.int/gii-ranking/en/rank
pzdr Seleuk
Pak4 TWOJE PYTANIE O NADZIEJĘ SŁUSZNE ALE B E Z N A D Z I E J N E.
nadzieja bowiem już dawno umarła , albo właśnie kona. Co innego polityk ,biznesmen ,wysoki urzędnik, europoseł co innego dawca głosów sprowadzony do roli popularnej Mierzwy. Tempo degradacji moralnej świata przybrało na sile. Jaką nadzieję ma biedny człowiek wobec machiny?. Co zmieni zwłaszcza w nadziei taki czy inny wybór? Z CZYM ZOSTAJĄ W GARŚCI CZŁONKOWIE TEGO CZY INNEGO ELEKTORATU?.. Jakie znaczenie na twoją egzystencję ma Twój wybór? Będziesz zwykłą Mierzwą na drodze do kariery jakiegoś Gipsowego Idola czy kieszonkowego Tyrana z głupawym uśmiecheem na gebie ew. jeszcze głupszą narracją. Przemek Cz czy, Yanusz K.. tudzież podobni z drugiej strony. Co może o swej nadziei dzisiaj powiedzieć Wegier…poza satysfakcją[ jeśli tak jest]..że odsunięto dzierżymordę od władzy. Czy na dzieja i szczęście z tego wpłyna realnie na jego byt? Nawet jeśli nastapiły jakieś ZMIANY ..jaka jest ich gwarancja.?
Nowe państwo, nowa Wizja , NOWA NADSZIEJA ROZWOJOWA? Dumał nie dumał aby być carem nie ma szans. !!! Wszystko Płynie przemija..nadzieje też. REKLAMA ,HANDEL OBRÓT ZYSK TO DZISIEJSZE NIEBO MARZEŃ.
KSZTAŁTOWANIE TEGO NIEBA NUIE NALEŻY DO MALUCZKICH.
jacekm22 ma rację.
Ludzie zatrzaśnieci w moralnym maraźmie chciwości i niemocy. Kazdy system polityczny ma swoje braki i swoje zakamarki mniej lub bardziej wstydliwe. Nowe Państwo nowi panowie ,nowi bogowie Nowi aferzyści.
Narasta wykaz rzeczy oczywistych. Powszechnie pieszczonych w ukryciu przez każda władzę i każdy system.
https://wydarzenia.interia.pl/slaskie/news-33-mln-zl-dlugu-i-polityczne-posady-burza-wokol-szpitala-w-m,nId,23517327
W każdym społeczeństwie tendencje ku nacjonalistycznemu rozumieniu państwa i świata są żywe. Wywodzą się one w dalekim odniesieniu z reliktu biologicznego – potrzeby posiadania przez grupę jednolitego, najlepiej jednoosobowego przywództwa oraz skupiania się na tendencjach przewodzenia zdecydowanego i siłowego, aż do faszyzmu włącznie. Przewodzenia sprawowanego przez osobnika, który od dziś jest naszym przewodnikiem i należy się mu się bezwzględne zaufanie, uznanie i posłuszeństwo.
Jednym z takich osobników, kandydatem do bezwzględnego przewodnictwa jest dla dużej części prawicowego elektoratu Nawrocki, który jest przodownikiem zaufania w społeczeństwie polskim.
To jest to, czego oczekuje duża część członków stada – władza osobnika oparta na sile, a przy okazji na dobrej prezencji i demonstracji przywództwa zdecydowanego, skutecznego i przyszłościowego, nawet jeśli jest to mowa ciała typu wysuwanie brody do przodu podczas przemówień i specyficznie emitowany okrzyk wywołujący potężne echo – czołem żołnierze. Oraz pamięć o ustawkach, co członkowie stada postrzegają jako ważny czynnik dla pozyskania ich uznania dla osobnika silnego, walecznego, nieustępliwego. Będzie o nas walczył, będzie bił wroga.
Ilu jest wśród wyborców ludzi, których decyzje są oparte na instynktownym, protostadnym postrzeganiu rzeczywistości? Procent jest zmienny, ale na tyle wysoki, że w sytuacjach krytycznych może decydować o wyniku elekcji, o przechyle w niej w stronę instynktu obawy (bezpieczeństwo) i potrzeby nagłości, z której wynika akceptacja społeczna dla przywództwa siłowego i natychmiastowego wobec wrogów. Wrogiem jest każdy, kogo wskaże przywódca.
Przywództwo oparte na wrogości dla dużej części elektoratu jest instynktownie postrzegane jako skuteczniejsze niż oparte o nauczanie o tolerancji, równości i empatii.
TJ
@PAK4
21 lipca 2026
8:08
I teraz, powiedzmy, że byłbym obywatelem, to gdzie widziałbym miejsce dla siebie i swojej rodziny?
…
ludzie dostrzegają, że kiedyś takie miejsce dla siebie potrafili znaleźć — czy to według klucza narodowo-rasowego, jako ułożonego, stabilnego społeczeństwa; czy według klucza związkowo-lewicowego, z ułożoną, stabilną pracą. Co ma do zaoferowania ta „odnowa”? Czy budzi nadzieję? Bo nadzieja wydaje się wielką nieobecną współczesnej polityki.
Tez uwazam, ze o (nowej) polityce trzeba mowic z perspektywy ludzi (wyborcow) a nie z perspektywy partii. Populisci niby to robia – ale tylko na niby. Bo im chodzi tylko o wladze i wlasne (polityczne i pieniezne) interesy 🙁
Ogladalem ostatnio ciekawy program o Polakach teraz wracajacych/reemigrujacych z Niemiec do Polski. A sa to ludzie, ktorym sie w Niemczech powiodlo. A nawet ich dzieci w Niemczech urodzone i po studiach wracaja. Sa do tego 3 glowne powody:
– ich netto zarobki nie rosna, za to rosna koszty,
– ociezala i „upierdliwa” biurokracja,
– cyfrowe zacofanie (w urzedach, sluzbie zdrowia a nawet przy placeniu komorka).
Nie wspominali o jakis aktualnych politycznych czy geopolitycznych problemach jako powodow (czy przeszkod) do powrotu.
Oczywiscie zawsze pozostanie pytanie, czy oni sobie Polske nie za bardzo idealizuja. Akurat kilka dni temu spotkalem przypadkowo mloda rodzine. On urodzony i wychowany w Kanadzie. Wrocil do Polski, poznal zone, dostali dziecko…. i wyjechali do Niemiec. Bo tu widza lepsze perspektywy dla rodziny. Czy mieli moze jakies polityczne powody nie pytalem.
„W Polsce dzisiaj zatrzaśnięcie w historii widzimy przede wszystkim w dyskusji o kryzysie relacji polsko-ukraińskich”
Z przykrością stwierdzam, że do pogłębienia tego kryzysu przyczynia się – moje ulubione do tej pory – Antyradio. Niby stacja bardziej antypisowska niż pisowska (w końcu występuje tam m.in. Jurek Owsiak), a tymczasem – jakiś czas temu – masturbowali się tam wiadomością, że jakiś pojedynczy Ukrainiec złamał zakaz jazdy samochodem drogą do Morskiego Oka. A niedawno masturbowali się informacją, że trzech Ukraińców zakatowało człowieka, z którym pokłócili się o kobietę. Za to przynajmniej wtedy, kiedy ja tego radia słuchałem – nie usłyszałem ani słowa o menelu, który w Bielsku zwyzywał dwie ukraińskie nastolatki, ani o trzech bandziorach w Poznaniu, którzy skopali 60-letniego mężczyznę tylko za to, że zaprotestował przeciwko szykanowaniu ukraińskiego dzieciaka. Nie kojarzę też, żeby powoływali się na policyjne statystyki, z których wynika, że na 1000 przebywających w Polsce Ukraińców, w kolizję z prawem weszło tylko około 7. Natomiast na 1000 Polaków – ponad 21. Jaki zatem obraz Ukraińca w Polsce wytwarza sobie bezrefleksyjny słuchacz ww. Antyradia – nietrudno się domyślić. A niestety takich bezrefleksyjnych słuchaczy mamy w naszym kraju dużo za dużo 🙁
Kalinie
Do sztambucha
W Mongolii i Czarnogórze zaatakowano izraelskich turystów. W obu przypadkach odnieśli obrażenia. Rozległo się okrzyki „Heil Hitler”. Incydenty tego rodzaju są do przewidzenia. Świat nie wybaczył Żydom, że pozwolili na masakrę w 2023 roku. Nadszedł czas pogromów. Oskarżenie o ludobójstwo ujawnia chęć jego popełnienia, a to może się zdarzyć. Warto zauważyć, że zarówno wśród Żydów, jak i nie-Żydów młodzi ludzie zdają się nie rozumieć, co się dzieje. Widzieli nazistów tylko w filmach. Ludzie w naszym wieku ich nie widzieli, ale dorastali w cieniu tych wydarzeń i wśród świadków. Myślę, że niezależnie od obecnego rządu Izraela, nie o to chodzi. Łajdacy tacy jak Smotrich i Ben-Gvir to tylko preteksty; krzyczymy coraz głośniej to, co lewica mówi od 1967 roku. Izrael jest państwem zbędnym, jest złowrogi, musi zostać wyeliminowany, a wszystko będzie dobrze, jak w dobrych starych czasach, gdy wszyscy żyli w pokoju. Przed syjonizmem Palestyna była szczęśliwa i dostatnia, a społeczności żyły w harmonii. Mówimy o tym dzieciom w komiksach.
Innymi słowy, stawką jest przetrwanie całego narodu, który może zniknąć, a także front w globalnej walce z islamizmem i innymi odrodzeniami nazizmu, które zagrażają wszystkim, w tym idiotom LGBT, którzy demonstrują dla Hamasu. Izraelczycy nie mają prawa być zaskoczeni lub słabi. Ich przetrwanie od tego zależy, a przetrwanie jest pierwszym obowiązkiem narodu.
volter 11:36,
Handel nie taki znowu Duży, by zaraz wbijac Gwóźdź.
😉
Niestety (albo stety – zależy od perspektywy), ale czasy nie dojrzały jeszcze (a może raczej na szczęście) do tego, żeby w europejskich demokracjach można było odnieść sukces wyborczy i ugruntować władzę obiecując wyborcom ciężką charówę, pot, wyrzeczenia i krew. Tak się złożyło, że owa deklaracja zawierająca ponure obietnice była dla znakomitej większości odbiorców jedyną nadzieją, na jaką można było sobie pozwolić zachowując jednocześnie twarz (lub resztki honoru, jak kto woli).
Churchillowi było łatwiej, ponieważ stanął za nim rząd jedności czy coś w tym stylu, zainstalowany na czas wojny. W żadnej z europejskich demokracji taki luksus (?) nie istnieje. I dobrze, skoro jedynym warunkiem zaistnienia w Anglii była wojna. A skoro taki luksus nie istnieje, to reguły demokratyczne się stosują, a wraz z nimi programy partyjne wedle kolorytu partyjnego mającego zwabić wyborcę, oswoić i trzymać przy sobie tak długo, jak się da, najczesciej modyfikujac co ? Program partyjny.
Moim zdaniem w każdym okrzepłym systemie demokratycznym (np. We Francji lub w Polsce), najpierw jest program/postulaty związane z taką czy inna partia, i to one adresują się do obywatela, który z definicji ma się lepiej lub gorzej odnaleźć w różnorodnej ofercie politycznej. Wyborca, jak sama nazwa wskazuje, ma wybór, a jak z niego skorzysta, to inna sprawa. Ale trzeba mu dać ten wybór, tak więc wracam do pierwszeństwa programu w tej logice kołowej o charakterze w sumie dialektycznym w sensie krytycznego dialogu partia (program) – wyborca, gdzie z jednej strony program jest okresowo weryfikowany przez wyborcę, program jest podrasowany pod wyborcę, co oznacza, że w rezultacie zawsze jakiś obywatel dostanie w łeb ze strony zaktualizowanego programu i będzie z tego powodu niezadowolony. Marketing polityczny nie różni się zbytnio od marketingu w handlu. Takie straty są wliczone w koszty operacyjne partii politycznych.
Można wymagać od obywatela, żeby był świadomy, zainteresowany, zaangażowany. Można, ale nie trzeba, podobnie jak można wymagać od kota, żeby szczekał. Tym nie mniej, to poprzez programy partyjne trzeba kanalizować elektorat taki, jakim on jest, trzeba to robić między innymi po to, żeby z punktu widzenia systemowego nie utracić wyborców w całości, a tym samym uniknąć spuszczenia partii politycznych, ich programów i całego porządku demokratycznego do kanału, jakim jest rewolucyjna anarchia, czyli koniec demokracji.
Na taką właśnie anarchię liczą ci, którzy ryją pod porządkiem demokratycznym. Kto wie, może w obliczu tejże groźby nie potrzeba będzie kosmicznych obietnic, aby zmobilizować obywateli do obrony nadziei, jaka była, jest i będzie demokracja.
@mfizyk:
Pisałem zły na ten ton: tamci źli, tamci fatalni, a my, proszę, budujemy potęgę. A ja mam ciągle pytanie w głowie: jak? Bo dla mnie obecnie wezwania do „odnowy” i „przyszłość” to nazbyt ogólne słowa; zwłaszcza że od dekad brakuje nowych pomysłów na nadanie kierunku polityce. Widzę nowe wyzwania, ale nie nowe idee. Przynajmniej nie takie duże, że mamy coś więcej od mechanizmu — mamy kierunek. I bez takiego konkretu „odnowa”, „potęga” i „przyszłośc”, zwłaszcza przeciwstawione temu, za czym wiele osób głosuje, świadczą bardziej o samozadowoleniu, niż przekonują że jest ono uzasadnione. I ten brak widać tym bardziej, im przykłada się do realiów własnego bytu.
Chętnie śledzę audycje i związane z nimi dyskusje polsko-czeskie. I tam często pada, że dla Czechów Polska była w wielu przypadkach zadziwiająco „fajna” (właśnie: cyfryzacja, biurokracja, infrastruktura…), ale gdyby mieli podejmować decyzję o emigracji, to już pojawiają się inne kwestie i wyniki porównania są niejednoznaczne. Co notuję, bo tu Czechy chyba wypadają jako takie trochę bardziej „niemieckie” od Polski.
Francuzi są rzekomo uwięzieni w historii, za to Polacy mają politykę historyczną, polska odpowiedzią na francuskie: Wolność! Równość! Braterstwo! jest łacińskie Gloria victis.
W II RP polityka historyczna gloryfikująca legionową familię opierała się na kulcie Powstania Styczniowego, co skończyło się wygubieniem setek tysięcy najlepszej młodzieży,
W III RP polityka historyczna PiS miała wspierać formację milicji partyjnej Bąkiewicza oraz dzikie hordy kiboli traktowane jako Zbrojne Ramię Partii, tych można jeszcze reedukować.
Propaganda historyczna może być silniejszym narzędziem motywacji niż amfetamina rozdawana żołnierzom Wehrmachtu podczas Blitzkriegu, dlatego nie dziwię się Żełenskiemy, że w ten sposób mobilizuje młodych, jest w sytuacji być albo nie być.
Braun łże i bezcześci pamięć zamordowanych obywateli polskich tylko po to , aby poprawić partyjne notowania, a podobnego wzmożenia moralnego nie wywołuje.
@ahasverus
Izraelczycy zostali zaatakowani w Czarnogórze, Ukraińcy są atakowanie w Polsce, jeszcze gdzie indziej są atakowani ludzie o smagłych karnacjach. Wszędzie są idioci, którzy stosują odpowiedzialność zbiorową i zamiast np. Netanjahu biją jakichś przypadkowych ludzi. O Izrael-państwo raczej nie musimy się obawiać. Jest zamożne, na wysokim poziomie cywilizacyjnym, ma świetnie wyposażoną armię i służby specjalne. Nic mu nie zrobią odgrażający się Arabowie. Również na wyrost jest straszenie ponownym Holocaustem. Nie te czasy
@kalina
Propalestyński przepis na rozwiązanie sytuacji w Gazie: przegonić ze sceny Żydówkę
W sobotę w Grenoble propalestyńscy aktywiści odnieśli wielkie zwycięstwo dokładnie na miarę swoich możliwości. Po około 20-u minutach koncert Barbary Butch został przerwany, przestraszona artystka zmuszona była zejść ze sceny, publiczność straciła występ, a lokalni działacze LFI mogli rozejść się do domów z cudownym poczuciem, że właśnie przesunęli historię Bliskiego Wschodu we właściwym kierunku. Przerwanie koncertu nie zwiększyło pomocy docierającej do Gazy, nie usprawniło jej dystrybucji, nie umocniło rozejmu i nie zmieniło izraelskiej polityki nawet o jeden przecinek. Za to francuska Żydówka została skutecznie przepędzona ze sceny. Oto cały bilans tej heroicznej operacji. Barbara Butch nie jest członkinią izraelskiego rządu, doradczynią Netanjahu ani rzeczniczką izraelskiej armii. Nie podejmuje decyzji dotyczących Gazy i nie ma absolutnie żadnego wpływu na politykę Izraela. Jest francuską DJ-ką. To jednak nie wszystko, propalestyńskim zapaleńcom wystarczyło jednak, że jest Żydówką, występowała w Tel Awiwie i podpisała apel popierający projekt ustawy Caroline Yadan. Przydzielono jej więc rolę zastępczyni izraelskiego gabinetu i wezwano przed grenobelski komitet rewolucyjny, gdzie miała odpowiedzieć za konflikt oddalony o tysiące kilometrów. Lokalni działacze LFI prowadzili kampanię przeciwko jej występowi i zapowiadali, że nie pozwolą jej zagrać. Po wydarzeniu, które zakończyło się zejściem artystki ze sceny, wyrazili dumę ze swojej mobilizacji. Pokojowa blokada okazała się więc pokojowa w tym szczególnym znaczeniu, w którym przeciwnik ma za wszelką cenę zamilknąć, zejść ze sceny i nie przeszkadzać osobom pokojowym w świętowaniu zwycięstwa.
Formalnym pretekstem przemądrej kampanii był podpis Barbary Butch pod apelem popierającym projekt ustawy C. Yadan, którego celem było zwalczanie nowych form antysemityzmu. Sam zamysł był potrzebny, choć projekt wymagał dopracowania. Tyle że w chwili koncertu nie było już nawet nad czym dyskutować, bo propozycję już jakiś czas temu wycofano z porządku obrad, więc ustawa nie czekała na głosowanie i nie mogła zostać powstrzymana przez tłum wyjący pod sceną. Sama Butch zdążyła wcześniej przyznać, że nie powinna była podpisywać apelu, odcięła się od własnego zaangażowania politycznego i uznała, że jako artystka powinna wrócić do muzyki. Jeżeli więc naprawdę chodziło o ustawę, temat był zamknięty podwójnie – projekt wycofano, a artystka wycofała się z jego poparcia. Mimo to nagonka trwała w najlepsze. Trudno o lepszy dowód, że ustawa była tylko pretekstem, a prawdziwym celem pozostawało publiczne ukaranie Żydówki za to, że odważyła się stanąć po stronie walki z antysemityzmem.
Barbara Butch jest dla tej nagonki przypadkiem wyjątkowo kompromitującym, ponieważ nijak nie pasuje do postaci izraelskiej propagandystki, którą próbowano z niej zrobić. Jest francuską artystką, feministką, lesbijką i od lat występuje przeciw dyskryminacji oraz przemocy. Po ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich sama padła ofiarą brutalnej nagonki, homofobicznego cyberprześladowania i gróźb. Wtedy lewica jej broniła jako artystki, kobiety i przedstawicielki mniejszości. Teraz część tej samej lewicy odkryła, że wszystkie te cechy można unieważnić jedną, najwyraźniej ważniejszą: Barbara Butch jest Żydówką. Oto intersekcjonalność w wersji nadwyczaj użytkowej. Człowiek może należeć do kilku grup uznawanych za prześladowane, ale kiedy okazuje się Żydem i nie zdaje egzaminu z właściwego stosunku do Izraela, cała punktacja zostaje wyzerowana. Z kobiety, lesbijki, artystki i ofiary nienawiści zostaje „syjonistka”, czyli ktoś, wobec kogo można zawiesić nawet własne zasady. Butch i jej adwokatka napisały po wydarzeniach w Grenoble, że przywoływany tam antysyjonizm był jedynie „ubraniem antysemityzmu”. Trudno byłoby mi to ująć lepiej. Słowo „syjonistka” nie służyło tam opisaniu konkretnego stanowiska politycznego. Było piętnem, które miało umożliwić atak na Żydówkę, a następnie pozwolić napastnikom z oburzeniem zaprzeczyć, że jej żydowskość miała z tym cokolwiek wspólnego. Nigdy przecież nie chodzi o Żydów. Chodzi wyłącznie o tych, którzy wystąpili w Tel Awiwie, podpisali niewłaściwy apel, zbyt głośno mówią o antysemityzmie, nie potępili Izraela dostatecznie szybko albo uczynili to w niewłaściwy sposób. Powód przecież zawsze się znajdzie, a żydowskie pochodzenie jest tylko tym przedziwnym zbiegiem okoliczności, który z niezwykłą regularnością pojawia się przy kolejnych celach bojkotu.
Butch powiedziała później, że się bała. W stronę sceny rzucano butelkami, sytuacja stała się na tyle niebezpieczna, że występ przerwano, a prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące zbiorowego utrudniania korzystania z wolności. Nie przeszkodziło to uczestnikom całego widowiska nadal przedstawiać siebie jako pokojowych obrońców praw człowieka, skądże znowu, w ich osobliwej odmianie pacyfizmu protest pozostaje pokojowy nawet wtedy, gdy artystka mówi o strachu, koncert zostaje przerwany, a tłum narzuca wszystkim swoją wolę. CRIF (Rada Reprezentacyjna Instytucji Żydowskich we Francji) napisała wprost, że polowanie na artystów żydowskich lub zaangażowanych w walkę z antysemityzmem musi się skończyć, a świat kultury jest brany jako zakładnik przez działaczy LFI i radykalnych aktywistów propalestyńskich. Organizacja trafnie zauważyła, że ludzie ci nie chcą kultury zaangażowanej, lecz kultury ustawionej do pionu. Artysta co prawda może być odważny, pod warunkiem że odważnie powtarza zatwierdzone slogany. Może prowokować, o ile prowokuje właściwych ludzi. Może występować, jeśli jego pochodzenie, podróże, dawne podpisy i stopień gorliwości w potępianiu Izraela uzyskają aprobatę miejscowych komisarzy sprawiedliwości. Może nawet być Żydem, byle zachowywał się na tyle dyskretnie, aby nikogo swoją żydowskością nie drażnić. LFI (skrajna lewica) nie broni żadnej wolności artystycznej, tylko ustala polityczną taryfę dostępu do sceny. Kto się mieści w aktualnym programie partii, pozostaje artystą, a tto się nie mieści, staje się celem „pokojowej mobilizacji”. Sztuka ma już nie tworzyć, ale służyć za tło dla lewackiego transparentu.
Do sprawy włączyła się również LICRA( Międzynarodowa Liga przeciw Rasizmowi i Antysemityzmowi) i jej stanowisko nie pozostawia wiele miejsca na bajeczkę o niewinnym bojkocie. Organizacja zwróciła uwagę, że do „blokady” artystki wzywali wybrani przedstawiciele Republiki, którzy podsycali internetową nagonkę i przyczynili się do powstania warunków prowadzących do przerwania koncertu. LICRA uznała za skandaliczne, że we Francji artystka może być narażona na groźby, zastraszanie i zagrożenie bezpieczeństwa ze względu na swoje rzeczywiste lub domniemane wyznanie, zaangażowanie przeciwko antysemityzmowi albo wyrażane opinie. Zażądała dochodzenia, jednoznacznego potępienia tej operacji cenzorskiej przez osoby sprawujące funkcje publiczne, szczególnie przez władze Grenoble, oraz przypomniała o art. 40 francuskiego kodeksu postępowania karnego. Innymi słowy, mandat radnego nie jest licencją na organizowanie obławy przeciwko artystce. Powinien raczej zwiększać odpowiedzialność za własne słowa i ich skutki. Oto zresztą szczególnie piękny moment francuskiej demokracji: wybrani przedstawiciele Republiki wzywają do zablokowania koncertu, aktywiści doprowadzają do jego przerwania, artystka mówi, że się bała, a autorzy przedsięwzięcia przedstawiają się jako obrońcy wolności. Brakuje już tylko odznaczenia za odwagę w walce z bezbronną DJ-ką.
Barbara Butch nie jest odosobnionym przypadkiem. Joann Sfar został objęty wezwaniem do bojkotu w Marsylii, chociaż jego praca dotycząca Izraelczyków i Palestyńczyków jest nieskończenie bardziej złożona niż ulotki jego oskarżycieli. Nadav Lapid, izraelski reżyser otwarcie krytykujący rząd Netanjahu i izraelską rzeczywistość, wycofał się z festiwalu FIDMarseille po kampanii nacisków. Nawet izraelski dysydent okazał się zbyt izraelski. Paszport zwyciężył nad poglądami, dorobkiem i faktami. Podczas koncertu Izraelskiej Orkiestry Filharmonicznej w Paryżu odpalono w sali racę, muzycy musieli schodzić ze sceny, a cztery osoby zostały zatrzymane. Wywoływanie paniki w zatłoczonej filharmonii stało się metodą obrony ludzkiego życia w Gazie. Wystarczyło tylko przygotować odpowiednio wzniosły komunikat. Sceny, kina, festiwale i sale koncertowe zamieniają się powoli w posterunki kontroli politycznej. Dzieło przestaje się liczyć. Sprawdza się narodowość twórcy, pochodzenie, źródła finansowania, pobyt w Izraelu, dawny podpis i częstotliwość publicznego potępiania jego rządu. I tak odpowiedzialność zbiorowa została po prostu unowocześniona. Zamiast drzewa genealogicznego przegląda się Instagram.
Wykorzystywanie cierpienia Palestyńczyków jako dekoracji dla politycznej agresji jest wyjątkowo cyniczne. Zawsze powtarzam, że gdyby ci ludzie rzeczywiście chcieli pomagać mieszkańcom Gazy, interesowaliby się skutecznością dostaw, bezpieczeństwem ich dystrybucji, trwałością rozejmu, rolą Hamasu i w ogóle przyszłością regionu. Musieliby poznać fakty, uznać istnienie sprzecznych interesów i zaproponować coś, co istnieje poza wrzaskiem z megafonu. Byłoby to niestety pracochłonne i groziłoby kontaktem z rzeczywistością, więc znacznie łatwiej znaleźć żydowską DJ-kę, bo jest blisko, stoi na scenie, nie ma ochrony izraelskiej armii ani żadnego wpływu na politykę Bliskiego Wschodu. Można ją zagłuszyć, przestraszyć i zmusić do zejścia, a potem ogłosić zwycięstwo nad syjonizmem. Ryzyko niewielkie, zdjęcia efektowne, za to samopoczucie wyśmienite. Nie potrafią poprawić sytuacji w Gazie, więc poprawiają program francuskiego festiwalu; nie mają wpływu na decyzje izraelskiego rzadu, więc urządzają proces francuskiej artystce. W ich mniemaniu rozwiązują konflikt, wyłączając muzykę. To nic, że Gaza nie otrzymała z Grenoble większej pomocy ani lepszej przyszłości. Otrzymała za to kolejny francuski spektakl, w którym jej cierpienie posłużyło za scenografię ludziom spragnionym własnej rewolucyjnej wielkości. Francuscy Żydzi dostali natomiast komunikat wystarczająco czytelny: możecie krytykować Netanjahu, sprzeciwiać się przemocy, bronić kobiet i osób LGBT, a nawet przepraszać za niewłaściwy podpis. Kiedy jednak przyjdzie kolejna mobilizacja, i tak zostaniecie rozliczeni jako Żydzi. Tak się karmi własne poczucie znaczenia. Przy okazji z godnym podziwu zapałem podrzynają gałąź, na której sami siedzą: jeszcze jeden bojkot, jeszcze jedna czystka, jeszcze jeden wczorajszy sojusznik ogłoszony wrogiem, aż zostanie po nich dokładnie to, co produkują najsprawniej – pustka.
A ja tymczasem popijam zimną wodę z miętą, macham nóżką i czekam, aż ten ich wielki projekt polityczny zakończy się zgodnie z planem: całkowitą autodestrukcją.
Anne Goldschmid
Źródła w komentarzu
Photo: Instagram @ barbarabutch
Barbara Butch
France
Uff, jak mówił winnetu, ma Pan odwagę.
Doskonały tekst Anne Goldschmid. Bylem tego au courant, czytam to prawie codziennie , ale dla polskiego czytelnika jest to abstrakcyjne. Ponadto trzeba wyjaśniać co to LFI, Mélenchon, jego i zielonych umizgi do lslamizmu, konwulsje Republiki aby utrzymać kohezje społeczeństwa, więc sobie powiedziałem pass. Dziękuję Panu za ten świerny opis obecnej sytuacji we Francji. Presidente parlamentu Yael Braun, (wnuczka polskiego Żyda, krawca), pani deputowana Yadan i inni deputowani pochodzenia wstydliwego, byłi też ofiarami antysemickiej nagonki ze strony LFI. To już jest codzienność
Je suis effrayé.
Mélenchon przejdzie zapewne do drugiej tury wyborów prezydenckich
Chandra ulynska
Nie Gloria victis , lecz Brennusa Vae Victis
@red. Szostkiewicz
Cóż mamy poradzic na gromady idiotow, którzy znajduja sie we wszystkich krajach Europy i za Atlantykiem? Podobno w Mongolii też. Zwlaszcza jest kompromitujace, kiedy przesladowanie dotyka Bogu ducha winnych turystow lub artystow. W Polsce bije sie dzieci i mlodziez ukrainską, co jest juz skandalem do szescianu. Żydzi jako obiekt nienawisci i przesladowań nie sa wyjatkiem. Ukraińcy w Polsce zawdzieczają przesladowania Zełenskiemu, Żydzi – Netanjahu. Jest to klasyczne egzekwowanie amoralnej odpowiedzialnosci zbiorowej
Mnie cały ruch propalestyński kojarzy się z powszechnym w latach 50-tych i sześćdziesiątych ruchem proradzieckim. Manifestacje, żądanie jednostronnego rozbrojenia, uwielbienie dla ‚państwa robotników i chłopów’. Tłumy ludzi, często młodych’ noie mających bladego pojęcia o rzeczywistości z zapałem popierały ‚postęp’ i walczyły z krwawym kapitalizmem tak jak teraz walczą z Izraelem w każdym miejscu i z każdym jego przedstawicielem. Ludzie żyjący na całkiem dobrym poziomie i mający prawo do protestowania żądali wprowadzenia socjalizmu, bo tam mieliby lepsze życie i protestów by z pewnością nie było. Wypisz wymaluj dzisiejsze organizacje LGBT popierające islamizację państwa.
I tak jak wtedy, tak i teraz siłą napędową jest lewica, czasem ta skrajna ale niekoniecznie. Widocznie maj ona w DNA wpisane powszechne protesty nawet jeżeli nie bardzo wie, przeciwko czemu protestuje albo co popiera
Nie tylko prawica czy nacjonaliści z Konfy. Ani Czarnek, ani Woś czy inny Braun nie wymyślili tutaj kola i nie odkryli na nowo Ameryki. Antyukraińska histeria nie musiała trafiać pod strzechy bo zawsze tam była.
Choć dla dorastającego w realiach PRLu pokolenia boomersów kwestia Wołynia odgrywała raczej nieistotną rolę, to nie oznacza jednak, że temat Bandery i UPA był nieobecny. Wręcz przeciwnie: książki i filmy przedstawiające powojenne walki w Bieszczadach, takie jak np. „Ogniomistrz Kaleń”, cieszyły się ogromną popularnością a fakt, że drastyczne sceny walk z UPA i ukraińskim podziemiem służyły jako zasłona dymna, mająca ukryć prawdziwe motywy „Akcji Wisła” docierał do bardzo niewielu.
Zabitego przez banderowców gen. Karola Świerczewskiego, komunistyczna propaganda wywindowała na świecznik i przedstawiała jako bohaterskiego, nieustraszonego dowódcę, generała, który „kulom się nie kłaniał”. Jego wizerunek jeszcze do połowy lat 90. „zdobił” banknot 50-złotowy, a jego pseudonimem nazywano liczne duże przedsiębiorstwa przemysłowe PRL-u, z radomską fabrykę broni (obecnie „Łucznik”) na czele.
Nie jest więc tak, że ta antyukraińska histeria spadła nagle z nieba. Kilka nieprzemyślanych politycznych decyzji (po obu stronach) spawiło, że trafiła na bardzo podatny grunt, glebę uprawianą już przez komunistyczna propagandę przez całe dziesięciolecia.
Do @Kaliny: napisała Pani: „Ukraińcy w Polsce zawdzieczają przesladowania Zełenskiemu”.Otóż to nie jest prawda. Bo prawdą jest to, że w tym temacie”zasługi” Zełeńskiego wynoszą ok.30%,pozostałe 70% rozkłada się na pana Nawrockiego oraz całą resztę polskiej prawicy. Kilka % „zasług” ma również obecna Koalicja rządząca, bo czuje się terroryzowana przez szarańczę Braunową. Nie wchodząc w szczegóły arytmetyczne i socjologiczne to prześladowanie Ukraińców ,tak inspirowane przez Nawrockiego, jest zbrodnią na gospodarczych interesach Polski, przy czym te straty będą miały tendencję intensywnie narastającą. Ale ci chłopcy od Nawrockiego i Brauna nie mają o tym pojęcia. Zakładam, że robią to z głupoty, a nie za ruskie srebrniki. Mój ulubieniec ,poseł Wawer -jednostka miary debilizmu gospodarczego, jest dość mocno hołubiony nawet w mediach liberalnych, czyli również media niby liberalne mają swoje zasługi w kampanii anty ukraińskiej. Debilizm bym im wybaczył, ale zdradę interesów gospodarczych Polski nie do wybaczenia
„To będzie zabójczy cios dla Unii i roli Francji w polityce europejskiej. Mocniejszy niż cios, jakim dla liberalno-centrowego obozu demokratycznego w Polsce była przegrana Trzaskowskiego.”
Nie mogę się zgodzić z tym porównaniem. Ktokolwiek wygra we Francji, mimo istniejącego tam systemu prezydenckiego, demokracja i instytucje państwa francuskiego przetrwają. Tymczasem przegrana Trzaskowskiego będzie, a właściwie już jest, początkiem trwałej destrukcji ustroju politycznego w Polsce z powodu niemożności natychmiastowego amputowania przeżartych gangreną praw i instytucji , ukąszonych swego czasu przez pisowskiego wampira. Przegrana Trzaskowskiego będzie punktem zwrotnym w historii naszego kraju.
Lubicz56
22 lipca 2026
12:30
” Nie jest więc tak, że ta antyukraińska histeria spadła nagle z nieba. Kilka nieprzemyślanych politycznych decyzji (po obu stronach) spawiło, że trafiła na bardzo podatny grunt, glebę uprawianą już przez komunistyczna propagandę przez całe dziesięciolecia.”
Toś się pan rozpędził…walka z UPA to była ” antyukraińska histeria:” ?
Czystki etniczne, odpowiedzialność zbiorowa to hańba ówczesnej władzy…ale walka z UPA ?
Gdzie pan widzi dziś ” histerię ” antyukraińską ?
Wzrost nastrojów antyukraińskich jest faktem. Jest to niepokojące i szkodliwe dla Polski i Ukrainy i w interesie zarówno Polski jak i Ukrainy jest dialog, tonowanie emocji…ale zaraz histeria ?
Dwa demokratyczne państwa powinny sobie poradzić.
Nie histeryzuj pan.
*Ukraińcy w Polsce zawdzieczają przesladowania Zełenskiemu, Żydzi – Netanjahu. Jest to klasyczne egzekwowanie amoralnej odpowiedzialnosci zbiorowej*
..
Niezwykle głębokie myśli Kalino
Prawdę , zaprawdę powiadam wam, że osoby wstydliwego pochodzenia są prześładowane, mordowane, ograbiane, od czasu, gdy nie ten yahoo został premierem.
A ja się drapie w łysiejąca głowę, dlaczego B Nieten yahoo nie powiedział po 07 octobre, hamasnikom: tak dobrze i skutecznie rządziliście w wolnej od lat Gaza, (idiotyzm Sharona), samowystarczalni, doskonale szkolnictwo, opieka zdrowotna, technika, planning family, że powinniście przejąć władzę w całym Eretz Israel
To bardzo podobałoby się am i eu campusom, skrajnej lewicy, brunatnym braunom, populacjom od Indusa do rabatu, od Londynu po Cap, wszelkiej maści « antysyjonistom ».( Uwielbiam ten eufemizm). Tym bardziej, że przyszłość jest świetlana.
Po wypełnieniu religijnej misji (prawo Allaha w każdym cm2 Palestyny) , wg « rządu » Hamasu nalezy zlikwidować ludność żydowską pozostawiając na początku specjalistów zapewniających ekonomiczne funkcjonowanie państwa Palestyna. Inżynierowie lekarze specjaliści agrotechniki. Potem też się ich pozbyć
To nie moje fantazje. To prawie dokładny cytat oświadczenia Hamasu, zgodny z Kartą Hamasu.
Na pocieszenia dorzucę, że użyteczni idioci są wszędzie. Proszę sobie poczytać o Naturei Karta. Raczej po ang , fr lub niemiecku niż po polsku
ahasverus
22 LIPCA 2026
22:44
„Po wypełnieniu religijnej misji (prawo Allaha w każdym cm2 Palestyny) , wg « rządu » Hamasu nalezy zlikwidować ludność żydowską pozostawiając na początku specjalistów zapewniających ekonomiczne funkcjonowanie państwa Palestyna. Inżynierowie lekarze specjaliści agrotechniki. Potem też się ich pozbyć.”
Czy Pan na serio sadzi, ze ci islamscy fundamentalisci moga wprowadzic w czyn swoje rojenia? Póki co, nalezy dmuchac na zimne i izraelscy osadnicy nie powinni na wszelki wypadek tak sie rozpychac:)))
@pielnia11
22 LIPCA 2026
16:35
Nie przypominam sobie, zeby przed głupia decyzja Zełenskiego o nadaniu jakiejs jednostce wojskowej imienia UPA kwitla w Polsce antyukraińska histeria:))) Uwazam Batyra za cwoka i rzecznika obcych interesów, ale tez nie przypominam sobie, zeby wykonywał jakies antyukraińskie gesty. Antyukraińskość drzemie w podswiadomosci Ciemnego Ludu polskiego, jednak jej wybuch został sprowokowany przez strone ukrainską.
@kalina
https://www.facebook.com/100000482034640/posts/pfbid02dVrtENCH28YhUbWmmBiQhfnEZXsEkfCxDb8EcCQhPrFYx7t1VQ9idcUYeHqbB1NXl/?
@Kalina
23 lipca 2026
8:49
Antyukraińskość drzemie w podswiadomosci Ciemnego Ludu polskiego, jednak jej wybuch został sprowokowany przez strone ukrainską.
A skad ta pewnosc, ze Zelenski chcial to zrobic swiadomie? Niby po co? Juz calkowicie swiadomie dzialal za to Batyr. I wiadomo nawet po co. A mogl to probowac zalatwic dyplomatycznie. Ale on chcial zalatwic cos dla siebie, nie patrzac na szkody dla Polski 🙁
Czy bez dzialan Batyra (i innych a potem ruSSkiej propagandy) ta drzemiaca antyukrainskosc by sie wogole obudzila?
@red. Szostkiewicz
Z wpisu pani Goldschmid wynika że członkowie organizacji terrorystycznych są w Europie tropieni i aresztowani, a struktury organizacyjne rozpracowywane. Cóż więc mogą jeszcze zrobić szarzy obywatele? Ten wpis po raz kolejny zdradza parcie środowisk żydowskich na wyłączność, niepowtarzalność ich zagrożenia i absolutną wyjątkowość dzisiejszego złego losu Żydów. Nie mogę tego nazwać inaczej jak hucpa. Sorry, ale terroryzm islamski pod różnymi nazwami grasuje od lat. Celem byli Amerykanie (11 września i inne zamachy), potem Europejczycy (zamachy w Paryżu, Londynie etc.), stale zagrożeni są też Izraelczycy. Służby działają, odstrzelono Bin Ladena, armia izraelska dziesiątkuje Hamasy, Hezbollachy i inne. Ta działalność terrorystyczna godzi w życie ludzi, ale przecież nie naruszy struktur państwowych i ustrojowych ani w Europie i na świecie, ani w Izraelu. Za krótkie rączki, a łby zaczopowane religijną głupotą
@Kalina
Pani uwagi, zwykle wygodnie omijające sedno sprawy – czyli bezprecedensowy, masowy, zorganizowany z wykorzystaniem najnowszych technologii akt państwowej nienawiści rasistowskiej przez Niemców szczycących się kulturą i cywilizacją naczelnymi w Europie, wymierzony we własnych obywateli pochodzenia żydowskiego, a następnie w obywateli innych krajów, w tym Polski – coraz bardziej mnie rozczarowują.
A wielu ciągle traktuje pisdzielców jako „polityków”…
„Sytuacja w partii jest niezwykle napięta, a frakcje wyraźnie ścierają się w mediach społecznościowych. W sam środek tego konfliktu trafiła posłanka Monika Pawłowska, która należy do stowarzyszenia byłego premiera i stała się celem publicznego ataku ze strony posła Dariusza Mateckiego.
Dariusz Matecki publicznie uderzył w partyjną koleżankę, nawołując wyborców z okręgu chełmskiego i zamojskiego, aby nie popierali jej w kolejnych wyborach. Poseł zamieścił w sieci wpis opublikowany na platformie X, w którym odradził głosowanie na Pawłowską i dołączył do niego archiwalne zdjęcia posłanki m.in. z czasów Strajków Kobiet.
„Do wszystkich prawych wyborców… nie dopuśćcie tego więcej do Sejmu! Chociażby wywiesiła tysiąc bilbordów. Szanujmy prawicę” – napisał Dariusz Matecki, odmawiając koleżance z partii konserwatywnych poglądów.
Reakcja posłanki była natychmiastowa i niezwykle emocjonalna. Monika Pawłowska zarzuciła Mateckiemu urządzanie nagonki oraz brak szacunku do kobiety i matki, zwracając uwagę na pogardliwy ton jego wypowiedzi. Zapowiedziała też skierowanie sprawy do Komisji Etyki Poselskiej oraz prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Konflikt szybko eskalował, a Pawłowska odpowiedziała rywalowi w bezkompromisowym stylu, wytykając mu dawne postawy i brak kultury:
„W latach 2021-2023 nie byłeś taki odważny. Każdy głos się liczył. (…) Jesteś zwykłym mizoginem. Naucz się kultury. (…)
A teraz idź się napić i zwiedzać dachy. Żadna z ciebie prawica” – skwitowała posłanka w mediach społecznościowych”. (dziennik.pl)
Pisdów kurdupla od ponad 19 lat systematycznie i programowo niszczył i niszczy dalej ustrój państwowy Polski .
Ten paranoikWypuscił trepa polskiego jako wzorzec metra-skurwysyna w pseudopolityce na stanowiska urzędnicze od portiera do premiera czy prezydenta.
Do piątego pokolenia Polska się nie pozbiera, jeśli w ogóle, z tego syfu i szmaciarstwa życiu publicznym, z tej nieuleczalnej choroby funkcjonariuszy publicznych … trepiarstwa, kibolstwa, łajdactwa i tumanerii.
Mateckie, czarnkie, zajchery, jakie, sasiny, pridawkiny, blachnickie, ziebry… to tylko przykłady tego zaprogramowanego „przemeblowania”partii prawdziwych patriotów… jedne z tysięcy…
Czyżby morwa była inna czy lepsza…?
Pani @Kalino:pisze Pani: „Antyukraińskość drzemie w podswiadomosci Ciemnego Ludu polskiego, jednak jej wybuch został sprowokowany przez strone ukrainską”.Nie jestem ani psychologiem, ani socjologiem, ani politologiem. Ale Pani, jako historyk z wykształcenia i zawodu mnie zaskakuje. Bo ja jestem przekonany, że w narodzie polskim nie ma żadnej antyukraińskości, jest natomiast poczucie durnej wyższości wywodzącej się z lektury pięknych skądinąd powieści choćby Sienkiewicza, gdy Sienkiewicz nazywa Ukraińców czernią. Jest podobna analogia pomiędzy Niemcami i Polakami. Niemcy, zwłaszcza w byłym enerdówku też w relacjach z Polakami prezentują takie durne poczucie wyższości, a im ktoś głupszy, tym jest to u niego intensywniejsze. Ciemny polski lud, jak to Pani pisze: „Mierzwa” jest oburzona, że Ukraińcy nie całują Polaków po rękach i nie klękają przed Polakami. To prymitywne poczucie wyższości wykorzystuje prymitywny dwór prezydenta i napuszcza durnych Polaczków, a durni Polaczkowie dają się napuszczać. W Niemczech to już znacznie ucichło, bo władze zrobiły dobrą robotę, ale w Polsce PiS i Nawrocki wyłącznie dla cynicznych celów podpuszczają tę ,jak to Pani nazywa: „Mierzwę” i mierzwa zachowuje się tak, jak się zachowuje, a Ukraińcy śpiewają (za M.Konopnicką) :nie będzie wróg pluł nam w twarz i dzieci nam :zamiast:”germanił”,mówią: traktował, jak ludzi folwarcznych. Bardzo duża analogia do relacji polsko-niemieckich z lat 60 i 70-tych. Ukraińcy mają silniejsze kompleksy wobec Polaków, niż Polacy wobec Niemców .Wejście Polski do UE znacznie ten problem w relacjach niemiecko-polskich wygasiło, ale Ukraińcy mają przed sobą długą drogę w tej kwestii, a Batyr zachowuje się tak, jak byłe niemieckie ziomkostwo w latach PRL-u.I to jest główna przyczyna dalszych porażek interesów Polski zarówno w Ukrainie, jak i w UE w najbliższym czasie….To prymitywne poczucie wyższości, jakie okazał Nawrocki wobec Zełeńskiego (wręczając mu po jego przyjeździe do Polski, książkę o zbrodniach wołyńskich i odbierając Orła).Zakompleksiony Zełeński nigdy nu tego nie wybaczy. Należało być mądrym, a nie głupim Polakiem
Szanowni Państwo Dyskutanci i Szanowny Gospodarzu: dzieją się dość sensacyjne wydarzenia w PiSie. „Maślarze’ kontra „harcerze”, a nad głowami unosi się cień Brauna….Jaki ten Morawiecki był i jest, to był, ale jedno jest pewne: Morawiecki nie jest doktrynerem ,czyli gdyby zawisła nad Polską groźba ciemnej nocy braunowej i innych oszołomów, to wcale bym się nie zmartwił, gdyby D.Tusk dogadał się, poza Lewicą,również z „Harcerzami”, żeby nie dopuścić do władzy tę szarańczę braunowsko-maślarsko-nawrocką,bo by nastąpiły nad Polską mroki średniowiecza….
Kalina
23 LIPCA 2026
8:44
To , co ja sądzę, nie ma znaczenia. To , co myślą inni, jakie mają plany, szaleńcze i niezrozumiałe dla naszej cywilizacji (czy aż tak bardzo?) , ma znaczenie. Czy ktokolwiek przypuszczał w latach 30 , że w 15 miesięcy, 25 SS i ok 200 Ukraińców zagazuje i spali w Treblince 750 000 ludzi. Starych, dzieci, niemowlęta, kobiety mężczyźni. To jest nie do pojęcia. Chil Rajchman. » Je suis le dernier juif. « « Ocalałem z Treblinki » Proszę przeczytać
Ja myślę, że obiecanki fanatyków, mających kult śmierci jako motto, należy brać na poważnie. Tym się z panią różnie.
Z szacunkiem
Ahasverus
Kalina
23 LIPCA 2026
13:37
« Ten wpis po raz kolejny zdradza parcie środowisk żydowskich na wyłączność, niepowtarzalność ich zagrożenia i absolutną wyjątkowość dzisiejszego złego losu Żydów*
Być może jest to uzasadnione, co pani o tym myśli? To parcie? Dwa tysiące lat « parcia » parchòw
Antyjudaizm, zawoalowany w antysyjonizm i wolność słowa ma teraz bulwar i autostradę przed sobą.
Pani Goldschmid opisuje sytuacje we Francji. Chciałbym powiedzieć, że jest szczególną. Ale nie, Holland, UK i inne , jest podobnie. Manifestacje z transportem śmierć Izraelowi , śmierć Żydom są w granicach wolności słowa. Przypomnę że od 45 lat nad autostradami Iranu , i nie tylko , wiszą banery odliczające czas do zniszczenia « syjonistycznego tworu ». I zachód ma tam ambasady. Wolność słowa?
We Francji skrajna lewica nawet nie krępuje się już (fakty opisane przez Madame Goldschmid) i łowicąc głosy ok 10 mln muzułmanów we Francji ma szanse zdobycia władzy. Francuscy muzułmanie są wychowani w nienawiści wobec żydów, jeszcze bardziej niż wobec praw republiki. To nie jest moja opinia lecz wyniki badać populacji. 25 % młodych muzułmanów fr , urodzonych tutaj, 3 lub 4 pokolenie ,uważa że szaria jest ważniejsza niż prawa Republiki, Ten happening w Grenoble doda jeszcze więcej muzułmańskich głosów w przeszłych wyborach. To pani Goldschmid nie napisała, a powinna. To nie jest jakiś tam nieprzemyślany występek, haniebna burda, wyskok idiotów. Szefem tej burdy był członek rady miejskiej, szef opozycji w radzie, szef lokalny partiiLFI. Lokalny polityk. Tam wszystko jest zakłamane, włącznie z nazwą : Francja niezłomna. To jest kpina. Oni noszą w klapie czerwony trójkąt, dając do zrozumienia że są dziedzicami komunistów w obozach koncentracyjnych. Melenchon jest diabelsko cwany (stara trockistowska Gwardia, pan Guetta też z tej ferajny) i cyniczny. Liczy się władza. I zemsta. Taki kieszonkowy Lenin. Wszyscy prócz niego to faszysci. Gdy ich bojówki ‘ la Jeune Garde » zamordowały młodego chłopaka , który bronił dziewczyn protestujących w Lyon przeciwko konferencji antysemickiej pani Hassan, Melenchon bronił « towarzyszy » Skopali 22chlopaka na śmierć. Szefem i twórcą tej młodej gwardii jest deputowany Byl przedtem « strażnikiem « w liceum. Nadal deputowanym jest i wymachuje w Assemblée Nationale palestyńska flaga. Młodzież głosuje na nich. Bo dziesiątki lat indoktrynacji w szkołach dały owoce. Inculture historique économique politique. Bo wszędzie są ulotki: zablokujemy ceny energii i benzyny, mieszkania dla wszystkich, 2000 € najniższa płaca , praca dla wszystkich.
Mam takich sąsiadów. 6 miesięcy na ich jachcie na Antylach, 6 miesięcy w « métropole « walcząc o równość. A ja il daje warzywa z ogrodu, bo w tej walce ich ogród wygląda jak zamek tej księżniczki co to się igła skaleczyła i nie mają czasu na takie głupoty jak ogród warzywny. Pytam się ich perfidnie, z czego będą żyli, gdy bogaci będą już biedni i nie będzie od kogo brać. Póki co nie było w historii przypadku, że biedni się wzbogacili i żyli godnie, gdy zabrano wszystko bogatym. Warto porównać manifestacje robotników w Rosji przed i po rewolucji październikowej.
Radykalizacja polityczna potrzebuje wrogów Żydzi są doskonali do tego. Bo w zależności od potrzeby można im wszystko zarzucić.
Perfidni kapitaliści i perfidni rewolucjoniści
Złodzieje i kombinatorzy bez charakteru i talenty; opanowali naukę i wyłudzili 25% nagród Nobla
Lenie żyjący z pracy innych; zamienili pustynię w ogród
Tchórze nie potrafiący walczyć; żandarmi zagrazajacy sasiadom (póki co nigdy nie zaatakowali pierwsi)
Fizycznie parszywe typy; uwodziciele niewinnych chrześcijańskich dziewic
Itp, itd.
To czego nigdy się nie wybacza: sukces innych. PIB per capita Pologne:26 tyś USD
Israel: 60 tyś USD.
To czego nigdy nie należy pokazać: słabość. Bo ta wywołuje agresję. Szczególnie na bliskim wschodzie. Israel pokazał słabość 07 oct i nie ma prawa powtórki.
Żydzi na świecie to ok 15 mln. W Europie są prawie niewidoczni. Zasymilowani, małżeństwa mieszane, indyferencja religijna i kulturowe. Europa będzie Judenrein pierwszy raz od 2000 tyś lat. Te 15 mln są takim zagrożeniem, że nawet w Japonii były książeczki o żydowskim niebezpieczeństwie. Historycznie solidne dzieła jak Mein Kampf i Protokoły mędrców to bestsellery w krajach muzułmańskich i oni w to wierzą. Władza Żydów nad światem, a oni czyści jak Lilija.
Tak więc, Pani Kalino, Żydzi mają powody do niepokoju. Poważne powody. Proszę mi pokazać inny naród tak traktowany przez międzynarodówkę. Nie myślę, mam nadzieję, że nie jest pani antysemita. Nie lubię tego słowa. Raczej antyjudaizm. To jest precyzyjniejsze. Ale pani wpisy są albo naiwne, albo wynikają ze złej woli, alby z głupoty .
Mimo to z szacunkiem
A
@pielnia11
Też mi wpadło do głowy takie wyjście: KO lub tylko PO w koalicji z Morawieckim (do czego to dochodzi w tym bałaganie…). Trzeba liczyć się z tym, że Konfederacje i kadłubowy PiS może mieć większość w przyszłym sejmie. Niech nas ręka boska broni…
@ahasverus
I co to się, panie, porobiło…Kiedyś Żydzi opanowali lewicę i Międzynarodówkę. Dziś, jak Pan mówi, to ta lewica jest antysemicka. Rzeczywiście skłaniam się ku lekceważeniu tych pogróżek na transparentach. Jak pamiętam, takie pseudo-lewicowe wrzaskuny szybko kończyły, choć zdążyły zrobić wiele złego (vide Czerwone Brygady). Jednak mam w tyle głowy, że Hitler też zaczynał jako błazen i pajac
Mówienie Pani Kalino o LFI we Francji , o PS we Francji Belgii lub Hiszpanii jako lewicy, jest nieporozumieniam. To sa terminy mające sens jeszcze w pierwszej połowie XXw. Tak samo np Mitterrand pisał że de Gaulle jest faszysta i że robi permanentny zamach stanu Teraz to już nic nie oznacza, pisałem o tym, nie będę się powtarzał.
Na marginesie, Röhm, Georg i Otto Strasser byli socjalistami , lewicowa strona początkującej partii NSDAP. Socjalista był Goebbels. Tak tak.
Joseph Goebbels wygłaszał, zwłaszcza w latach dwudziestych XX wieku, wypowiedzi bliskie radykalnemu antykapitalizmowi. Krytykował „kapitalizm”, bogaczy i elity ekonomiczne, ale z nacjonalistycznej i antysemickiej, a nie marksistowskiej perspektywy. Na początku swojej kariery Goebbels był stosunkowo blisko związany z frakcją braci Strasser. W swoich pamiętnikach i niektórych przemówieniach wyrażał poparcie dla takich środków, jak: silna interwencja państwa w gospodarkę, ograniczenie władzy wielkiej finansjery, retoryka sprzyjająca niemieckim robotnikom. Jednak po spotkaniu z Hitlerem w 1926 roku stał się wobec niego całkowicie lojalny. Porzucił wszelkie nieporozumienia, jakie mógł mieć z Hitlerem, i poparł eliminację frakcji Strasser w 1934 roku.
Bonne soirée
Ahasverus
Kalina@
Jeszcze jedno, z czystej ciekawości
Pisze pani
„ Kiedyś Żydzi opanowali lewicę i Międzynarodówkę.”
Nie wiem o której mowa. W XIX w ze świecą szukać prawdziwego żyda socjalistę. Prekursorem socjalizmu można uznać Henri de Saint Simon. Potem Fournier, Robert Owen i Marx Karl ( już jego ojciec był protestantem), następnie Engels , Blanqui, Proudhon. Obaj zaciekli antysemici. Marx miał żydów w pogardzie. Nie chciał mieć z nimi nic wspólnego. Bliżej nas : Bakunin, przeciwnik Marksa, potem Lassalle ferdinand i Jaurès Jean.
D’la okrasy dodam wspaniałą kobietę: Klara Zatkin i rosa luxemburg Ale baby nie mówią kaddish.
Minjan u ja tu nie widzę , nawet aby odmówić kaddish po socjalizmie.
@ahasverus
Przyznaję, że słabo znam dzieje ruchu komunistycznego, operując stereotypami w rodzaju „żydo-komuny”:)))
Dokształciłam się więc dzięki Wikipedii i już mówię, czego się dowiedziałam. III Międzynarodówka komunistyczna działała w latach 1919-1943. Jej pierwszym szefem był Grigorij Zinowiew żydowskiego pochodzenia. Jego współpracownikami przeciwko Stalinowi byli Trocki i Kamieniew również żydowskiego pochodzenia. Wikipedia podaje też 93 nazwiska działaczy Kominternu. Co trzecie, czwarte nazwisko ma brzmienie żydowskie. Wymienię tylko polskich działaczy o żydowskich korzeniach: Feliks Kon, Karol Radek, Józef Kowalski, Mieczysław Bernstein-Redens, Adolf Warski.
Kalina
To słuszne, ja jednak nie lubię grzebać ludziom w rozporkach, bo uogólnianie » Żydzi objęli władzę w org lewicowych « jest błędne. Równie dobrze można powiedzieć Żydzi przejęli władzę na wydziale matematycznym w getyndze. PO prostu było wielu genialnych ludzi Prisze poczytać o Emmy Noether Osoba niezwykła. Byli’tam nie jako Żydzi lecz jako genialni uczeni To samo w fizyce kwantowej i nuklearnej Cała dynastia Minkowski. Przodek był rabinem w kovno.
Ja pisałem o socjalizmie XIX w. III Międzynarodówka to twór totalitarnej sowieckiej dyktatury. Powstałe w marcu 1919 z inicjatywy Lenina
W przeciwieństwie do II Międzynarodówki, Komintern działał w sposób scentralizowany, podporządkowany Wkpb, a partie krajowe były uważane za „sekcje”, podlegające decyzjom podejmowanym w Moskwie.
Ustalono „21 warunków” (1920) aby można było być jej członkiem:
Każda partia, która chciała do niego dołączyć, musiała zaakceptować surowe zasady, w tym przyjąć nazwę „Partia Komunistyczna”, wdrożyć centralizm demokratyczny, czyli całkowite poddanie się Moskwie i stosować się do wytycznych Kominternu.W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku Komintern stopniowo stał się narzędziem sowieckiej polityki zagranicznej, szczególnie za czasów Józefa Stalina. Uważam, że nie można już mówić o lewicy. Dla mnie lewica to struktura Demokratyczna, mająca na celu polepszenie bytu wszystkich, metodami pokojowymi, posługująca się racjonalizmem. Oczywiście są niuanse. U nas xpczesto mowi się o kato_lewicy.
Faktem jest , że dużo żydów było w prganizacjach komunistycznych (dziwi się pani? Ta ideologia obiecywała im równouprawnienie, czego nie znali prócz Anglii Francji USA i to nie do końca itp), ale masy żydowskie wcale nie były skomunikowane. To jest długi temat.
@ahaswer
Z antysemityzmem nie ma sesnsu rozmawiać na fakty i argumenty. Rasizm zgeneralizowany na całą społeczność daje jego wyznawcom komfortowe poczucie, że wiedzą lepiej i mogą więcej dzięki tej rzekomej wiedzy, włącznie z użyciem siły. Niepojęte sceny, jak zmuszanie wiedeńczyków narodowości żydowskiej, lecz całkowicie zaustriaczonych, przez innych wiedeńczyków do mycia chodników, wciąż przypominają, że ludzie są w znakomitej większości zdalnie sterowalni i podatni na zło zorganizowane, jeśli czują, że taki jest duch czasu. Puszczają wszelkie hamulce – etyczne, religijne, humanitarne – zaczyna się orgia przemocy. To zdarza się cyklicznie i może zbliżać się teraz. Politycy zwykle nie dają rady zła zatrzymać, bo i wśród nich i wśród funkcjonariuszy państwa zło już się zalęgło.Vide AfD u sąsiadów, brauniści u nas. Gdy pañstwo jest bierne, zło rozprzestrzenia się tak szybko jak pożar lasu.
Dziękuję
Denerwował mnie onegdaj Pana szczególny sposób prowadzenia dyskusji na blogu, ale jak u nas mówią « j’ai mangé mon chapeau » i uznaje mój błąd .Et je fais une amande honorable
Wiem , że go nieco zamulam, lecz pozostało tak mało przestrzeni medialnej, aby mówić o rzeczach ewidentnych, oczywistych, które stały się dla wielu kłamstwem, manipulacjami spiskiem światowym
Jak można mówić o żydach jako monolicie, gdy 37% Żydów NY głosowała na Mamdani. (To nieco historia indyków pragnących wprowadzenia drugiego święta Bożego Narodzenia). Ok 40% młodych Żydów USA ma sympatie prohamas. Żydzi są tacy , siacy. Absurd. Żydzi myślą tylko o pieniądzach! Wtedy daje przykład Jonas Salk, który odmówił praw autorskich na szczepionkę przeciwko polio. Bo jak powiedział że to byłoby niemoralnie:na słońce też nie ma praw autorskich. Rodzina miałaby dzisiaj ok 7 mld USD
Nienawiść do żydów i widzenie w nich perfidnego wroga jest dla mnie niepojęte. Pozwala to na odwrócenie ról. Bardziej krytykuje się Izrael broniący własnej egzystencji , niż Iran , jego teokratyczna mafia, będący źródłem terroru dla własnych obywateli i całego regionu. A pieniądze i wpływy lobbies petromonarchii Zatoki są determinujące w decyzjach organizacji międzynarodowych jak ONZ, UNICEF, Trybunał w Haga.
Poza tym …od Shoah minęło 80 lat i są jeszcze świadkowie , moja Matka np, a aktualna demonizacja Izraela pozwala relatywizować ten bezprecensowy mord na narodzie, a nawet negować.
Czasami nie mam już sił , aby wyważać otwarte drzwi, ale należy kontynuować obserwując ignorancję i lawinę złej woli. Pana forum jest jednym z nielicznych , gdzie jest możliwość tej dyskusji.
Podczas “ fête de Bayonne “ , trzecia do do wielkości impreza po Rio i Pamplona, sprzedawano arafatki zamiast tradycyjnych chustek. Zapytałem dlaczego nie czerwonych gwiazd Dawida, maghen Dawid , aby upamiętnić 07 oct
Paradoksem jest, że we Francji antysemicka jest “lewica” (tak się nazywają) ta skrajna, a broni Izraela prawica Co to się panie porobiło !?
Ale teraz mamy pożary i Mélenchon, nie wiem , co jest gorsze
Cordialement
Ahasverus
@ahaswer
Ja też dziękuję za słowo prawdy.