Ewolucyjna rewolucja w Operze Narodowej
Dziś dzień bezkoncertowy, więc z przyjemnością opiszę, co wczoraj widziałam w ramach konferencji „Opera Nowych Możliwości”. O samym programie pisałam tutaj, ale ogólnie. Teraz konkrety.
Wreszcie wiem, gdzie zostaną wygospodarowane nowe przestrzenie – zrobiliśmy małą wycieczkę po teatrze. Oprowadzała nas p. Wioleta Boruc, kierowniczka działu inwestycji. Nie wiedziałam nawet, że teatr ma 10 pięter (ale na samą górę nie wjeżdżaliśmy). Przemieszczałam się zarówno malutką windą, w której mieszczą się dwie osoby, jak i ogromną towarową, która zamyka się jak szczęki rekina: od góry i od dołu. Zorientowałam się, że to są zupełnie inne miejsca niż te, które podejrzewałam. Znałam trochę zaplecze, bo po pierwsze swego czasu Mariusz Treliński lubił umieszczać konferencje prasowe w nietypowych wnętrzach, jak np. sala prób orkiestry czy wielka malarnia, po drugie zaplecze sceny i fragment kulis poznałam w czasach, gdy organizowane tam były Gale Paszportów „Polityki”, a po trzecie – 13 lat temu świetną okazję do oglądania tych wnętrz dał utwór Wojtka Blecharza Transcryptum. W jednym z komentarzy wspomniałam wtedy: „Co nas uderzyło szczególnie podczas tego spaceru po Operze Narodowej, to zapyzienie tego zaplecza. Wiele miejsc nie było remontowanych chyba od lat 60.”. No i przyszła pora na zmiany, tu i ówdzie totalne. Podejrzewam, że inny dyrektor niż Boris Kudlička, który przecież jest architektem, a do tego zna ten gmach na wylot, nie miałby tyle odwagi, można nawet powiedzieć – dezynwoltury, żeby to w takim wymiarze przeprowadzić.
Zacznie się od dwóch sal wygospodarowanych z zabudowania tarasów na dachu. Obawiałam się, że chodzi o V piętro, skąd są piękne widoki na Warszawę, ale zupełnie nie – one są wyżej i są wewnętrzne, nie ma tam więc żadnych widoków. Tam będzie szczególnie dużo roboty, bo trzeba będzie zbudować infrastrukturę praktycznie od zera, łącznie z windami, ale też wentylacja, klimatyzacja, elektryka, instalacje p-poż, mechanika sceniczna i w ogóle wyposażenie do działalności artystycznej i edukacyjnej. No i przede wszystkim szklana zabudowa od góry. Tak więc powstaną dwa zabudowane patia obok siebie: jedno dla baletu i wydarzeń tanecznych, drugie będzie salą wielofunkcyjną.
„Sala teatralno-muzyczna w lewej kieszeni Sceny Głównej” – tu nie byłam pewna, o które miejsce chodzi, a przede wszystkim czy chodzi o lewą stronę patrząc od widowni, czy od sceny. Teraz już wiem, że widowni. Przestrzeń za sceną w ogóle jest ogromna, pewnie niejeden z czytelników pamięta, że na tzw. Zasceniu odbywały się koncerty Szalonych Dni Muzyki, czasem jednocześnie z koncertami na Scenie Głównej, oddzielonej w tym czasie żelazną kurtyną. Ale to jest na tyłach, natomiast miejsce na nową salę jest właśnie z boku, tyle że ta przestrzeń, obecnie czysto magazynowa, znajduje się za zamkniętymi zwykle drzwiami. Przebudowa tego miejsca nie będzie łatwa, bo jest tam słup konstrukcyjny, który ma być usunięty. Do tego wszelkie potrzebne wyposażenie. Ale z pewnością warto.
Podobnie jeśli chodzi o nową salę na poziomie 0 – tzw. salę służącą wielopokoleniowej edukacji kulturalnej. Tu już w ogóle nie miałam wyobrażenia, gdzie ona mogłaby się znaleźć, i nic dziwnego, bo nigdy tam nie byłam. Jest takie miejsce, gdzie z jednej strony budynku na drugą przejeżdżają tiry z dekoracjami, i obok tego przejazdu jest duża przestrzeń, która się de facto marnuje. Tam też będzie mnóstwo roboty od zera.
Tyle, jeśli chodzi o nowe sale. Cztery obiekty będą zmodernizowane. Po pierwsze, dwie położone koło siebie sale baletowe na V piętrze. Po drugie, sala chóralna, obecnie amfiteatralna tyłem do okna (a za oknem kwadryga). Ten amfiteatr ma zostać odwrócony i przy okazji odsłoni się niewidoczny obecnie, bo zabudowany, fryz zaprojektowany jeszcze przez Corazziego. Trzecim obiektem będą Sale Redutowe, czwartym – warsztaty na V piętrze. Do tego wszystkiego jeszcze modernizacja infrastruktury informatycznej, studia nagrań audio-wideo i parku oświetleniowego.
I teraz najważniejsza także dla odbiorców rzecz: harmonogram tych robót. Na pierwszy ogień idzie przebudowa tarasów – zacznie się jeszcze w tym roku. Zakończyć się ma w przyszłym roku, w którym rozpocznie się też prace w pozostałych obiektach, kontynuowane w kolejnym roku, kiedy rozpocznie się modernizacja Sal Redutowych. Wszystko ma się zakończyć w czerwcu 2029 r.
Na koniec trochę o planowanych nowych projektach edukacyjnych związanych też z nowymi przestrzeniami; przedstawiła je nam teatralna szefowa działu edukacji Monika Rokicka. Program Opera z bliska, przeznaczony dla całych rodzin, dotyczy „historii i tajemnic teatru”. Wielka Scena Młodych Twórców – to warsztaty i występy. Wydarzenia międzykulturowe, jak sama nazwa wskazuje, będą służyć poznaniu różnych kultur (pierwsza współpraca będzie z Operą Łotewską). Muzyka i ciało – to zajęcia taneczno-ruchowe dla dorosłych, także seniorów. Muzyczne ślady Warszawy – to przygotowanie interaktywnego archiwum muzycznych wspomnień związanych z miastem (współpraca zewnętrzna mile widziana). Od opery do operetki – to artyści na wyjeździe, czyli możliwość zetknięcia się ze sztuką operową odbiorców w mniejszych miejscowościach. Wreszcie Za operową kurtyną – zakulisowe warsztaty.
Edukacja nie ominie samych pracowników teatru, którzy przejdą rozmaite szkolenia specjalistyczne. I jeszcze jeden projekt: EKO-opera, międzypokoleniowy, promujący ekologię, z użyciem materiałów odzyskanych do scenografii. Wspólnie będzie tworzona miniopera, która na koniec zostanie wystawiona. Ten program ma trwać trzy lata, planuje się 630 uczestników rocznie. Powstaną do tego zeszyty edukacyjne dla nauczycieli i animatorów, którzy będą mogli wykorzystać zdobyte doświadczenia w innych miejscach.
Będzie się działo.
Komentarze
Jak już mowa o budowach i przebudowach TWON, to kilka dni temu mignął mi komunikat, że w tym roku Szalone Dni Muzyki zostaną w całości zorganizowane na Grochowskiej i będą trwały sześć dni (!).
Wiadomo to od dość dawna. Niby z powodu remontu, ale proszę zauważyć, że w tym czasie planowana jest inauguracja nowego sezonu TWON.
Tak, chyba już nawet wcześniej o tym wspominałam.
Ograniczać się czasowo już SV nie musi, bo będzie u siebie. Tyle że będzie pewnie raczej kameralnie.
Tu jest na razie tyle – mają być i orkiestrowe koncerty, w namiocie.
https://szalonednimuzyki.pl/